Na szczęście uczniowie i uczennice nie korzystają tylko z jednego źródła. Są lekcje, na których uczymy odróżniać fake news od autentycznej informacji. Więc z góry wiadomo, że szkoda papieru na pięćset stron podręcznika do HiT.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Autorka jest nauczycielką

Kiedy wreszcie rząd Jarosława Kaczyńskiego przestanie obrażać nauczycieli? Ostatnia przykra wypowiedź reprezentanta MEiN Tomasza Rzymkowskiego (Radio ZET, 23.06.22) nie jest bowiem tylko jego osobistą wypowiedzią. Wymowa skandalicznych słów jest taka:

To nie my, dobrze zarabiający politycy, jesteśmy odpowiedzialni za najniższe krajowe pensje i wszelkie utrudnienia w szkolnictwie, to wy, nauczyciele, wybraliście taki los i dodatkowo brak wam siły przebicia, więc takie wasze życie.

Były różne rządy w Polsce i utarczki, ale z taką pogardą wobec pedagogów, a przy tym uczniów i uczennic, się nie spotkaliśmy. No, chyba że premier Morawiecki pamięta przyklasztorne i parafialne szkoły średniowiecza, gdzie dodatkowo okładano batem.

Dosyć już! My, środowisko nauczycielskie, nie życzymy sobie obelg. Być może główną bronią nauczycieli jest „tylko" myślenie, budowanie kontaktu czy dobre emocje. Co to jest w porównaniu z przemocą urzędników PiS, mundurowych zawodów i sprytnego PR!

Ale i tak mamy lepiej niż PiS, rząd i różne prawicowe satelity. Nie musimy się płaszczyć i pilnować swojej wolności. Po prostu rozwijamy się i mamy heraklitejską świadomość przemian w świecie.

Ale nauczyciele odchodzą ze szkół, można powiedzieć, przytomnieją z ideałów. Co będzie? Część Polaków nie zdaje sobie sprawy, że tak naprawdę PiS-owi chodzi tylko o władzę i pieniądze. A przy okazji obrywają nauczyciele, bo ciągle „skarżą się" na niskie pensje.

A nie powinniśmy domagać się godnych wynagrodzeń? Może ostrze krytyki czas skierować wobec edukatorów z PiS-u? Bo co to za zachowanie panów Kaczyńskiego, Terleckiego, Czarnka, którzy tonem nieznoszącym sprzeciwu ideologizują treści nauczania, hołdują scholastycznej edukacji, tłamszą innych, a na końcu domagają się aplauzu za autorytaryzm?

Od września do szkół ponadpodstawowych ma wejść nowy podręcznik zastępujący wiedzę o społeczeństwie – "Historia i teraźniejszość" autorstwa Wojciecha Roszkowskiego, byłego posła PiS. Jak wszystko od 2015 r., tak również i ten tekst nie był szerzej konsultowany w środowisku naukowym. Po prostu powstał na zamówienie i jak szybko się okazało, jest to tendencyjne, ideologiczne dzieło na potrzeby tworzenia nowego człowieka i historii.  Nie dość, że to pięćset stron dla klasy pierwszej, to jeszcze sztywny, nieprzystępny język. A poza tym zwyczajne wypaczanie pojęć, definicji i eliminowanie z rzeczywistości różnych poglądów, symboli czy osób. To może nawet laik zauważyć.

Zapewne wszyscy teraz czekają na głosy nauczycieli historii, uczciwą reakcję na ten nierzetelny podręcznik. I się doczekają.

Na szczęście uczniowie i uczennice nie korzystają tylko z jednego źródła. Są lekcje, na których uczymy odróżniać fake news od autentycznej informacji. Więc z góry wiadomo, że szkoda papieru na tych pięćset stron.

Proponuję rządzącym więcej szacunku dla uczniów i uczennic, tym bardziej że ze swoją historią przyszli do szkół uczniowie z Ukrainy i teraz wszystko trzeba dogłębnie przewartościować, również w zakresie historii.

Tak więc naigrywanie się z nauczycieli i ich poniżanie wkrótce może przynieść odwrotne skutki. Nawet entuzjaści PiS-u i wszystkie osoby uwikłane we współpracę z tą partią będą się za chwilę denerwować, dlaczego ich dzieci nie chcą chodzić na religię, wyjeżdżają za granicę, angażują się w aktywną pomoc uchodźcom.

I zdziwią się również, że ich dzieci noszą w sobie los osoby o odmiennej orientacji seksualnej, że są za to prześladowane przez państwo i nacjonalistów. Być może odkryją depresję u siebie, dzieci, przyjaciół, doświadczą, że zmiany klimatyczne wyczerpują zasoby wody i żywności i że wszystko w takim świecie może nie mieć sensu. Wtedy pytanie „dlaczego?" będzie bezcenne.

Co zrobicie bez nauczycielek i nauczycieli? Dlatego wraz z zakończeniem kolejnego, smutnego roku szkolnego w tym państwie mówimy: dobre relacje są silniejsze niż pogardliwe miny ministrów edukacji i tego rządu. No i marzą się nam w Polsce kuratoria jak w Finlandii, Szwecji, Włoszech, Anglii, z których przychodzą kompetentni praktycy, pytając nauczycieli: w czym pomóc?, jak wesprzeć?, czy szkoła jest wielostronnie zróżnicowana, autonomiczna?, wyrażając przy tym zwyczajne podziękowanie dla tak trudnej pracy.

Piszcie: Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Czy przypadkiem nie taki właśnie jest plan? Niech odchodzą, niech odejdą wszyscy Ci, którym nie pasuje, którzy się nie zgadzają, którzy myślą, którzy widzą zbyt szeroko, zbyt wyraźnie, którzy rozumieją, nie uczą do ramki, do schematu?.niech odejdą, zrezygnują. Zmiennicy , czarnciele znajda się, już rząd o to zadba.
    już oceniałe(a)ś
    45
    0
    Ale przecież suweren tak zdecydował i wybrał tumanów do władzy. Wybrał PIS razem z dobrodziejstwem inwentarza. 500+ ,poniżanie nauczycieli i niszczenie edukacji w komplecie.
    @Glos_2017
    W punkt.
    Rodzice i dziadkowie wybrali edukatorów.
    Zamiast rzetelnej wiedzy - nachalna indoktrynacja
    Zamiast ewolucjonizmu - kreacjonizm
    Zamiast edukacji obywatelskiej - religia
    Zamiast tolerancji - nagonki i pogarda dla "inności (?)"
    Wyborcy - to Wy zgotowaliście dzieciom ten los
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    Podobnie jak piss, komuchy też pogardzały nauczycielami, zwłaszcza w czasie rządów Gomułki, który miał wyjątkową awersję do inteligencji,
    @Jola null
    Nauczyciele z POP nie byli pogardzani, gorzej mieli bezpartyjni.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @Jola null
    Mówisz o wczesnym Gomółce. Pod koniec swoich rządów trochę się ogarnął.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @Jola null
    Gomulka zbudowal 1000 szkol na Tysiaclecie .
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Sławny z pogardy dla nauczycieli był także minister Andrzej Stelmachowski, który chciał ich bić laską.
    już oceniałe(a)ś
    25
    0
    Trudno o przykład większej bezmyślności niż ta wypowiedź. Typowa dla takich, co to uwielbiają rozliczać innych.
    Gdy nauczyciele strajkowali, to się tutaj czytało: za 18 godzin w tygodniu też bym tak chciał; nie wolno strajkować, bo to wplątywanie dzieci do polityki; co mają robić pracujący rodzice, gdy nie ma lekcji, itd., itp.
    Teraz obciążasz za głupie społeczeństwo nauczycieli, a to społeczeństwo w większości chciało likwidacji gimnazjów. To społeczeństwo ma już w dudzie praworządność, akceptuje łamanie konstytucji, podpieprzenie nie tylko TV (kiedyś polskiej), ale też lokalnej prasy.

    Czy oprócz wypisywania tutaj pretensji do nauczycieli protestowałeś przeciwko temu rozwalaniu państwa i jego instytucji, w tym edukacji? Czy tylko masz pretensje, pewnie do UE też, że nas nie broni.

    NAS NIEWOLNIKÓW ? !

    Rusz dudę z kanapy i idź z tymi, którzy coś próbują robić. Np. 18. każdego miesiąca pod sądy by bronić niezawisłych sędziów, szykanowanych przez bandę, którą od lat wybieramy.
    już oceniałe(a)ś
    23
    0
    Apel do Nauczycieli: nie możecie się poddać! Jesteście ostoją przyszłości tego kraju, jego rozwoju w duchu europejskich wartości. Wytrwajcie!
    @niejestesmyjuzpanstwemprawa
    Ale oni już się poddali - ci, którzy podejmowali jakieś (nieliczne i nieśmiałe) próby oporu za czasów Zalewskiej zostali zakrzyczani przez konformistyczną większość nauczycielstwa.
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @niejestesmyjuzpanstwemprawa
    Nauczyciele się poddali bo NIE POPARLI ICH RODZICE
    Ważniejsze od jakości edukacji okazało się "co ja mam zrobić ze swoim dzieckiem"
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    Szanowna Pani,

    Pisowaci uważają nauczycieli jako grupę zawodową za bandę lewaków na których żaden kij nie jest za twardy. Już lepiej żeby zakonnice uczyły fizyki i matematyki z "książeczki". (jeden Jezus, dwa Jezusy, trzy Jezusy i chwatit Boh troicu ljubit) Nauczyciele zrozumcie nie będzie z wami kompromisu. Dla obecnej władzy jesteście nawozem a szkoła stajnią Augiasza. Pisowaci was "uprzątną" a ich wizja to nauczyciel zatwierdzony przez biskupa. Nie liczcie na litość. Leżeli chcecie walczyć o swoje to tylko strajk generalny w czasie matur. (i żadnego biadolenia o "dobrze uczniów" bo tak naprawdę wasza słabość wyrządza im wiekszą krzywdę)
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    Nauczyciele maja bezpośredni wpływ na wychowanie młodzieży. Macie szanse otwierać młodych na społeczeństwo obywatelskie - ale jak co do czego to tęczowy piątek w szkole nie, a wizyta biskupa w szkole tak!

    Macie szanse otwierac mlodym ludziom serca i glowy i uwrażliwiać na roznorodność, i tlumaczyć ze sa rożne wybory i style zycia (że można zyć bez ślubu, stosować antykoncepcję, że sa różne orientacje seksualne, ze nie ocenia się po wyglądzie, co to jest dyskryminacja i jak okazywac szacunek komus, z kim się nie zgadzamy i ze on teź moze mieć racje bo nikt nie ma jednej odpowiedzi na wszystkie), ale chyba tego nie robicie skoro mlodzi lgną do Konfederacji a wy nie reagujecie, aż nie zacznie dotyczyć to was samych i wtedy krzyczycie ze zadna wladza nie miala tyle pogardy dla pedagogow co obecna.

    Ale nie dostrzegacie zwiazku tej pogardy dla nauczycieli z tym, ze nie zrobiliście nic dla roznorodności (myśli, opinii, postaw, w szkolach) ?

    Ilu nauczycieli w ilu szkolach mialo odwagę poruszać takie kwestie z rozmowach z młodzieżą?

    Czy Wasi wychowankowienie, ktorych uksztaltowalście tak, ze fascynuja sie PiS , Konferencją staną teraz w Waszej obronie skoro sami im pokazywaliście wlasnym przykladem, ze lepiej być poslusznym i nie wychylać się poza rame programową i nauczać tylko tego co oczekuje minister?
    już oceniałe(a)ś
    13
    0