Upolitycznienie sądownictwa narusza art. 10 ust. 1 oraz art. 173 konstytucji, które ustanawiają niezależność sądów od władzy ustawodawczej i od władzy wykonawczej. Zapewne jest to wiedza dość powszechna, ale może warto ją wciąż przypominać?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nielegalna KRySia

Zespół funkcjonariuszy państwa rządzonego przez PiS, nazywający się Krajową Radą Sądownictwa, nazywam skrótowo KRySią. Jest ona nielegalna, ponieważ utworzono ją niezgodnie z konstytucją. Wiele osób ma jednak inne zdanie w tej sprawie (są to nie tylko zwolennicy obecnej władzy), dlatego chcę podać uzasadnienie wyrażonego poglądu. Nawiązuję przy tym do mego listu z kwietnia 2020 roku: "Każdy, kto posługuje się językiem polskim, może Konstytucję zrozumieć".

Według konstytucji w składzie Krajowej Rady Sądownictwa przewagę liczbową ma „piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych" (art. 187 ust. 1 pkt 2). Nie zaznaczono, kto wybiera tych członków, ponieważ w tej sprawie nie było wątpliwości. Brak po słowie „wybranych" słów „przez sędziów" wykorzystała w 2017 r. grupa trzymająca władzę i użyła jako pretekstu do obalenia legalnej KRS.

Wcześniej było i nadal powinno być oczywiste, że przedstawicieli sędziów wybierają sędziowie. Jak ogólnie wiadomo, osoba wybrana jest przedstawicielem wyborców upoważnionym do występowania w ich imieniu. Tylko w szkole podstawowej i chyba tylko w niższych klasach nauczyciel może wyznaczać przedstawicieli uczniów.

Obalając KRS, skrócono kadencję jej członków pochodzących z wyboru, co również było niezgodne z konstytucją.

Art. 186 ust. 1 stwierdza: „Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów". KRySia jest tego zaprzeczeniem. Upolitycznienie sądownictwa narusza art. 10 ust. 1 oraz art. 173 konstytucji, które ustanawiają niezależność sądów od władzy ustawodawczej i od władzy wykonawczej. Zapewne jest to wiedza dość powszechna, ale może warto ją wciąż przypominać?

Jeżeli wśród przedstawicieli społeczeństwa, którzy zostaną wybrani do władzy ustawodawczej, będą mieli większość ci, którzy chcą odrodzenia KRS, to będą mogli przystąpić do działania bezzwłocznie. W przeciwieństwie np. do usunięcia prezesa NBP będzie to na pewno zgodne z konstytucją.

Henryk Rutkowski

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ale co tu kombinować o składzie KRS.Jak byk pisze w Konstytucji art. 187 ust. 1 pkt 3.Czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów.Czyli logicznie jest napisane ,że sejm ma zakaz wyboru więcej niż czterech członków KRS,a wybrał dodatkowo sobie 15 pomimo zakazu.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    "Nie zaznaczono, kto wybiera tych członków, ponieważ w tej sprawie nie było wątpliwości." - taki stan prawny nazywamy domniemaniem. Konstytucja jest tak napisana aby władza mogła domniemywać sobie wg potrzeb. Sędziom wydawało się, że tylko oni będą "domniemywać", a tu niespodzianka - posłowie ich ubiegli. Gwoli przypomnienia (dla zapominalskich) dawno temu pierwszym mistrzem domniemań był Lech Falandysz, więc politycy uznali że oni też tak mogą. A potem płacz, że "Polak przed szkodą i po szkodzie głupi".
    @academic15
    Czytałem orzeczenie SN w sprawie interpretacji zapisu pewnej ustawy. Z nóg zwaliło mnie stwierdzenie:
    "Wprawdzie w art. ... zapisano ....... , niemniej jednak intencja ustawodawcy była inna. Tu sąd podał, jaka była intencja ustawodawcy. Nadmieniam, że interpretacja tego artykułu ustawy decydowała o uznaniu lub nie wielomilionowych kwot dofinansowań unijnych do inwestycji pomnożonych przez setki tych inwestycji.
    Wisienką na torcie było sprostowanie przez tenże sąd wcześniejszej interpretacji kilka lat później i podanie nowej.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Skoro w demokracji są trzy niezależne władze, to oczywiste, że ustawodawcza nie może mieszać się do sądowniczej i wybierac dla niej jej członków
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Akty prawne powinny być precyzyjne i jednoznaczne. Konstytucję tworzyli przede wszystkim prawnicy. Być może na co dzień żerujący na niejednoznaczności przepisów. Uwalili knota i płaczą. Wcale nie jest oczywiste, że kandydatów do KRS mają wybierać sędziowie, bo nie wynika to literalnie z przepisu prawa. Polskie sądy (sędziowie) rzadko pochylają się nad duchem prawa w trakcie procesów, ograniczając się do literalnego jego odczytania. Zostali potraktowani własną bronią.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Sedziow nie musza wybierac inni sedziowie !... W Stanach Zjednoczonych najwazniejszych sedziow mianuje Prezydent i zatwierdza (lub nie...) Senat. Ich niezaleznosc jest gwarantowana ich nieusuwalnoscia. Ci sedziowie sprawuja swoj urzad do smierci lub do czasu dobrowolnego przejscia na emeryture (z powodu wieku, choroby...itd.). Polacy powinni wiec zrewidowac swoje myslenie i zrozumiec, ze dla niezaleznosci sedziowskiej najwazniejsza jest dozywotnia nieusuwalnosc z urzedu. To, kto sedziego na ten urzad powolal, ma juz drugorzedne znaczenie...
    już oceniałe(a)ś
    0
    0