Zgodnie z przygotowaną przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej nowelizacją ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych znaczna część związków zawodowych nie tylko straci prawo do organizowania akcji strajkowych, ale nawet nie będzie mogła wchodzić w spory zbiorowe! To rozwiązanie autorytarne i niekonstytucyjne, które nigdy nie powinno wejść w życie w demokratycznym kraju - alarmuje Związkowa Alternatywa.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dziś przesłaliśmy do przewodniczącego NSZZ Solidarność Piotra Dudy apel o wspólny opór wobec antyzwiązkowych zmian zawartych w rządowym projekcie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Podobne pisma skierowaliśmy też do władz OPZZ i Forum Związków Zawodowych - informuje Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.

Przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda

W wielu sprawach nie zgadzamy się, ale są sytuacje, które powinny zjednoczyć cały ruch związkowy. Z całą pewnością ma ona miejsce teraz, gdy rząd Prawa i Sprawiedliwości chce dokonać bezprecedensowego zamachu na podstawowe prawa związków zawodowych. Najwyraźniej władza boi się oddolnych protestów społecznych i chce je spacyfikować w zarodku.

Zgodnie z przygotowaną przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej nowelizacją ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych znaczna część związków zawodowych nie tylko straci prawo do organizowania akcji strajkowych, ale nawet nie będzie mogła wchodzić w spory zbiorowe!

To rozwiązanie autorytarne i niekonstytucyjne, które nigdy nie powinno wejść w życie w demokratycznym kraju.

Ministerstwo planuje też zdelegalizować strajki solidarnościowe, argumentując, że dotychczas były one nadużywane. Trudno dociec, co władza ma na myśli, bo ostatni raz ten rodzaj akcji protestacyjnych odgrywał istotną rolę w latach 80. Z całą pewnością jest to jednak brutalny atak na niezależne od władzy związki zawodowe i na międzybranżową solidarność ludzi pracy.

Władza nie tylko chce ograniczyć prawo do strajków, ale też karać za samo namawianie do nich! Zgodnie z proponowaną nowelizacją przepisów związek zawodowy będzie mógł otrzymać karę grzywny lub ograniczenia wolności za samo zachęcanie do przeprowadzenia akcji strajkowej. To próba zastraszenia bojowych organizacji związkowych i rozwiązanie cechujące państwa dyktatorskie.

Rząd chce także radykalnie wydłużyć drogę do przeprowadzenia strajku tak, aby pracodawca mógł w tym czasie zastraszyć niewygodny związek zawodowy i zniechęcić pracowników do protestów. Wreszcie władza postuluje zwiększenie kosztów mediacji w sporach zbiorowych i likwidację możliwości ich refundacji przez ministerstwo. To również rozwiązania bardzo niekorzystne dla związków zawodowych i ich wprowadzenie niewątpliwie bardzo utrudniłoby organizację akcji protestacyjnych.

Intencja ustawodawcy jest jasna. Rząd wie, że jesień może być gorąca i zamiast rozwiązywać problemy na rynku pracy, próbuje zastraszyć niezależne związki zawodowe.

Apelujemy o solidarny sprzeciw wobec tych zamordystycznych pomysłów. Nie pozwólmy zamknąć sobie ust i nie dajmy się zwasalizować antypracowniczej władzy!

Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ta obecna solidarność pod wodzą P.Dudy to już nie jest ZZ to jest pisowski związek wzajemnej adoracji ...wstyd i tyle.
    @niiika4
    Uprzejmie informuję o tym, że to nauczycielska Solidarność wywalczyła podwyżki wynagrodzeń dla nauczycieli a nie ZNP, więc Solidarność jest związkiem bardzo skutecznie walczącym o wyższe wynagrodzenia nauczycieli, a ZNP nie jest związkiem walczącym skutecznie o wyższe wynagrodzenia dla nauczycieli.
    już oceniałe(a)ś
    0
    3
    @arawin321
    Niczego nie wywalczyła, tylko przyjęła ochłap rzucony z pańskiego stołu. A bez protestów ZNP nawet tego ochłapu by nie było.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @mrrrwrrr
    Po prostu, Solidarność jest związkiem zawodowym z racjonalnie myślącymi liderami, dzięki czemu są w stanie skutecznie wynegocjować podwyżki dla nauczycieli z rządem ZP, a ZNP jest organizacją kierowaną przez lewicowych radykałów, myślących tylko o tym, jak doprowadzić do spadku poparcia wyborczego dla PiS, a nie o tym jak wynegocjować z rządem PiS podwyżki dla nauczycieli.
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    witamy w PRL pod wodzą pierwszego sekretarza Jarosława !!!
    już oceniałe(a)ś
    12
    2
    Najbardziej interesujące jest, że Gazeta Wyborcza już kolejny raz drukuje ochoczo wynurzenia pan Szumlewicza...
    już oceniałe(a)ś
    1
    5
    O, Szumlewicz związkowiec, a kilka tygodni temu występował tu jako publicysta bez proweniencji związkowej. A wcześniej jako kandydat w wyborach. A jutro?
    już oceniałe(a)ś
    0
    5
    Szumlewicz jest ?słynny? z tego, że jego osobista próba zorganizowania strajku generalnego w ZUS, szeroko propagowanego przez media lewicowo-liberalna, zakończyła się bezprzykładną klęską Szumlewicza, ponieważ sąd uznał, że taki strajk będzie nielegalny.

    Co świetnie pokazuje, że Szumlewiczowi brakuje zdolności racjonalnego myślenia, co jest też widoczne w liście do Solidarności, gdzie Szumlewicz w sposób groteskowy próbuje przekonać o tym, że najbardziej pro związkowy rząd w historii III RP, czyli rząd ZP chce dokonać bezprecedensowego zamachu na podstawowe prawa związków zawodowych.

    Trudno wymyśleć bardziej absurdalne oskarżenia wobec rządu ZP, a tu proszę, Szumlewiczowi to się bardzo dobrze udało.

    Już przy akcji Szumlewicza w sprawie strajku w ZUS, można było zauważyć, że Szumlewicz, tak naprawdę stara się bardziej wypromować własną osobę w mediach niż pomóc pracownikom w wywalczeniu lepszych warunków płacowych.

    List Szumlewicza do Solidarności jest właśnie kolejną próbą promowania jego własnej osoby, dlatego związkowcy i pracownicy powinni się trzymać z daleka od Szumlewicza, ponieważ z tej mąki chleba nie będzie
    @arawin321
    Powinni sie trzymac Piotra Dudy . Maja jak w banku ze ich "wydudka" .
    już oceniałe(a)ś
    0
    0