Czytelnicy komentują słowa Olgi Tokarczuk.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Burza wywołana przez słowa Olgi Tokarczuk - nie cichnie. Poniżej dwie sprzeczne opinie naszych Czytelników.

Tokarczuk ma prawo do takiej oceny

„Literatura nie jest dla idiotów. Wcale nie chcę, by moje książki szły pod strzechy" – powiedziała Olga Tokarczuk. Solidaryzuję się z jej oceną i rozumiem jej niechęć.

Natomiast zastanawiam się, czy znaczna część oporu, jaki stwierdzenia autorki wywołują, nie bierze się z niezrozumienia tego, co miała na myśli. Bo zwróćmy uwagę na słowo, jakiego użyła: „literatura". Oczywiście, że literatura nie jest dla idiotów, natomiast większość książek – no cóż... Trudno więc się dziwić Oldze Tokarczuk, że wcale nie chce, żeby jej książki znalazły się w tym tsunami komercyjnego badziewia.

Wyraziła, jak rozumiem, swoje zdanie na temat „literatury". Natomiast czy pragnienia autorki, związane z osobistą oceną wartości i miejsca swoich książek, są uzasadnione – nie nam sądzić, jak i nie nam sądzić jakichkolwiek pragnień innego człowieka.

Marek Wystański

Oczekiwałam większej wrażliwości

Jestem rozczarowana i zniesmaczona ostatnią wypowiedzią Olgi Tokarczuk, że nie pisze dla idiotów.

Uważam to za aroganckie i zupełnie niepotrzebne. Mimo że nie lubię jej książek, które przeczytałam (a właściwie przez nie przebrnęłam), darzyłam jej osobę sympatią i nie deprecjonowałam nigdy jej twórczości.

Dziwię się, że nikt nie podniósł publicznie skojarzenia z dawną reklamą sieci sklepów RTV AGD - "nie dla idiotów". Po noblistce z dziedziny literatury można by się spodziewać większej klasy.

Czytelniczka

Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    W ICE rozmowę prowadziła Katarzyna Kasia i w ogóle taki problem się nie pojawił , Tokarczuk miała wiele do powiedzenia , dlatego cały czas czekam na opublikowanie całości rozmowy , nie tylko przytoczenia słów , bo ważna jest intonacja i gesty - rozmowa odbywała się w plenerze etc ....
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Może już dość tego festiwalu poparcia dla głupiej wypowiedzi noblistki. Mogła milczeć, ale wygłosiła swoje "mądrości".
    już oceniałe(a)ś
    2
    3