Chcę Panu podziękować za dopłatę węglową w wysokości 3 tys. zł. Wprawdzie ja ogrzewam się gazem, lecz przecie ja miastowy jestem, więc nie mogę węglem. Pańskim elektoratem są państwo opalający dom węglem, dlatego im się należą dopłaty, a mnie nie, bo nie jestem. I dobrze mi tak! - zwraca się czytelnik do Morawieckiego.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Drogi Nasz Panie Mateuszu!

O węglu już wiemy, że go nie zabraknie, bo powiadomił nas o tym pan Leonard Krasulski (doradca polityczny premiera), czyli węgiel mamy zabezpieczony - kupimy go od krajów południowych. Zima nam niestraszna, dzięki Pańskiej zapobiegliwości.

Pieniędzy też nam nie zabraknie, o czym przekonuje nas inny mądry polityk, światła twarz Narodowego Banku Polskiego, który nam dodrukuje w razie czego. A nawet jak zabraknie, to pójdziemy zagrać w Totka, za radą jego małżonki.

Cukru nam nie zabraknie, bo dziś któryś z ministrów zdementował pogłoski, że zabraknie. Wprawdzie już brakuje, ale ufamy, że jak zdementował, to przecież wie, co mówi. Cukier jest bardzo ważny: wam do konfitur, a nam do słodzenia wam.

A czy prądu nam zabraknie, czy nie? Bo jak obrodzą kartofle, to nie, ale jest susza, więc nie wiadomo, czy obrodzą.

Chcę również Panu podziękować za dopłatę węglową w wysokości 3 tys. zł. Wprawdzie ja ogrzewam się gazem, lecz przecie ja miastowy jestem, więc nie mogę węglem. Pańskim elektoratem są państwo opalający dom węglem, dlatego im się należą dopłaty, a mnie nie, bo nie jestem. I dobrze mi tak!

Zresztą mam chrust, a namiot to się uszyje z prześcieradła.

Na koniec chciałbym spytać, czy rząd zabezpieczył odpowiednio dużo brukwi, czy też sami mamy zacząć robić zapasy na zimę?

Przemysław Wiszniewski

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Wzorem okupacji z brukwi najlepiej byłoby zrobić (na poziomie centralnym) marmoladę i sprzedawać na kartki, ale obawiam się, czy rząd zdoła zabezpieczyć odpowiednią ilość sacharyny. Bo na cukier - w związku z zapewnieniami pana ministra - z pewnością liczyć nie można. Zresztą sacharyna bardziej pasuje do okupacyjnej rzeczywistości (wiem, bo opowiadała mi babcia, która przeżyła okupację. Tę niemiecką. Tej pisowskiej już nie przeżyła).
    @a.r.c.o
    "Wzorem okupacji z brukwi najlepiej byłoby zrobić (na poziomie centralnym) marmoladę i sprzedawać na kartki" ,hmmm... ale qurła papieru na kartki zaraz zabraknie , go mać.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    To jakieś niezrozumienie, Morawiecki powiedział tylko, że CHCE, żeby węgla było w nadmiarze. Ja już kilka takich "chceń" słyszałem od niego. Czas pokazał, że samo "chcenie" to za mało, żeby coś się zmieniło dla obywateli.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Panie Przemysławie, dzięki za podpowiedź o brukwi, będzie co jeść w zimie!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0