Czy rzeczywiście miliony Polaków, a przede wszystkim Polek, uważało, że to państwo ma prawo rozstrzygać o losach noszonego przez kobietę płodu w pierwszych tygodniach ciąży? - czytelnik polemizuje z prof. Matczakiem.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem przekonany, że ostatni artykuł profesora Marcina Matczaka  – „Mecenas Giertych nie powinien rozliczać PIS" - może budzić gorący sprzeciw nie tylko u czytelników o poglądach lewicowych.

Nie będę próbował polemizować z poglądami autora dotyczącymi najbardziej ogólnej kwestii, z dziedziny filozofii prawa – czy w danej rzeczywistości społecznej możliwe jest zawsze znalezienie takich rozwiązań przy ustanawianiu przepisów prawa i ich interpretacji, które będą, jak to profesor Matczak określa, cieszyły się obiektywnym szacunkiem i trwale rozstrzygały najbardziej kontrowersyjne spory. To temat na wyjątkowo skomplikowaną i kilkusetstronicową rozprawę.

Mogę jednak przedstawić krótko swoje poglądy, nie zgadzając się z przyczyn fundamentalnych na przykład podany przez pana profesora. Według niego polski tzw. kompromis aborcyjny to było właśnie takie rozwiązanie.

Czy rzeczywiście miliony Polaków, a przede wszystkim Polek, uważało, że to państwo ma prawo rozstrzygać o losach noszonego przez kobietę płodu w pierwszych tygodniach ciąży?

Rozwiązanie przyjęte na początku lat dziewięćdziesiątych bazowało na katolickim światopoglądzie, że płód od momentu poczęcia jest człowiekiem, i kobieta, poza bardzo wyjątkowymi przypadkami, nie ma prawa dokonać zabiegu przerwania ciąży. Tymczasem miliony Polaków miały i mają zupełnie inne poglądy w tej sprawie, ich system wartości jest inny. I zwróćmy uwagę – oni nie chcą do niczego zmuszać Polaków o światopoglądzie katolickim, natomiast chcą mieć prawo żyć zgodnie z własnym światopoglądem. Takie rozwiązanie przyjęto w zdecydowanej większości krajów europejskich – tam katolicy rozumieją, że obok nich żyją ludzie o innym systemie wartości, i nie próbują im niczego narzucać. Nie mogę też nie zaprotestować wobec sformułowania „obiektywny szacunek". Przecież od momentu ustanowienia tych zasad wiadomo było, że będą one łamane przez setki tysięcy Polek. Barierą były tu tylko kwestie finansowe, co dodatkowo wzbudza „cynizm prawny".

Pan profesor poucza Amerykanów, że ich SN w 1973 roku posunął się za daleko. Na jakiej podstawie? Czy uważa, że większość Europejczyków też przesadza?

Jest oczywiste, że w kwestii aborcji, tak jak w wielu innych, na przykład małżeństw jednopłciowych, nie ma rozwiązań kompromisowych. Prawo musi być oparte na określonej aksjologii.

A to, że zamiast bardzo skomplikowanej i trudnej drogi legislacyjnej Amerykanie wybrali możliwości, jakie im stwarza wyjątkowa pozycja SN, to chyba ich prawo i nie nam tu dawać im dobre rady.

Drugi temat poruszony przez pana profesora dotyczy sugestii marszałka Grodzkiego, że to pan mecenas Giertych mógłby być przyszłym prokuratorem generalnym rozliczającym PiS. Pan profesor nie zgadza się z taką propozycją, ale nie z tych powodów, które są najważniejsze dla wyborców lewicowych i liberalnych.

Pan Giertych był wyjątkowo wyrazistym politykiem prawicowym i konserwatywnym. Bardzo bliskim Kościołowi. Wiemy, dlaczego z sojusznika politycznego PiS stał się jego wrogiem. Ale światopoglądu nie zmienił.

A teraz odnowiona i „prawdziwie liberalna" PO miałaby wybrać pana Giertycha na jedną z najbardziej wyrazistych postaci nowej ekipy?

Przy tak ostrym, fundamentalnym sporze z PiS, szczególnie w najszerzej rozumianych obszarze prawnym, chyba nie znajdziemy wybitnego polskiego prawnika, który stał tu z boku. I nie to powinno być najważniejsze. Natomiast światopogląd, system wartości kluczowych przedstawicieli nowej elity władzy nie powinien rażąco odbiegać od tego, który wyznaje zdecydowana większość wyborców obecnej opozycji.

Marek Serafin

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    I to jest piękna postawa. Nie wiem czy pan Matczak wie ile kobiet zostało poszkodowanych przez ów ?kompromis?? I cóż ma pan Matczak do zaproponowania kobietom, które nie chcą być traktowane jak inkubatory? Umoralniającą gadkę czy mrugnięcie okiem że ?No wicie rozumicie prawo prawem a życie życiem?. Ciekawe czy pan Matczak jest tak samo pryncypialny w kwestii kar za posiadanie narkotyków i też uważa że tu należy więzieniem zmuszać do przestrzegania zasad. A tragedie kobiet w ciąży są czymś o wiele poważniejszym od rozrywki młodzieżowych raperów prawda?
    Panie Matczak - niech pan przemyśli a potem zrozumie co w praktyce oznaczał ów ?kompromis?. I dlaczego wypadałoby przeprosić.
    @tksiazek
    Matczak się sam zdyskwalifikował. Prawnik nie może być strażnikiem piekła, nie może być strażnikiem kościoła, nie może używać określeń fundamentalistów katolickich. Bardzo przykre, że intelektualista jak Matczak to czyni.
    Podobnie jak Zoll stawawiajacy koscielny dogmat ponad stan nauki. W prawodawstwie we współczesnym demokratycznym państwie nie mogą dominować dogmaty religijne, a Watykan nie może dyktować praw podstawowych.

    Parlament Unii Europejskiej w czwartek 7 lipca wezwał, by do Karty Praw Podstawowych UE wpisać prawo do aborcji.
    Rezolucja została przyjęta przy 324 za, 155 przeciw i 38 wstrzymujących się głosach. W rezolucji zapisano, że kraje Unii Europejskiej powinny zagwarantować dostęp do bezpiecznych, legalnych i bezpłatnych zabiegów aborcyjnych, opieki prenatalnej i macierzyńskiej oraz do profilaktyki, leczenia i wsparcia HIV.
    Państwa członkowskie i Komisja powinny w większym wymiarze popierać obrońców praw człowieka i świadczeniodawców pracujących na rzecz rozwoju zdrowia i praw seksualnych i reprodukcyjnych.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Nazwanie zakazu aborcji od 1993r - który wprowadzili solidarnościuchowi dziadersi przez tchórzostwo przed klerem, urządzając Polkom piekło, kompromisem - dyskwalifikuje nie tylko Matczaka jako prawnika, ale również każdego kto zakaz nazywa kompromisem.

    Tylko w Polsce udało się wmówić społeczeństwu, że aborcja jest światopoglądem. Aborcja to nie światopogląd, ani sumienie - aborcja to prosty zabieg medyczny, bez żadnych następstw dla zdrowia kobiet - w warunkach klinicznych trwa 2 minuty.

    Polkom posiadane od 1956r prawo do legalnej i bezpiecznej aborcji - prawo do ochrony zdrowia, zostało barbarzynsko odebrane w ?wolnej? Polsce w 1993r. W PRLu Polki miały więcej praw niż dziś w kraju należącym do Unii Europejskiej. Nie tylko wstyd, ale ogromna hańba.
    W 1993r rozpoczęło się piekło Polek. Dziś - fanatyzm katolickich fundamentalistów zabija Polki.

    Łamaniem prawa, praw człowieka jest zakaz aborcji! Prawo do legalnej aborcji jest prawem do ochrony zdrowia!!!
    Zakaz aborcji - również ze wskazaniem społecznym oznacznacza prawny zakaz dostępu do opieki medycznej. Polki umierają bo odmawiania się im wykonania usług medycznych ratujących życie.

    Każda partia, każdy polityk, każdy obywatel, który nie popiera dziś kobiet i ich prawa do samodzielnego dokonania wyboru w sprawie aborcji - nie popiera liberalizacji ustawy aborcyjnej - stoi dziś po stronie PiSu i ciemiężycieli Polek!
    Z tego prostego powodu Giertych nie może zostać w czasie post-PiS ani prokuratorem generalnym, ani ministrem sprawiedliwości, ani nawet posłem.
    już oceniałe(a)ś
    9
    1
    Od razu przestrzegam przed pomysłami by po zmianie władzy próbować nominować Matczaka do TK.
    Chyba że ktoś popiera utrzymanie piekła kobiet.
    już oceniałe(a)ś
    9
    1
    Jeszcze jedno panie Matczak. Ostatnio zgwałconej dziesięciolatce odmówiono aborcji w jednym ze stanów bo zlikwidowano ponoć ?za daleko idące? prawo.
    już oceniałe(a)ś
    10
    2
    Matczak stał się celebrytą prawniczym i należy jego tekstów traktować zbyt poważnie.
    @steuermann
    Jego za chwilę zrobią np. sędzią TK czy SN. I on będzie o takich kwestiach jak prawa kobiet decydował. Znaczy - mam nadzieję że nie zrobią bo widać jakie ma pojęcie.
    już oceniałe(a)ś
    6
    1
    Ten płód to pies? Kot? Osioł?
    @nultub4
    To ludzki płód. Człowiekiem się dopiero staje. Podobnie jak plemnik to ludzki plemnik. To są proste rzeczy.
    już oceniałe(a)ś
    11
    1
    @nultub4
    ten płód to płód. A osłem to ty jesteś.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @nultub4
    A żołądź to dąb? Dąb - deska? Deska - dom?
    Coś tam się jeszcze musi zadziać żeby płód został człowiekiem, a mianowicie musi zapaść decyzja osoby w ciąży żeby te ciążę donosić. Gdyby sama możliwość równała się realizacji, nie widzę powodu by nie urządzać katolickich pogrzebów także jajeczkom na podpasce albo plemnikom w kondonie - też mają ludzkie DNA i w pewnych warunkach były mogły skończyć jako narodzone dziecko.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0