Miła pani z US informuje mnie, że nie zapłaciłem podatku z dochodu KRUS. Tymczasem mój związek z rolnictwem sprowadza się do tego, iż mieszkam w podwarszawskiej wsi.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcę opisać na własnym przykładzie stan państwa w dziedzinie naliczania podatków.

Otóż w ostatnich dniach otrzymałem z urzędu skarbowego, konkretny nie ma tu znaczenia, gdyż może się przydarzyć w każdym rejonie kraju, upomnienie w sprawie nieuregulowanego podatku za 2021 rok.

Rozliczam się od lat w formie elektronicznej. Sprawdziłem swój PIT, gdzie wcześniejsza wpłata podatków i należność roczna wyzerowały się.

Dzwonię więc na telefon podany w upomnieniu z pytaniem, o co chodzi. Miła pani informuje mnie, że złożyłem PIT-36 niezgodny ze stanem faktycznym i że nie zapłaciłem podatku z dochodu KRUS. Moje zdziwienie było duże, ponieważ nigdy nie byłem rolnikiem, a mój związek z rolnictwem sprowadza się do tego, iż mieszkam w podwarszawskiej wsi. Urzędniczka oświadczyła mi, że oni dostali PIT-11C z, powiedzmy, oddziału "X" KRUS-u, i że muszę to sam wyjaśnić, skoro twierdzę, że to jest pomyłka.

Nie powiem, troszkę mnie to ruszyło i starałem się owej pani wytłumaczyć, że to dwa urzędy państwowe powinny to między sobą wyjaśnić, skoro w przesłanym im Picie nie zgadza się ani nazwisko, ani adres zamieszkania (nawiasem mówiąc, to, jak widać, nikt w urzędzie nie sprawdza poprawności wszystkich danych w druku, kierują się tylko numerem PESEL). Po dłuższych namowach udało mi się ową panią skłonić do działania.

Okazało się, że do KRUS ktoś złożył błędne zeznanie, wpisując mój numer PESEL, a oni, według oświadczenia urzędniczki, nie mają możliwości sprawdzania poprawności wszystkich danych osobowych.

Pytania:

  • Jak to jest, że stworzone pracowicie przez państwo bazy danych osobowych nie są sprzęgnięte z programami takimi jak PIT-y, by umożliwić weryfikację poprawności danych?
  • Jak to jest, że urzędnicy urzędów skarbowych we własnym zakresie nie sprawdzają poprawności spływających do nich dokumentów?
  • Jak to jest, że w pierwszym kroku urzędnik informuje podatnika, że to on ma obowiązek wyjaśnić ich pomyłki?
  • Co państwo zamierza uczynić, aby podatnik nie był narażony na niezawinione przez siebie kłopoty?

Ja akurat, z tytułu wieloletniego prowadzenia działalności gospodarczej, jestem dość sprawny w tych sprawach, ale podejrzewam, że wielu podatników, szczególnie w zaawansowanym wieku, nie ma tej sprawności i w efekcie wpłaci kwotę wymienioną w upomnieniu.

Pozdrowienia

Marek Zieliński

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Bylem kiedyś urzędnikiem i jak miałem byki w dnaych spółek to sprawdzałem sam w E-KRS a potem pisałem do przedstawicieli, żeby dosłali e-mailem sprostowanie (zaskoczyło mnie ile firm nie zna swoich własnych danych). Moja Naczelnik kręciła nosem ale jak zobaczyła o ile przyspieszyło to pracę to pozwoliła mi to robić. Nie wiem czy jakaś kontrola nie zakwestionowała bo po roku odszedłem ale ogólnie podejście że sam weryfikuje dane zanim użyje pieczątki i spłodze pismo było postrzegane jako "nietypowe". Wierzę że wielu urzędników też by wolało żeby jakaś palikacja sama weryfikowała poprawność danych z rejestrami państwowymi ale takie pomysły muszą być na poziomie KPRM-u a tam niestety od kilku lat widzę uwstecznianie procesów komputeryzacji (vidi projekt e-krew) bo biorą się za to ludzie z deficytem kompetencji i wyobraźni lub z podejście "od zawsze tak robiliśmy więc po co zmieniać", lub "Ty wiesz ile miejsc pracy dla naszych to zlikwiduje?". Te przemyślenia patrząc juz z perspektywy pracownika firmy IT który ociera się o informatyzację urzędów :)
    już oceniałe(a)ś
    13
    1
    Szanowny Panie Marku. To nie zadna pomylka. UD specjalnie preparuje takie "bledy" bo a nuz, co ktorys podatnik sie da zmanipulowac i zaplaci. A jak slusznie pan wspomnial, starszy, mniej sprawnie poslugujacy sie narzedziami administracji. I niech pan wierzy, takich "pomylek" US generuje miliony rocznie, po to zeby kogos u*ebac. Szczegolnie jak zbliza sie 5 rocznica jakiegos pitu, to szukaja dziury w calym, a szukaja. Mnie wyslali zawiadomienie ze nie zlozylem odpowiedniego oswiadczenia o przejsciu na liniowy, w mojej dzialalnosci. Oczywiscie kilka miesiecy przed przedawnieniem. A to, ze kilka lat przyjmowali moje rozliczenia typu L i nie mowili, ze czegos brakuje, to oczywiscie nie jest argument. I zazadali ode mnie zebym udowodnil, ze nie jestem krowa. No to im wyslalem kwitek z poleconego, z wlasciwymi informacjami i data. Ale co by bylo, gdybym tego nie mial zarchiwizowanego? Haha, domiar za 5 lat z odsetkami karnymi... Sku...esyny!
    @edek_zawsze
    US a nie UD, przepraszam
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Bolszewicka władza to i bolszewickie.metody wracają. Wystarczyło 7 lat.
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    Jaka płaca taka praca i kadry.
    @AlanP
    To niech się zwolnią i idą zarabiać kokosy na rynku.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1