Obywatele RP zapowiedzieli własny start w najbliższych wyborach. Naszym podstawowym celem będzie realną presją skłonić partyjnych liderów do wspólnych list sejmowych oraz wspólnych kandydatów senackich.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Potrzebny jest pakt wyborców, nie liderów

Oświadczenie Obywateli RP

29 czerwca media doniosły o pośpiesznie zorganizowanym w Senacie spotkaniu liderów głównych partii opozycji. Na spotkaniu zadeklarowano kontynuację Paktu Senackiego – w kolejnych wyborach parlamentarnych partie wystawią uzgodnionych wspólnie kandydatów, po jednym w każdym ze 100 okręgów wyborczych. To oczywiste rozwiązanie, którego domagaliśmy się zawsze. Wiemy, że spotkanie miało charakter nieformalny, nie zawarto żadnego twardego porozumienia, że w istocie był to jeden z pierwszych kroków na drodze do oczekiwanej przez wyborców obozu demokratycznego współpracy kandydujących w wyborach polityków i ich partii. Z nadzieją odnotowaliśmy wcześniejsze porozumienie na rzecz samorządności oraz wspólną inicjatywę Obywatelskiej Kontroli Wyborów.

Jesteśmy ruchem obywatelskim i naszym powołaniem jest dbać, by obywatele – również, a może zwłaszcza w dzisiejszej kryzysowej sytuacji – znajdowali w polityce rzeczywistą reprezentację własnych oczekiwań, wartości i żywotnych interesów. Czujemy się więc zobowiązani zabrać głos, zadając pytania, formułując oczekiwania oraz niezbędne naszym zdaniem uzupełnienia. Od liderów usłyszeliśmy bowiem zdecydowanie nie wszystko, co powinniśmy usłyszeć, by dało się wierzyć w zwycięstwo demokracji po najbliższych wyborach.

W sprawie zwycięskiej strategii:

  • Pakt Senacki jest oczywistością, ale jest również absolutnym minimum, które nie tworzy warunków wystarczających, o czym przekonaliśmy się w wyborach z 2019 roku. Podstawowym zadaniem pozostaje Sejm i decyzja o listach wyborczych wystawianych przez partie w wyborach do tej izby. W 2019 roku trzy listy wyborcze gwarantowały opozycji porażkę, co było łatwym wnioskiem z arytmetycznych kalkulacji zgodnie z algorytmem D’Hondta. Wybory do Sejmu przegraliśmy, choć na opozycję padło o niemal milion głosów więcej niż na rządzącą Zjednoczoną Prawicę. Musimy zatem pytać dziś, co z Sejmem, chcąc wierzyć, że deklaracje o Senacie są zaledwie wstępem do rozmów.
  • W samym Senacie szanse wyglądają również gorzej, niż mogłyby wyglądać. W 2019 roku w 69 ze 100 okręgów zwycięzcy uzyskali w poparcie przekraczające 50 proc. głosów. Spośród nich taki wynik uzyskało 32 dzisiejszych senatorów PiS. Dobrze przygotowany Pakt Senacki powinien zatem dać opozycji pozostałe 68 mandatów. Przy tym wyniki senatorów PiS znacznie przekroczyły sondażowe notowania ich partii w ich okręgach. Te notowania zaledwie w kilku okręgach przekraczają 50 proc. To sugeruje, że potencjalne zwycięstwo opozycji w Senacie może być jeszcze większe. W 2019 roku kandydaci Paktu Senackiego zebrali o blisko 5 proc. głosów mniej niż w sumie uzyskały ich partie w wyborach sejmowych. Pakt Senacki w 2019 roku nie był przygotowany i przeprowadzony dobrze i bardzo stanowczo przestrzegamy przed jego prostym powtórzeniem. To nie był sukces, na który dziś należy się powoływać z dumą, tylko niestety wstydliwa strategiczna porażka w stosunku do wielkiej politycznej mobilizacji demokratycznych wyborców.
  • Wspólny kandydat w jednomandatowych okręgach może być oczywiście tylko jeden. Dla czterech partii reprezentowanych na spotkaniu w Senacie oznacza to, że wyborcy trzech z nich będą musieli w każdym okręgu poprzeć kandydata innej partii. Znamy bardzo ograniczony efekt przekazywania poparcia w dwutorowych wyborach jednomandatowych. Dla dobrego wyniku w wyborach senackich, utrudnionego przez fakt, że żadnej drugiej tury tu nie będzie, konieczne są rozwiązania lepsze niż umowa liderów i ich apele do wyborców. Tym lepszym rozwiązaniem jest po prostu dochowanie wierności pryncypiom demokracji.

W sprawie pryncypiów demokracji:

  • Pakt Senacki zawarty w gabinetach partyjnych liderów dzielących się okręgami wyborczymi odbiera wyborcom czterech różnych bloków politycznych możliwość rzeczywistego wyboru. Głosowanie na Senat we właściwych wyborach nie jest wyborem – to plebiscyt przeciw PiS. Jako ruch obywatelski mamy obowiązek powiedzieć to otwarcie. Tę sytuację możemy zaakceptować wyłącznie w okolicznościach nadzwyczajnych i oczywiście zagrożenie demokracji w perspektywie zwycięstwa PiS jest właśnie takim przypadkiem.
  • Rezygnacja z prawa wyboru nie jest jednak konieczna. Możliwe są powszechne, otwarte dla demokratycznych wyborców prawybory wyłaniające wspólnych kandydatów. Domagaliśmy się ich równie długo jak wspólnych kandydatów i list opozycji – i domagamy się ich nadal. Spośród niewielu wyborczych obietnic, które poszukująca wiarygodności opozycja jest w stanie wypełnić przed wyborami, ta jest do wypełnienia najłatwiejsza: demokracja od zaraz. Tu wszystko zależy od nas, decyzje są wyłącznie w naszych rękach, tylko od naszej dobrej woli zależy ich podjęcie. Do plebiscytu przeciw PiS możemy wystawić pluralistyczną reprezentację wiarygodnych ludzi, dysponujących autentycznym, sprawdzonym i potwierdzonym mandatem, a nie wyłącznie partyjnymi rekomendacjami.
  • Poza otwartymi prawyborami możliwych jest bardzo wiele rozwiązań pośrednich, polegających na „uspołecznieniu" decyzji o kandydatach. W transparentnym procesie da się wykorzystać publiczne wysłuchania i debaty kandydatów, czego bezskutecznie żądaliśmy w 2019 roku; da się zaangażować kolegia samorządowców, organizacji pozarządowych, akademickich ekspertów czy wreszcie paneli obywatelskich; da się wreszcie zorganizować cykl debat, których wynik określi choćby ustalona z góry seria badań sondażowych mierzących rzeczywiste poparcie konkurujących ze sobą kandydatów.
  • Pakt Senacki w 2019 roku nie był w istocie rzeczywistym paktem, był co najwyżej „paktem o nieagresji". Był dyktatem narzuconym nam przez liderów trzech partii, które podzieliły między sobą strefy wpływów.

W sprawie programu:

  • Jeśli jako wyborcy i jako ruch obywatelski mielibyśmy się zgodzić na zawieszenie wyborów na czas politycznej wojny, to nasza zgoda wymaga spełnienia bardzo podstawowych warunków. Należy więc jasno potwierdzić, że wyłoniony w ten sposób Senat nie pochodzi z rzeczywiście swobodnego wyboru i zgodzić się na to wolno ten jeden raz. Zadaniem Senatu musi być przeprowadzenie wraz z Sejmem niezbędnych i najpilniejszych reform ustrojowych, naprawiających największe zniszczenia po dwóch kadencjach władzy PiS i wypełniających te luki w demokracji sprzed 2015 roku, które umożliwiły ówczesny zamach stanu, wywołały poparcie dla niego i przesądziły o całkowitym braku odporności polskiego parlamentaryzmu na populistyczne wstrząsy. Parlament należy następnie niezwłocznie rozwiązać, umożliwiając w pełni pluralistyczny, swobodny wybór rzeczywistej reprezentacji wszystkich obecnych w Polsce i bardzo różnorodnych opcji politycznych.
  • Obywatele RP uważają, że niezbędnym składnikiem demokratycznego systemu, zwłaszcza w sytuacji koniecznej przebudowy przeżartego patologiami i niemal kompletnie zrujnowanego systemu, są obywatele i ich organizacje – wyznaczające reguły rywalizującym między sobą politykom. Ustrojowo tę funkcję powinien pełnić Senat RP, choć zarówno praktyka historii III RP, jak również niestety niewystarczające rozwiązania Konstytucji nie dały mu takiej szansy. Od dawna opowiadamy się za „obywatelskim Senatem", uwolnionym od dominującej w Sejmie partyjnej rywalizacji, wyłonionym w inny sposób i obarczonym innymi zadaniami. Z podobnymi oczekiwaniami od dawna występuje również wiele innych organizacji i środowisk. W wyborach do Senatu chcemy uczestniczyć, kandydując i wspierając innych obywatelskich kandydatów. Nie zamierzamy biernie patrzeć, jak zagrożenie polityczną wojną staje się pretekstem, by senackie mandaty podzielić między dobijające targu partie.

Przypominamy, że Obywatele RP zapowiedzieli własny start w najbliższych wyborach. Naszym podstawowym celem będzie realną presją skłonić partyjnych liderów do wspólnych list sejmowych oraz wspólnych kandydatów senackich. Jako ruch obywatelski nie zaakceptujemy niejawnych porozumień bez udziału wyborców. Obywatelski Senat, ale także przyszły parlament rozumiany jako konstytucyjny „Sejm Wielki" jest naszym celem kolejnym. Jeśli jednak mielibyśmy stać się stroną Paktu Senackiego, to tylko w sposób nieobrażający pryncypiów demokracji. Podobnie jak w poprzednich wyborach robiliśmy wszystko, by do tego doprowadzić – włącznie z wystawieniem własnego kandydata – tak będziemy to robić również dzisiaj, o czym czujemy się zobowiązani publicznie uprzedzić już dzisiaj.

Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Przestańcie jątrzyć i szukać dziury w całym!
    Dogadali się i bardzo dobrze!!
    Nic mnie nie obchodzi zdanie "Obywateli RP" i co Wy łaskawie zaakceptujecie albo nie! Kim Wy w ogóle jestescie zeby stawiać warunki akceptowania czegokolwiek? Checie w ten sposób zaistnieć?

    Liczę na porozumienie opozycji i zaakceptuję każdą formułę ich współpracy - ich sprawa jak się dogadają. Są liderami swoich ugrupowań i mają prawo dogadywać się jak chcą! Taka jest polityka.

    "Przypominamy, że Obywatele RP zapowiedzieli własny start w najbliższych wyborach."
    Tak, to jest dokładnie to czego nam trzeba! Kolejny, odrębny twór po stronie opozycji. W dodatku z dość arogancko przedstawianyni roszczeniami.
    Nie, dziękuję!

    Albo jesteście opozycją i chcecie pomóc w scaleniu całego bloku i osiągnięciu wspólnego (?) celu, albo, przykro mi:
    Nie przeszkadzajcie!

    Ważą się losy polskiej demokracji, więc wybaczcie, nie mam czasu ani ochoty pochylać się nad tym co jakaś poboczna grupa (o której tak naprawdę niewiele wiem i która nie ma żadnej mocy slrawczej), jest w stanie "zaakceptować" albo nie!!
    @RickSanchez
    * mocy sprawczej, oczywiście
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @RickSanchez
    Może panu odpiada rola wasala, ale każdy ma prawo do własnego zdania. Na tym polega demokracja !
    już oceniałe(a)ś
    2
    2
    @ruda1968
    Po co te epitety? "Wasala"? Nie, jestem wolnym człowiekiem, Europejczykiem i dokonuję wolnych wyborów. I korzystając z tego, na czym polega demokracja właśnie, wybieram: moim wyborem jest zjednoczona opozycja (na max. 2 liatsach), a nie anonimowe mąciwody, które szukają dziury w całym.
    już oceniałe(a)ś
    7
    1
    @RickSanchez
    Anonimowego mąciwodę widzę tu w komentarzach, chyba, że istotnie jest Pan np. urodzonym w Stanach Meksykaninem ;)
    już oceniałe(a)ś
    3
    2
    @P_Kasprzak
    Proszę sobie wpisać w google Rick Sanchez i sie nie osmieszać...
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    @P_Kasprzak
    Dlaczego nie idnosi się Pan do mojego komentarza, tylko probuje odwracać kota ogonem i zmieniać temat na mój nick?
    Prawda jest taka ze uczepiliscie się wręcz maniakalnie idei prawyborów i teraz jeśli ktoś się z Wami nie zgadza, to od razu foch i nabzdyczenie. Nie mam nic przeciwko prawyborom, ale ton w jakim przedstawiacie swoje racje jest infantylny. "Nie myślisz tak jak my? To nic nie wiesz o elementarnych podstawach demokracji!"...
    Poważnie?! I kto to w ogóle mówi?! Montażysta filmowy jakim Pan jest Panie Pawle Kasprzak? Porobił Pan trochę protestów przeciw Pis (choć nie wiem co znich wynikło oprócz hałasu, ale już się nie czepiam) czasy Solidarności się Panu przypomniały (szczere uznanie za to!), spłynęło trochę lajków od kręgu znajomych na Facebooku i sodowka uderzyła?

    Wy czegoś "nie zaakceptujecie"?!
    Czyli kto? Kółeczko wzajemnej adoracji klikające sobie nawzajem lajki na Faceboku? Ależ proszę bardzo! Nie akceptujcie. Wasze prawo.

    Ogromna większość najwyraźniej nie akceptuje Waszych rządań ani kapryśnej formy ich formułowania.

    I tak wszyscy wiemy jak się to skończy. Narobicie trochę hałasu (miejmy nadzieję, że nie zaszkodzi to poważnym ludziom z opozycji), może jakimś cudem zarejestrujecie listy. I tyle. 0,01%.

    I na tym zakończmy.
    już oceniałe(a)ś
    6
    1
    @RickSanchez
    Odniesieniem do Pańskiego komentarza jest tekst, który Pan komentuje. Bez zrozumienia treści.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @P_Kasprzak
    Odpowie Pan wreszcie na pytanie JAK? Jak chcecie zorganizować prawybory, w których prawo udziału będą mieli zwolennicy opozycji, a nie będą go mieli zwolennicy i funkcjonariusze PiS, czy wręcz kontrolowane przez PiS służby? Czy po prostu godzicie na ustalanie składu list opozycyjnych na Nowogrodzkiej?
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Dlaczego tak trudno pojąć, że ObywateleRP piszą o elementarnych wymogach demokracji? Czy jest jakakolwiek szansa, żeby zawodowi politycy uznali, że trzeba wreszcie posłuchać wyborców? Jeśli posłuchają, mają zagwarantowane zwycięstwo, miejsca w Parlamencie, posady w rządzie - to im się po prostu opłaca. Zatem, jeśli nie dobrem Polski, niech się przynajmniej pokierują logiką; ciągle liczę, że tak zrobią.
    już oceniałe(a)ś
    10
    3
    "Jako ruch obywatelski nie zaakceptujemy niejawnych porozumień bez udziału wyborców" - kompletny odlot, zupełny brak realizmu, ble ble ble - w czyim imieniu, panie Kasprzak.

    NIE MĄCIĆ ! ! !
    już oceniałe(a)ś
    7
    2
    Kolejny ktoś (Kasprzak), kto się sposobi na polityka, najlepiej wodza.
    Se wymyślił prawybory, tak jak parę lat temu inny JOW-y.
    OR już się wyprztykali, przez swoją zapiekłą odmienność szkodzą.
    Nie kompromitujcie się kasprzyki do końca. Kiepsko kończycie.
    już oceniałe(a)ś
    7
    2
    Pawełku, byłeś dobry jako kont manifestacja miesięcznic Rozpieprzyłeś opozycję obywatelską i to całe działanie. Teraz chcesz podłożyć nogę opozycji parlamentarnej, bo widzisz że Hołownia idzie na ustępstwa w sprawach jednoczenia.
    @pospiecha
    Oświadczenie ma wielu autorów, dość dziwnym jest więc zwracać się w ten sposób do tak wielu osób. Tylko dwie spośród nich mają na imię Paweł, jest zatem 50% szans, że te impertynencje i głupkowato paternalistyczny ton jest adresowany do mnie.

    Przywykłem wyrażać zgodę na zwracanie się do mnie po imieniu, a doprawdy niewielu osobom pozwalam na zdrobnienia. Nie wiem, kim Pan(i) jest, mam powód sądzić, że Panu (i) takiej zgody nie dałem, choćby dlatego, że rozum jest w takich przypadkach cechą, której oczekuję.

    Opozycja obywatelska -- jak to Pan(i) łaskawie określa -- musiałaby być bardzo słaba, bym dał ją radę (albo te drugi Paweł) rozpieprzyć w pojedynkę. Albo nawet, by zdołali to zrobić Obywatele RP -- jeden z wielu ruchów, jeden z mniejszych. Kto dokładnie doznał "rozpieprzenia"? KOD? Fakt, nie jest tym, czym był kiedyś, ale po pierwsze nadal podobno ma się nieźle, po drugie, jeśli ma się gorzej niż kiedyś, to raczej z powodu działań tych, którzy do niego należeli. OSK? O ile wiem robi swoje z charakterystycznym dla siebie rozmachem i konsekwencją. Itd.

    Hołownia idzie na ustępstwa? Namawiałem go do tego uparcie i bardzo długo. Nie sądzę, żeby akurat mnie posłuchał, ale jeśli rzeczywiście idzie, to dobrze. Przez lata i przez wszystkie przegrane wybory domagaliśmy się jednej listy, wspólnych kandydatów, wspólnej, otwarcie przedyskutowanej strategii, programu itd. Staliśmy w tej sprawie z pikietami przed siedzibami partii, po wszystkich nieskutecznych próbach perswazji -- staliśmy rzeczywiście samotnie, od wszystkich wkoło zbierając łomot za obrazę partyjnych majestatów. W ten sposób "rozpieprzaliśmy" opozycję? I zwłaszcza obywatelską?

    Za miesięcznicami nie tęsknię. Jeśli Pan(i) tęskni, nic prostszego. Są skromniejsze, ale odbywają się nadal. Wystarczy stanąć naprzeciw. Nie trzeba samotnie, bo są inni, którzy to robią. Do dzieła!
    już oceniałe(a)ś
    3
    2
    @P_Kasprzak
    Wielki szacunek dla Pana i ObywateliRP.Dla mnie jestescie nie tylko spiritus movens opozycji w Polsce ale ,czesto jej sumieniem(jak w protescie kobiet podczas marszu "niepodlelosci").
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    Prawybory? Przecież wygra je w każdym okręgu najsilniejsza z partii. I co dalej? Pozostałe partie nie będą miały żadnego kandydata i poprą ten układ? Nonsens. Takiego paktu nie da się zawrzeć inaczej, niż zaczynając od ustalenia w których okręgach wystartują przedstawiciele której z partii - z poparciem pozostałych.
    już oceniałe(a)ś
    5
    2
    No i na to liczyłem. Brawo, w końcu.
    już oceniałe(a)ś
    1
    3