Obecna władza schlebia tzw. ugrupowaniom skrajnym, dobrze wiedząc, że z nich rekrutuje się elektorat Zjednoczonej Prawicy, a przynajmniej że narracja obu tych środowisk jest jednakowo nasycona nacjonalizmem i ksenofobią.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem warszawiakiem 

Wiem, powinno się używać formy "warszawianin", dla mnie jednak jest nazbyt pretensjonalna, a więc - warszawiak. Jestem warszawiakiem i mam świadomość, że to ani powód do zbyt wielkiej dumy, ani do wstydu. Nie wystarczy bowiem po prostu nim być, ale też należy zaświadczać, że się nim jest, utrzymując pewną klasę odziedziczoną po przodkach, choć również potwierdzając pewne wspólnotowe wyobrażenie i doświadczenie historyczne.

W poniedziałek, 15 sierpnia wraz z grupą Obywateli RP, Babcią Kasią, Polskimi Babciami i innymi reprezentantami opozycji ulicznej uczestniczyłem w proteście przeciwko marszowi Młodzieży Wszechpolskiej przez stolicę. Krzyczeliśmy: "Warszawa wolna od faszyzmu!".

Narażam się wobec tego na zarzut warszawocentryzmu, bo przecież powinniśmy byli krzyczeć: "Polska wolna od faszyzmu!", a najlepiej "Świat wolny od faszyzmu!". Zgoda, aczkolwiek wiem, że w innych miastach moi przyjaciele także protestują przeciwko takim brunatnym pochodom. Mogę odpowiadać jedynie za siebie i reprezentować miejsce, z którym bez reszty się utożsamiam i z którym jestem niejako zrośnięty, rodzinnie, symbolicznie i funkcjonalnie.

Znam tu każdy kawałek, każdy zaułek, każde miejsce (no, może poza tymi, które zostały wchłonięte przez moje miasto w ostatnich dekadach). Mógłbym być przewodnikiem po Warszawie żydowskiej i po Warszawie powstańczej. Nie jestem, bo dla mnie moje emocje do tego miasta, dość ambiwalentne i silne, mają charakter intymny. Musiałbym popłakiwać tu i ówdzie.

Warszawa z winy faszystów została dosłownie skąpana we krwi. Moja obrona przed ich pogrobowcami niegdysiejszych faszystów wynika z pamięci, którą przekazały mi poprzednie pokolenia. Odczuwam łączność z tymi, których wprawdzie już nie ma, ale którzy swoim losem zobowiązali mnie do takiej antyfaszystowskiej postawy.

Przed zbliżającym się 19. Festiwalem Kultury Żydowskiej "Warszawa Singera" Gołda Tencer została zagadnięta przez dziennikarza, czy jej działalność upamiętniająca przedwojennych warszawskich Żydów, którzy stanowili trzecią część tego miasta, czy to wynika z patriotyzmu... Oto co powiedziała twórczyni festiwalu:

"Przede wszystkim kieruje mną pamięć. Teatr Żydowski jest dla mnie pamięcią, moja historia jest pamięcią. Co chciałam zrobić w życiu? Postawić pomnik 6 mln zamordowanych Żydów. Pan to nazywa patriotyzmem, ja pamięcią."

Protest przeciw marszowi Młodzieży Wszechpolskiej przez stolicę.
Protest przeciw marszowi Młodzieży Wszechpolskiej przez stolicę.  Johnbob&Sophie Press`

Obecna władza schlebia tzw. ugrupowaniom skrajnym, dobrze wiedząc, że z nich rekrutuje się elektorat Zjednoczonej Prawicy, a przynajmniej że narracja obu tych środowisk jest jednakowo nasycona nacjonalizmem i ksenofobią. Oczywiście też rasizmem, antysemityzmem i homofobią. Pozwalając takim ugrupowaniom jak ONR czy Młodzież Wszechpolska na marsze po stolicy, kalamy pamięć tych bohaterów, którzy walczyli z nazistami.

Dlatego prezydent Trzaskowski nie wyraża zgody na brukanie miasta nienawistnymi okrzykami. Cóż jednak z tego, skoro władze państwowe nie dostrzegają w tym niczego niestosownego, przeciwnie, dbają o utrzymywanie społecznych nastrojów niechęci, wrogości i pogardy. Przecież prezydent Duda stwierdził, że ci, którzy pomagają uchodźcom w lasach na białoruskiej granicy, są durniami i zdrajcami.

On tak nazywa tych, których my określamy mianem najszlachetniejszych spośród nas, których odwagę i determinację z całą mocą podziwiamy. Czyją głową jest zatem Andrzej Duda, bo przecież z całą pewnością nie naszą...

W Holandii organizowane są stypendia dla aktywistów społecznych z krajów rządzonych dyktatorsko. Wcześniej nie, ale teraz do tych krajów zaliczono już także Węgry i Polskę. W Polsce bowiem mamy autorytaryzm i przestajemy pasować do zjednoczonej Europy. Staliśmy się ponownie pariasem, jako państwo ciążymy na Wschód. I nie mają tu nic do rzeczy kłamliwe deklaracje rządzących.

Wszak te wszystkie brunatne ugrupowania skrajne, cała ta ultraprawica, Konfederacja i inne stowarzyszenia, są jawnie proputinowskie. Cofamy się w rozwoju o całe dekady, dzięki panu Kaczyńskiemu: do czasów komuny, do czasów II Rzeczpospolitej, a kto wie, czy nie do czasów zaborów.

Święto upamiętniające tzw. Cud nad Wisłą, czyli zwycięstwo nad bolszewikami, ma swojego patrona. Marszałka Piłsudskiego. Postać, która w równym stopniu nie znosiła bolszewizmu, jak i faszyzmu. No ale skoro narodowi uzurpatorzy przypisują sobie prawo do świętowania rocznicy powstania warszawskiego, nie może dziwić, że także i to święto zaanektowali.

Dla nich to bez różnicy i nie widzą żadnej sprzeczności w pielęgnowaniu pamięci o "żołnierzach wyklętych" np. z Brygady Świętokrzyskiej, która kolaborowała z nazistami.

Od dekad protestuję przeciwko odradzaniu się faszyzmu w polskim wydaniu. Pamiętam, jak Halina Bortnowska przybywała na nasze zgromadzenia z naręczem białych róż, zgodnie z tradycją Weiße Rose, co kontynuują dziś Obywatele RP.

Ludzie pukali się w czoła, gdy nas widzieli. Twierdzili, że nie ma żadnego zagrożenia, że neofaszyści w Polsce stanowią garstkę, i że trzeba im pozwolić istnieć w imię wolności słowa i wolności zgromadzeń. Brunatnej fali nie udało się powstrzymać. Ma swoich reprezentantów w polskim parlamencie. To wina wszystkich kolejnych rządów, które ignorowały zagrożenie wbrew głosom takich autorytetów jak Bartoszewski, Edelman, Turski z jego niedawnym wołaniem: "Auschwitz nie spadło z nieba!".

Pozwólcie mi protestować w moim mieście i dla niego. Już nie tak długo przecież będę miał tę szansę. W poniedziałek otoczył nas zwarty kordon policyjny. Jakież to kompromitujące, że starszych ludzi, siwowłosych, organa ścigania traktują jako wichrzycieli i niebezpiecznych przestępców. Jakież to dla nas wszystkich, żywych i umarłych, ze wszech miar upokarzające!

Przemysław Wiszniewski

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Tak, jak Auschwitz nie spadł z nieba,
    tak PIS nie wyszedł z morskiej pianki.

    Duda, by przypodobać się m.in. nazistom, nie przebierając w słowach piętnował tych, którzy w ludzkim odruchu, bohatersko wspierali uchodźców, bez zadawania pytań skąd i dlaczego tu przybywają. To norma dla człowieka, by pomóc innemu człowiekowi, gdy ten jest w potrzebie.
    Zaś normą dla kacapii, jest człowieka upodlić, wypchnąć, przyzwalając na jego śmierć.

    Zło wypiera dobro.
    już oceniałe(a)ś
    17
    0
    Co tu dużo mówić: PiS-owi bliskie są poglądy narodowców i faszystów: nacjonalizm, szowinizm, antysemityzm, antyliberalizm, antyzachodniość. Gdy czyta się historię III Rzeszy to program NSDAP realizowany po przejęciu władzy w zadziwiająco wielu punktach jest zbieżny z programem PiS: nacjonalizm, centralizacja państwa, militaryzacja społeczeństwa, rozwój przemysłu ciężkiego, podporządkowanie państwu i partii wszystkich aspektów życia, "troska" o zwykłego obywatela, zmanipulowana polityka historyczna, duma narodowa i wstawanie z kolan, antyliberalizm itd., itd. Dziwne, że nikt u nas tego nie dostrzega.
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    Upokarzany czuje się codziennie. Nie mam słowa usprawiedliwienia dla tych, którzy tę mierzwę wybierają.
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    To raczej policja swoimi działaniami dokonuje samoupokorzenia. Dziękuję Wam za to, co robicie, a Panu za ten list.
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Wszystkie kolejne ekipy rządzące w Polsce z kościołem na czele od 1990 roku popierały faszystów. Może za trzydzieści lat uda się uzyskać stan z chwili zmiany systemu., choć nie wierzę. Jesteśmy utopieni w gó...e.
    już oceniałe(a)ś
    7
    1
    Ależ Pan ma pióro... Super napisane.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Zarobiłem 200 złotych, stać mnie na zdrową żywność....ale, w imieniu babci Kasi wpada ZUS z komornikiem i zabiera mi 100. To jest dopiero faszyzm ekonomiczny. Czas na nową opozycję uliczna wobec władzy emerytek? Spokojnie, babcia Kasia spali tej zimy tony węgla na wasz koszt i w nosie ma innych.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1