Polska nie może znaleźć się w politycznej "szarej strefie", tym bardziej że region Europy Środkowej i Wschodniej nie zna takiego pojęcia: może być albo europejski, albo moskiewski!
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chorwacja w strefie euro – wnioski dla Polski w świetle wojny w Ukrainie

1. 12 lipca br. Rada UE przyjęła trzy akty prawne (w tym w sprawie konwersji kuny na euro), finalizujące procedurę przyjęcia Chorwacji do strefy euro. 1 stycznia 2023 r. Chorwacja stanie się 20. państwem członkowskim UE, należącym do tej strefy. Spośród pozostałych państw członkowskich UE pozostających poza strefą euro - Dania objęta jest co prawda stałą derogacją, ale ma sztywny kurs własnej waluty do euro, Szwecja spełnia kryteria konwergencyjne (czyli bez kłopotu mogłaby przystąpić do strefy euro), ale ze względów wewnątrzpolitycznych zachowuje wstrzemięźliwość (może, podobnie jak w przypadku członkostwa w NATO, pod wpływem agresji Rosji na Ukrainę zmieni zdanie), Czechy mają bardzo mocne powiązania z gospodarką Niemiec, Bułgaria i Rumunia dalekie są od spełnienia kryteriów konwergencyjnych, niemniej wyrażają zdecydowaną wolę wejścia do strefy euro; przystąpiły również do tzw. bliskiej współpracy w ramach unii bankowej, umożliwiającej uczestnictwo w większości instrumentów tej unii.

2. Jedynie rządzone przez Orbána Węgry i rządzona przez Kaczyńskiego Polska trzymają się od strefy euro z daleka. Ostatnio prezes NBP Glapiński zapowiedział, że w żadnym przypadku nie dopuści do wejścia Polski do strefy euro. Wysuwane argumenty koncentrują się wokół negatywnego oddziaływania gospodarczego włączenia Polski do strefy euro oraz obawy przed uzależnieniem Polski od Niemiec, które miałyby odgrywać dominującą rolę w tej strefie i budować wokół niej zdominowane przez Niemcy państwo europejskie („IV Rzeszę" w narracji Kaczyńskiego).

3. Funkcjonariusze PiS wykazują, ferując takie poglądy, wielką nieznajomość najnowszej historii politycznej Europy i jeszcze większą dozę „niefrasobliwości" politycznej, lekceważąc podstawowe interesy państwa. Proces integracji europejskiej był od początku przede wszystkim projektem politycznym. Biorąc pod uwagę tragiczne doświadczenia II wojny światowej, jego celem było mocne powiązanie odradzających się (zachodnich) Niemiec z Francją i pozostałymi państwami Europy Zachodniej, tak aby zapobiec przyszłym ewentualnym konfliktom. Polityczna decyzja o wprowadzeniu wspólnej waluty podjęta została paralelnie do procesu zjednoczenia Niemiec w 1990 r. (sformalizowana została w traktacie z Maastricht – podpisanym 7 lutego 1992 r., wszedł w życie 1 listopada 1993 r.), głównie pod naciskiem Francji. Chodziło od strony politycznej o to, aby wzmocnione, zjednoczone Niemcy pozostały „państwem europejskim", a Europa nie stała się "wielkim państwem niemieckim". Tak więc Unia Europejska, z najwyższym stopniem integracji – wspólną walutą, jest głównym gwarantem wspólnie uzgodnionego rozwoju Europy. Eliminuje ona groźbę odnowienia formuły „koncertu mocarstw", w ramach której Europa była przedmiotem „wolnej gry" państw najsilniejszych. Atakowanie przez PiS i obrzydzanie Unii Europejskiej oraz najważniejszych sojuszników Polski – Niemiec i Francji – jest krótkowzroczne (chodzi wyłącznie o „tumanienie" elektoratu), bezmyślne i wyjątkowo szkodliwe, a obecnie również wyjątkowo niebezpieczne dla państwa.

4. Agresja Rosji (przy współudziale Białorusi) na Ukrainę unaoczniła znaczenie członkostwa Polski w NATO i w Unii Europejskiej (co jeszcze nie tak dawno PiS podważał, szukając alternatywnych sojuszy). Polska pozostaje natomiast, obok Węgier, jedynym państwem członkowskim UE na flance wschodniej Unii i NATO, w bezpośrednim sąsiedztwie z toczącą się wojną w Ukrainie i w bezpośrednim sąsiedztwie z państwem wspierającym agresję – Białorusią, nie tylko nienależącym do strefy euro, ale której władze zapowiadają, że nie zamierzają wprowadzać państwa do tej strefy. Jest to sytuacja wyjątkowo niebezpieczna, bowiem wspólna waluta – euro jest nie tylko środkiem służącym wzmacnianiu wymiany gospodarczej na unijnym rynku wewnętrznym i umacniającym pozycję Unii Europejskiej w globalnych relacjach gospodarczych, lecz przede wszystkim jest potężnym gwarantem bezpieczeństwa finansowego państw.

5. Członkostwo w strefie euro niesie ze sobą wiele problemów i wyzwań, zwłaszcza dla państwa przystępującego. Niemniej korzyści zdecydowanie przeważają. Członkostwo w strefie euro przyczynia się do rozwoju gospodarczego, do napływu poważnych inwestycji (jest dowodem obliczalności politycznej i ekonomicznej państwa), ułatwia prowadzenie działalności gospodarczej na unijnym rynku wewnętrznym, sprzyja przemieszczaniu się obywateli Unii (odpadają różnego rodzaju koszty transakcyjne). Doświadczenia państw naszego regionu, które wyśmienicie zidentyfikowały znaczenie euro nie tylko dla swoich interesów gospodarczych, lecz również dla swojego bezpieczeństwa (Litwa weszła do strefy euro w 2015 r., Łotwa – w 2014 r., Estonia – w 2011 r. i Słowacja – w 2009 r.) wskazują na to, że wyciągając wnioski z błędów państw Południa, z powodzeniem uniknięto nadmiernych podwyżek cen czy „równania" do cen w najbogatszych państwach UE.

6. Należy się więc zastanowić, gdzie leży źródło tak negatywnego nastawienia PiS do strefy euro? Otóż wymogi członkostwa w strefie euro stoją na straży dyscypliny finansów publicznych państw członkowskich, tym samym radykalnie ograniczając możliwość manipulacji politycznych finansami państwa, co w Polsce rządzonej przez PiS stało się regułą. Przyjęcie euro i podporządkowanie się EBC nie dawałoby PiS możliwości manipulowania kursem złotego. Pozostanie przy złotym pozwoliło natomiast rządowi, kosztem destabilizacji i osłabienia złotego, na wykorzystanie inflacji do dodatkowego opodatkowania społeczeństwa i tym samym na pozorne zaspokojenie potrzeb elektoratu. Ostatnie kilkanaście lat realnego wzrostu plac i poprawy jakości życia są obecnie niwelowane przez nieproporcjonalnie wyższą inflację w Polsce w porównaniu ze średnią inflacji w strefie euro (średnia inflacja w ostatnich dniach w strefie euro 8,6%, w Polsce 15,6%). W Polsce inflacja została wywołana przez świadomą i cyniczną politykę rządu i NBP (który tym samym narusza swoje konstytucyjne obowiązki). Mniej uposażona część społeczeństwa polskiego jest dzisiaj w gorszej sytuacji niż w momencie obejmowania władzy przez PiS.

7. Przynależność do strefy euro powiązana jest również bezpośrednio z reformą Unii Europejskiej. Pod wpływem doświadczeń kryzysu finansowego 2008/2011 strefa euro konsekwentnie konsoliduje się, a przeprowadzane w tej strefie reformy stają się punktem odniesienia dla reform całej Unii. Wynikającej stąd groźbie powstania Unii wielu prędkości przeciwdziała strategia „wspólnej ścieżki" (realizowana od 2017 r.), zakładająca, że stopniowo wszystkie państwa członkowskie UE znajdą się w strefie euro. Odrzucanie przez PiS możliwości wejścia Polski do strefy euro jest więc równoznaczne z wyłączeniem Polski z najważniejszego nurtu debaty, odnoszącego się do przyszłego kształtu Unii Europejskiej.

8. Wrogość PiS wobec Unii Europejskiej i wejścia do strefy euro nie jest przypadkowa również z tego względu, że towarzyszy odchodzeniu Polski od standardów państwa demokratycznego. Ostatni raport Komisji Europejskiej (z 13 lipca br.) jest dla rządzonej przez PiS Polski miażdżący. Dla państwa niepraworządnego nie ma miejsca w procesie integracji europejskiej, zwłaszcza nie ma ono szans na przyjęcie do strefy euro. W tym przypadku zasada wzajemnego zaufania, która przenika działanie unijnego rynku wewnętrznego i której zasadniczą przesłanką jest przestrzeganie praworządności, ma szczególne znaczenie. Dla sprawności strefy euro wiarygodność w przestrzeganiu wspólnych standardów dyscypliny finansów publicznych państwa jest konieczna (z kryzysu greckiego zostały wyciągnięte wnioski).

9. W swojej niechęci do strefy euro prezes NBP Glapiński ma w jednym niestety rację: wraz z rządzącą Polską Zjednoczoną Prawicą doprowadził do takiego rozregulowania finansów publicznych państwa, że spełnienie kryteriów konwergencyjnych (co jest warunkiem rozpoczęcia procedury wejścia Polski do strefy euro) będzie wymagało lat wytężonej pracy, a koszty ponosić będą (już ponoszą) wszyscy polscy obywatele.

10. Agresja Rosji (przy współudziale Białorusi) na Ukrainę powinna stać się momentem otrzeźwienia. Jakiego jeszcze dowodu trzeba, aby docenić wagę przynależności do Sojuszu Północnoatlantyckiego i pełnego członkostwa w Unii Europejskiej? Wejście Polski do strefy euro jest wyzwaniem na miarę akcesu do Unii Europejskiej w 2004 r. Nie nastąpi to od razu – sama procedura zajmuje co najmniej dwa lata, wymagana będzie uprzednio sanacja finansów publicznych państwa oraz dostosowanie Konstytucji RP. Niemniej debata publiczna powinna się rozpocząć bez zwłoki. Powinna ona prowadzić do potwierdzenia strategii wejścia do strefy euro. Jest to wymóg bezpieczeństwa państwa. Obowiązek ten wynika z traktatu akcesyjnego, na który wyraził zgodę suweren w wiążącym referendum ogólnokrajowym.

***

W przeciwnym razie PiS dopełni „prawny polexit" z Unii Europejskiej, a działania wrogie wobec strefy euro i najważniejszych sojuszników pogłębiać będą brak wiarygodności Polski i jej marginalizację w Unii.

Polska nie może znaleźć się w politycznej „szarej strefie", tym bardziej że region Europy Środkowej i Wschodniej nie zna takiego pojęcia: może być albo europejski, albo moskiewski!

Miejsce Polski jest w Europie!

Konferencja Ambasadorów RP to stowarzyszenie byłych przedstawicieli RP, której celem jest analiza polityki zagranicznej, wskazywanie pojawiających się zagrożeń dla Polski i sporządzanie rekomendacji. Chcemy dotrzeć do szerokiej opinii publicznej. Łączy nas wspólna praca i doświadczenie w kształtowaniu pozycji Polski jako nowoczesnego państwa Europy, znaczącego członka Wspólnoty Transatlantyckiej. Jesteśmy przekonani, że polityka zagraniczna powinna reprezentować interesy Polski, a nie partii rządzącej.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Tekst napisany językiem dostępnym dla gorszego sortu. Suwerenowi trzeba wyjaśnić, że trzeba Glapińskiemu i Morawieckiemu zabrać drukarki, żeby za benzynę nie płacili po 12 PLN. I taki przekaz promować
    @ostatni_polski_patriota
    To nie tak, "Wersal" się skończył. To już histoia.., gdy młoda ulica bierze własne sprawy we własne rece, nie czas na uprzejmości i róż żałowanie.
    Las płonie.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @ostatni_polski_patriota
    Przyjęcie EURO to jedyny sposób, by Niemcy nie zaniżali kursu złotówki, który jak wiemy powinien być równy 3 złote, bo nie byłoby kursu wymiany. Więc patrzcie, kto nie chce tego? I komu to służy?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Drukowanie swobodne (!) - wolne niezliczonych ilości biletów PLN emitowanych przez NBP jako gotówka dla Polaków w Polsce, i puszczenie 3/4 wydatków resortu i budżetu ścieżką pozaparlamentarną permanentną, błogosławieństwem tej władzy, błogosławieństwem Ziobry, Kaczyńskiego, Glapińskiego, Kosiniaka (eurodopłaty)... Tylko ono umożliwi wieczne (na zawsze) rządy PiS, zadowolenie tłumów i nienawiść powszechną do EU, USA, NATO, UN, MTPC, TSUE, KE i Tuska.
    @staccato
    Tak jak głębszą integracja, tak i przystąpienie do euro to stryczek dla samozwańczych dyktatorów. Pamiętacie Hitlera jak ten krzyknął " dosyć tego dobrego" na traktat wersalski?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Jak bardzo bezmyślnym i pełnym złej woli trzeba być, żeby nie widzieć szkodliwości pozostawania Polski poza strefą euro, do którego przyjęcia sami się zobowiązaliśmy. Wiele lat wysiłków i wyrzeczeń kosztowało przygotowanie Polski do przyjęcia euro. Niestety, po 2015 r. wszystko to zostało zmarnowane - były pieniądze i możliwości zadłużania, to zostały rozkradzione albo rozrzucone na głupoty typu przekop, łąka w Baranowie, szaleństwa Macierewicza, lista jest bardzo długa. Odrobienie tych strat i wyciągnięcie kraju z ruiny znowu wymagać będzie lat ciężkiej pracy i wyrzeczeń, których początek dopiero następuje. Ale cóż, cytując wieszcza Polak przed szkodą i po szkodzie głupi! Polacy sami sobie coś takiego wybrali.
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    to proste: z Euro trudniej kraść !!! Przestępcy opanowali wszystkie szczeble administracji i bogacą się kosztem biednych Obywateli !!!
    @RK1965
    No właśnie, trudniej okradać obywateli, drukować glapy-złotówki, tworzyć w sztuczny sposób inflacji.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    No cóż, pozostaje nam życzyć powodzenia Chorwatom. Gdy "suweren", jeżdżący tam na wakacje zobaczy, że z euro żyje się im nie gorzej, niż teraz z kunami, a sam przestanie tracić czas na szukaniu lepszego kursu wymiany, to może przynajmniej kilku "suwerenów" przestanie wierzyć w te dyrdymały, które opowiadają Kaczor z Glapą.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Kaczyński jest typowym polskim warchołem. Było ich w naszej historii wielu, wszyscy przyczynili się do upadku państwa. Pod wieloma względami to, co robi PiS, przypomina destrukcyjne polityczne ekscesy szlachty i magnaterii z XVII-tego i VIII-tego wieku. Tyle że dziś destrukcję realizują raczej potomkowie chłopów pańszczyźnianych. Za ich plecami widać groźną twarz Rosji, zdeterminowanej, by jak w XVIII-tym wieku zniewolić Polskę. Jeśliby PiS porządził dłużej, możliwe, że elitom rosyjskim to się uda.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    EURO subito!
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Potrzebne referendum: polacy albo chcą być w UE i spełniać wszystkie warunki albo wynocha - Putin czeka z utęsknieniem. Nie można być częściowo w ciąży.
    @r.d.
    To referendum już było.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0