Moje babcie należały do dwóch różnych światów. Jedna, góralka, biegała boso po obejściu i pasła krowy, druga herbu Korczak, była lekarzem ftyzjatrii. Tak jedna, jak i druga czytała książki, a babcia góralka posłała na studia sześcioro z jedenaściorga dzieci, w tym mojego ojca.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pani Tokarczuk nie chce, by jej książki trafiały pod strzechy, bo tam mieszkają idioci. Pragnę uświadomić tej pani, że prowincja to nie miejsce zamieszkania, tylko stan umysłu.

Moje babcie należały do dwóch różnych światów. Jedna, góralka, biegała boso po obejściu i pasła krowy, druga herbu Korczak, była lekarzem ftyzjatrii. Tak jedna, jak i druga czytała książki, a babcia góralka posłała na studia sześcioro z jedenaściorga dzieci… w tym mojego ojca.

W jej wiejskim, drewnianym domu wisiały na ścianach obrazy, a także jej portrety malowane przez młodopolskich malarzy, którzy w ten sposób dziękowali za stancję.

Z kolei ta druga przeżyła Oświęcim, a po wojnie wyleczyła z gruźlicy m.in. Władysława Bartoszewskiego, który wspomina ten fakt w swojej książce „Wiosna jesienią"…

Obie potrafiły ze sobą rozmawiać, a ja kochałam je jednakowo. Wiele im zawdzięczam, bo nauczyły mnie szacunku dla innych.

Nie wiem, z jakiego domu wyszła pani Tokarczuk, ale czegoś wyraźnie w jej wychowaniu zabrakło.

Dziwię się, że osoba uważająca się za oświeconą, w rzeczywistości dała dowód na brak empatii i daleko posuniętą ciasnotę umysłową.

Katarzyna Napiórkowska

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    No niestety,pani Olga nie powiedziała niczego kontrowersyjnego.U nas wszyscy się obrażają na prawdę zamiast ją przyjąć do wiadomości i zastanowić się,jak zmienić rzeczywistość,by takie słowa nie musiały padać. Po prostu trzeba pracować nad sobą,uczyć się i podnosić na wyższy poziom. Bo nie wystarczy mieć,by być Kimś.
    już oceniałe(a)ś
    26
    1
    Kolejna idiotka, która niczego nie zrozumiała z wypowiedzi Olgi Tokarczuk.
    już oceniałe(a)ś
    23
    4
    nie bardzo wiem, jakie zwyczaje panują w środowiskach humanistycznych - natomiast w tych bardziej ścisłych stwierdzenie faktu obecnie* rzadko bywa odbierane jako brak dobrego wychowania - i choćby był on skrajnie niewygodny dla ogółu i/lub samego stwierdzającego (a i tak się zdarzało) docenia się raczej jego ujawnienie, niż zatajenie.
    jednocześnie ew. oponenci ani myślą reagować emocjonalnie - po prostu przeprowadzają dowód przeciwny (byle nie anegdotyczny - jak powyższy) - i już.

    *owszem - historia pamięta przypadki ostracyzmu (nawet całkiem radykalnego) względem autorów twierdzeń zbyt śmiałych lub wręcz wywrotowych - jednak gdy kilka z nich niestety się potwierdziło, a pełna rehabilitacja ze względów technicznych okazała się
    niemożliwa - w większości cywilizowanych krain przyjęto taką właśnie, ostrożniejszą strategię.
    już oceniałe(a)ś
    19
    0
    Babcie były jednak mądrzejsze od autorki listu, która nic nie zrozumiała z, jakże prawdziwej, wypowiedzi Tokarczuk.
    już oceniałe(a)ś
    9
    2
    Chyba Pani nie zrozumiała, p. Tokarczuk nie odnosiła się do formalnego wykształcenia, pochodzenia etc., tylko do przynależności do cywilizacji, czyli wykluczyła np. pisdzielskich ?profesorów? i innych teoretycznie zdolnych do czytania, jednak bez zrozumienia.
    już oceniałe(a)ś
    6
    2
    No ale że co? Opowieść o babciach szeroka, w porównaniu do konkluzji o braku empatii u Tokarczuk i tylko nie wiem, co jedno z drugim ma wspólnego i czego ma dowieść?
    już oceniałe(a)ś
    5
    2
    Kochana Pani, nasza Noblistka to bardzo ciepły, skromny i empatyczny czlowiek, nigdy nikomu nie zrobiłaby krzywdy. Uważam,że Jej twórczość odbiorą osoby o podobnej jak Ona konstrukcji, wrażliwości i tylko tyle. Tu nie ma co się złościć, kurz już opadł po pierwszym artykule, może był to skrót myślowy, ale nigdy nie można Jej zarzucić złego zamiaru, czy też chęci skrzywdzenia. Pozdrawiam gorąco.
    już oceniałe(a)ś
    5
    2
    Ona obraża mój rozum
    (Lem)
    już oceniałe(a)ś
    1
    1