Skoro całe społeczeństwo, to kulturę współtworzy również osoba, która na murach mojego domu wprawną ręką napisała w weekend kilkanaście razy wypowiedź na tematy aktualne, podyktowaną zapewne sukcesami ofensywy retorycznej jednego ze znanych liderów opozycji - czytelnik polemizuje z Janem Radomskim.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szanowni Państwo,

przywykłem do tego, że w "Wyborczej" znajduję teksty wewnętrznie spójne, nawet jeżeli przedstawiacie wypowiedzi z założenia polemiczne i pochodzące od osób mało jeszcze doświadczonych, natomiast bardzo pragnących zaistnieć (najlepiej w roli idealnego przedstawiciela symetrystów).

Selekcja jest konieczna, ponieważ jej brak prowadzi najczęściej na manowce. Wypowiedziom pozbawionych dyscypliny ogromnie dużo miejsca zapewniają teraz wszelkie fora internetowe. Nie chodzi tylko o to, że szkoda na nie marnować papier, ale że psują kulturę, którą, jak tłumaczy nam w „Opiniach" pan Jan Radomski, współtworzy całe społeczeństwo.

Pozostańmy w kręgu kultury słowa. Skoro całe społeczeństwo, to również współtworzy ją osoba, która na murach mojego domu wprawną ręką (jakoś mogę to ocenić z racji doświadczenia i zajmowania się kulturą wizualną) napisała w ten weekend kilkanaście razy wypowiedź na tematy aktualne, podyktowaną zapewne sukcesami ofensywy retorycznej jednego ze znanych liderów opozycji: RUDY CWEL.

Podążając tokiem rozumowania Jana Radomskiego, ów napis współtworzy kulturę na równi z tekstami wyróżnionymi Nagrodą Nobla. Ponadto zaś paskudne jest różnicowanie wagi tych wypowiedzi, ponieważ obecnie kultura nie jest już instrumentalnie traktowana jako narzędzie kontroli i propagandy.

(Ha, owszem, powinniśmy się chyba zastanowić, co obecnie silnie współtworzy kulturę w ojczystym kraju Olgi Tokarczuk, ale to dygresja).

Zatem – twierdzi pan Radomski – nie należy pochwalać chęci podtrzymania w dziedzinie kultury systemu, w którym uprzywilejowane są pewne grupy, a chęć tę wyraziła Olga Tokarczuk. To boli najbardziej pana Radomskiego, ponieważ wypowiedź pisarki natychmiast zaczęła być wykorzystywana przez prawicę.

Ależ oczywiście, że zaczęła być wykorzystywana! Przecież „prawicy" (może jednak powinniśmy zaaprobować termin prawactwo?) ogromnie zależy na tym, aby wypowiedzi typu RUDY CWEL były wyznacznikiem poziomu czytelnictwa i dyskursu. Nie należy nawet pisać dla tych czytelników, którzy – jak Olga Tokarczuk powiedziała całkiem wprost – są do niej podobni.

Hola! Czyżby autor przytoczonego przeze mnie napisu nie napisał go dla sobie podobnych?

Pan Radomski uważa za naganne, że powstał „Empuzjon", ponieważ czytać są go zdolni tylko siedzący w fotelach, pijacy wino, palący fajkę i z zachwytem przewracający kolejne strony. Obawiam się, że albo pan Radomski jeszcze żadnych stron tej książki nie przewrócił, albo popełnił gigantyczną pomyłkę życiową, zajmując się analizą dyskursu, filologią i socjologią. Tertium non datur.

Jeżeli to pierwsze, to jakim prawem się wypowiada w ten sposób, używając definicji rzeczy, które są konstruktami społecznymi tworzonymi w procesie komunikacji? Czyżby uważał, że owa definicja, zbłądziwszy pod strzechy, zostanie tam zrozumiana?

Rewelację zaś, że autor wywodu o bolesności słów Olgi Tokarczuk (cyt.: której wypowiedzi są nieprzerwanym ciągiem fetyszyzowania określonych postaw, pozbawionym jakiejkolwiek wrażliwości względem tych, którzy mają inne po prostu spojrzenie na świat) przedziwnym sposobem zdecydowaną większość jej poglądów podziela, potrafię zamknąć tylko konstatacją kardynała Richelieu „strzeż mnie, Boże, od przyjaciół".

Serdecznie pozdrawiam

Adam Garbicz

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Tekst tego Radomskiego był żenujący
    już oceniałe(a)ś
    44
    3
    Hołubienie klas niższych i osobników najprymitywniejszych kończy się ogólną degrengoladą. Co mamy zaszczyt obserwować odkąd "dobra zmiana" doszła do władzy.
    @deathofmankind
    Czy tańce z gwiazdami, big bradery itp. powstały już za czasów "dobrej zmiany"? Moim zdaniem społeczeństwo idiocieje a PIS jedynie (a może aż) potrafi to dobrze wykorzystać.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @deathofmankind
    Co ciekawsze, nawet za komuny nie hołubiono nieuków i ignorantów w takim stopniu jak teraz. Byla " klasa robotnicza" , tylko ona posiadala niezawodny instynkt wskazujacy kierunki zmian ( byly one jednak formułowane przez jej przedstawicieli :-) , ale ignorancja byla wysmiewana. Kazdy mial prawo do nauki, wiec mogl z niego skorzystac. Nieuk na stanowisku śmieszyl ( " Panie derektorze, przyśli interesanty i pilą" - to ze skeczu Brusikiewicza.) A teraz? Nieuk posiada olbrzymia, wrecz monstrualna godnosc, nie wolno mu nawet zwrocic uwagi czy wchodzic z nim w polemikę.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Olga Tokarczuk ani mnie ziębi ani parzy. Ale bezwzględnie jako twórca ma prawo definiować wedle własnego uznania pożądanych przez siebie czytelników. I tak nie ma wpływu na to kto kupi jej książki, ale dlaczego miałoby nie wyrażać swoich poglądów na temat czytelników jej bliskich. Których ona rozumie i którzy rozumieją ją.

    ???

    Ostatecznie takie wypowiedzi mogą zmniejszyć sprzedaż jej książek. Ale to jej suwerenna decyzja.
    już oceniałe(a)ś
    35
    3
    Świetne!
    już oceniałe(a)ś
    19
    1
    Polecam, używanie mózgu zanim się coś powie , albo napisze.
    @arte
    W tym kraju jest to mało popularne.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @arte
    Polecam zgłębienie tajników interpunkcji.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @arte
    ale sam nie podporządkowałes sie wygłoszonej zasadzie, cieciu.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Oczywiscie, autor komunikatu ocw...u zdawal sobie sprawe ze w ten sposob tworzy kulture ( jak chcial tego nasz pan doktorant) i postanowil " wejsc do dyskursu" ( to tez okreslenie pana R. ). W tej chwili zapewne analizuje wywolany swoim komunikatem dyskurs w kontekście konstruktów spolecznych :-)
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Strzeż mnie Boże od epuzjonowych konstruktów pana Garbicza!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Noblistka powinna pisać teksty rodem z socrealizmu- wtedy wszyscy je zrozumieją.
    @ddr-1
    Podaj cegłę, podaj cegłę, zbudujemy nowy dom... i nawet Nowy Świat.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0