Dziś znów jesteś podrzucana przez tłum, który ma pięści zamiast czułych dłoni, bo książki piszesz nie dla nich - zwraca się do Tokarczuk czytelniczka.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Skarbie,

nasz narodowy Skarbie,

trzęsły się wierzby płaczące i klawisze przeskakiwały w mazurkach Chopina, gdy powiedziałaś:

„Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów".

Prawdę powiedziałaś. Prawda boli, szczególnie tych, co na kłamstwie i mirażach sennych dumę narodową wybudowali.

Gdy "Corriere della Sera" dał tytuł do wywiadu z Tobą:

"La Bielorussia come la Polonia: pagano la lentezza dell’Europa",

krzyczeli, że śmiałaś Polskę do Białorusi porównać. Nie doczytali do końca, bo za długie było to zdanie, które wypowiedziałaś naprawdę: "Białoruś jak Polska: płacą za opieszałość Europy".

Dziś znów jesteś podrzucana przez tłum, który ma pięści zamiast czułych dłoni, bo książki piszesz nie dla nich.

Wpleć rumianki w dredy, jedz poziomki z blaszanego kubka, spójrz pod słońce w kielich bordeaux, pluj pestkami czereśni w zamyślone jezioro i bądź sobie i nam. Ale nas nie słuchaj. Pisz. Tak jak dotąd. Tylko dla nas, „wybranych". A reszta, jak chce, niech czyta lub nie.

Jola Sacewicz

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Wspaniały list. Dzięki za te słowa. Pani Olgo nic nie zmieniać, tak trzymać. Czuję się wybrana by móc czytać pani książki
    już oceniałe(a)ś
    50
    6
    Pani Olgo, jestem wierną czytelniczką Pani Literatury. Nie czuję się wybrana. Pani książki czytam z ołówkiem w ręku (taki nawyk!), bo lubię zaznaczać te fragmenty, które są "moje". To sprawia mi niebywałą przyjemność! Kolejny czytelnik mógłby znaleźć w wypożyczonej przeze mnie książce wiele informacji o mnie. Tak to działa!
    Dodam, że jestem bardzo wybredną czytelniczką. Nie wyobrażam sobie, że "Empuzjon" jest Pani ostatnią (przedemerytalną) książką.
    Pokochałam Pani Literaturę po lekturze "Ksiąg Jakubowych" i "Biegunów". Potem przeczytałam wcześniejsze i tak jestem z Panią od wielu już lat, jeszcze sprzed Nobla, którego przepowiedziałam dwa lata wcześniej...
    Nie trafi Pani pod "strzechy", bo to po prostu niemożliwe, choć gdyby tak się stało, świat wyglądałby inaczej. Życzę zdrowia i kolejnej książki.
    już oceniałe(a)ś
    38
    5
    Bardzo dobrze napisane. A jak się komuś nie podoba to, co "nie dla idiotów", to niech dalej opowiada w corocznych badaniach czytelnictwa Biblioteki Narodowej, że ostatnio przeczytał "Pana Tadeusza".
    @a.r.c.o
    Jesli przeczytal w całości Pana Tadeusza, to i tak nieźle. Teraz tylko streszczenia dzieciaki czytają.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Któż się oburza za wypowiedziane słowa? Mój Boże, to chyba tylko idioci.
    Wspaniały list do Olgi. Mogę tylko żałować, że to nie ja jestem jego autorką
    już oceniałe(a)ś
    27
    5
    Dlaczego w prozie wielkiej pisarki, Olgi Tokarczuk, mieszka nieśmiertelne piękno, które zachwyt wzbudza?
    @SoMeh
    Bowiem Tokarczuk Olga wieszczką jest - wieszczy. We mnie zachwytu nie wzbudza BTW. Ale to tylko moja opinia.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @Ricki
    To prywatna sprawa Rickiego. Jak widać, Ricki nie jest inteligentny. Innych zachwyca.
    już oceniałe(a)ś
    5
    5
    @SoMeh
    Z ogólnego rozkładu ocen komentarzy i liczby plusów pod moim własnym wnioskuję, że mało kto tu czytał "Ferdydurke" :).
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Mistrzyni,
    Dziękuję, że pisze pani ambitne książki, nie oglądając się na poklask tłumów. Proszę, niech Pani nadal tworzy arcydzieła. Marne pozycje zawsze będą powstawać w hurtowej ilości, więc jest potrzebny ktoś, kto podnosi jakość literatury i tworzy prawdziwa kulturę
    Dziękuję
    już oceniałe(a)ś
    17
    5
    Wydaje mi się że ten list wskazuje na to, że cała sprawa zabrnęła za daleko. Jest taki cytat z Legendy Młodej Polski Brzozowskiego - jest pewien rodzaj zachwytu, który wyklucza wszelkie zrozumienie ....
    @Jam Fior
    Wydaje się, że w tym wszystkim jest jeszcze jedno dno. Podział na my i oni. My mądrzy inteligentni i WRAŻLIWI. I oni - niewrażliwy motłoch. I w mojej ocenie jest to duży problem. Bo inteligent ma jeszcze jedno zadanie. Kształcenie, kształtowanie tych mniej wrażliwych, nierozumiejących. A często (to jest moja ocena) ta "wysoka literatura" jest tylko "literaturą specyficzną". I jako ta lepsza, WYSOKA literatura oceniana jest przez mały zamknięty krąg. Za którym w imię "inteligencji" później idą naśladowcy "bo tak wypada po ocenach ZNAWCÓW.
    już oceniałe(a)ś
    1
    2
    @jwit
    Wydajesz się nie wierzyć w trafność porzekadła "cham jest chamem, na wieki wieków amen".
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Strasznie trudno rozmawia się o książkach, o literaturze, o czytelnictwie w kraju wtórnych analfabetów, których jedyną lekturą jest ulotka promocyjna z marketu. Z przewagą obrazków. Zresztą "rozmowa" to za dużo powiedziane. Nie potrafimy rozmawiać, polemizować, argumentować. Reakcje, również na wypowiedź Noblistki a także na jej twórczość, są zerojedynkowe. Foch i agresja albo bezwarunkowe poparcie. No ale tak się dzieje u nas w każdej dziedzinie. Kto nie z nami ten przeciw nam, żadnych kompromisów.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0