Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że obecna władza upadnie pod wpływem niezadowolenia społecznego z powodu drożyzny, inflacji i rozmaitych niedoborów. Koszula bliska ciału, jedynie ekonomia ludzi interesuje.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Murem za sędzią Gąciarkiem

Władzy Zjednoczonej Prawicy (Kaczyński + Ziobro) udało się wpoić społeczeństwu przekonanie, że jeśli dane zdarzenie polityczne obywatela nie dotyczy, lepiej, żeby się nie wtrącał, bo może mieć kłopoty.

Na dowód tego aktywistki i aktywiści społeczni poddawani są rozmaitym szykanom przez organa ścigania i wymiar sprawiedliwości. PiS-owi zależy na wywołaniu efektu mrożącego.

Destrukcja państwa demokratycznego i powołanie w jego miejsce autorytarnej i oligarchicznej satrapii, co zaprojektował i co wdraża PiS w osobach Kaczyńskiego i Ziobry, rozpoczęło się od demontażu Trybunału Konstytucyjnego, przeciw czemu protestował KOD w końcówce 2015 roku (miły Boże, to już wieczność owe siedem lat). Potem niszczono cały ustrój sądowy zarówno ustawowo (a raczej ustawkowo), jak i personalnie, nie wyłączając Sądu Najwyższego (pamiętamy o dewastacji Krajowej Rady Sądownictwa, jak i o powołaniu bezprawnej i w swojej istocie totalitarnej Izby Dyscyplinarnej, której teraz dla niepoznaki zmieniono jedynie nazwę).

Ja wiem, że ustrój sądowy, a co za tym idzie: takie fundamentalne hasła, jak trójpodział czy niezawisłość, są boleśnie mało sexy, by zainteresował się nimi ogół społeczny, wszelako nie możemy dawać za wygraną i ustawać w wysiłkach, by uświadamiać, co destrukcja sądów oznacza dla przeciętnego obywatela.

Takie nazwiska, jak Tuleya, Juszczyszyn, Żurek, Gąciarek i wiele innych ze stowarzyszeń sędziowskich Iustitia i Themis, a także prokuratorskich, pojawiają się ustawicznie w przestrzeni publicznej.

W wypadku zwycięstwa złej władzy nad sądami szary obywatel straci szansę na sprawiedliwy wyrok, zaś rządzący zyskają absolutną bezkarność. Dodatkowo państwo zostanie obciążone, co już przecież ma miejsce, sukcesywnymi, horrendalnymi karami przez europejskie trybunały za niweczenie praworządności. Za to płacimy wszyscy i o te kwoty uszczuplany jest państwowy budżet. Winę za taki stan rzeczy ponoszą solidarnie Ziobro, Kaczyński, Duda, Przyłębska...

Ostatnio orzeczeniem sądowym sędzia Piotr Gąciarek został przywrócony do orzekania po skandalicznym zawieszeniu go przez rzekomo nieistniejącą Izbę Dyscyplinarną.

Cóż z tego jednak, skoro niejaka Joanna Przanowska-Tomaszek, szefowa Sądu Okręgowego w Warszawie i jednocześnie beneficjentka systemu wdrażanego przez Ziobrę, ów wyrok kontestuje i go ignoruje! Sędzia Gąciarek mimo przywrócenia go do orzekania nadal nie orzeka. Nie, bo nie. Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?

Nie mam pojęcia, w jaki sposób skierować życzliwe zainteresowanie opinii publicznej na owe problemy. Dla ludzi są nazbyt odległe i skomplikowane, a ponadto propaganda pisowska wdrukowała im przekonanie, że sędziowie są zdemoralizowaną kastą.

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że obecna władza upadnie pod wpływem niezadowolenia społecznego z powodu drożyzny, inflacji i rozmaitych niedoborów towarów. Koszula bliska ciału, jedynie ekonomia ludzi interesuje.

Przemysław Wiszniewski

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Władza nie może zwyciężyć praworządności.
    Władza ją terroryzuje i gwałci jej istnienie,
    to jak mord na społeczeństwie i prawach do bytu.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0