Coraz więcej ludzi w Polsce wie, że zakaz aborcji nie oznacza braku aborcji. Coraz więcej ludzi w Polsce uważa, że o świadczeniach medycznych powinny decydować wyłącznie standardy medyczne. Coraz więcej ludzi w Polsce uważa, że kobiety wiedzą, co robią.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wystąpienie Marty Lempart w środę, 22 czerwca, podczas debaty na temat obywatelskiego projektu ustawy "Legalna aborcja. Bez kompromisów" podpisanego przez ponad 200 tys. osób. Dzień później posłowie odrzucili obywatelski projekt.

Tytuł i śródtytuły od redakcji. 

Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Mam dziś zaszczyt występować przed Państwem w roli bardzo formalnej i bardzo znaczącej – jako pełnomocniczka Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej „Legalna aborcja. Bez kompromisów". Reprezentuję dziś nie tylko siebie, ale i ponad dwieście tysięcy osób, które złożyły swój podpis pod projektem wprowadzającym standardy ochrony zdrowia na wzór tych, które obowiązują w cywilizowanych krajach. 

Projekt "Legalna aborcja. Bez kompromisów" dostosowuje polskie prawo do rzeczywistości

Przychodzę do Państwa z projektem ustawy, która zmienia polskie prawo tak, aby odpowiadało europejskim i światowym standardom w dziedzinie ochrony życia i zdrowia kobiet.

Przychodzę z projektem ustawy, która dostosowuje polskie prawo do rzeczywistości, w jakiej wszystkie i wszyscy żyjemy – rzeczywistości naszej i rzeczywistości waszej, w tym waszych córek, sióstr, żon, matek i koleżanek. Nas wszystkich.

Przychodzę z projektem ustawy, której regulacje wynikają wyłącznie z twardych danych, które są oparte wyłącznie na faktach, która jest oparta na tym, na czym powinna: na nauce, jaką jest medycyna.

Przychodzę z projektem ustawy, która nie tylko jest zgodna z Konstytucją, ale – przede wszystkim – usuwa z obrotu prawnego regulacje sprzeczne z naszą Konstytucją, niezgodne z nauką, niezgodne z europejskimi i światowymi standardami, no i przede wszystkim usuwa skutki ostatnich pozakonstytucyjnych działań zespołu pani magister Przyłębskiej zasiadającego w budynku dawnego Trybunału Konstytucyjnego.

Cała ta nasza ustawa to po prostu program naprawczy – jeden z wielu, których potrzebujemy w zakresie ochrony zdrowia osób w Polsce – który, po pierwsze, wprowadza merytoryczny, naukowy i prawny standard ochrony zdrowia kobiet w zakresie dostępu do świadczenia medycznego, jakim jest aborcja.

To program naprawczy, który, po drugie, likwiduje powszechne nadużycia i masową stałą praktykę łamania prawa kobiet w zakresie dostępu do ochrony zdrowia.

Mówiąc o standardzie, mówimy o rzeczach naprawdę podstawowych. Mówimy o tym, że kobieta w ciąży ma prawo do przerwania tej ciąży do 12. tygodnia jej trwania. I o tym, czy w tym czasie ze świadczenia medycznego, jakim jest aborcja, skorzysta – decyduje ona sama.

Tak jak robią to kobiety w krajach takich jak: Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Francja, Finlandia, Grecja, Hiszpania, Irlandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Niderlandy, Niemcy, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Węgry i Włochy (a to są tylko kraje Unii Europejskiej) – w krajach, w których obowiązują standardy Światowej Organizacji Zdrowia, w krajach, które przestrzegają międzynarodowych standardów ochrony zdrowia i przyjętych na siebie zobowiązań w obszarze praw człowieka. Polska nie jest teraz takim krajem. Naprawmy to. To trzeba naprawić! To gwarantuje nasz projekt.

Dzisiejszy zakaz aborcji skazuje kobiety na tortury

Mówimy o tym, że kobieta w ciąży ma prawo do przerwania tej ciąży do 24. tygodnia w przypadkach kwalifikowanych. Jakie to są przypadki? Te, które tworzą w Polsce realną rzeczywistość realnego, praktycznego zakazu aborcji. Tworzą martwe prawo.

Po oświadczeniu zespołu pani magister Przyłębskiej zasiadającego w budynku dawnego Trybunału Konstytucyjnego szpitale w Polsce skazują kobiety na tortury, odmawiając im świadczenia medycznego, jakim jest aborcja, w przypadku nieusuwalnych wad płodu.

Przegrywamy i będziemy przegrywać sprawy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka – każdorazowo w takim przypadku, z powodu tortur i nieludzkiego traktowania. A kobiet będą umierały. Naprawmy to. Nasz projekt kończy z tą sadystyczną praktyką.

Na mocy ustawy z 1993 roku o tym, czy ciąża będąca wynikiem przestępstwa może być przerwana, decyduje w Polsce prokurator. I decyduje na "nie" – biernym oporem, odmawiając całymi tygodniami wydania zaświadczenia koniecznego do skorzystania z zabiegu medycznego, jakim jest aborcja.

Skutkiem tego, że ciąże będące wynikiem przestępstwa nie są przerywane w ramach obowiązującego prawa, jest to, że odbywa się to, oczywiście, poza systemem – mimo że prawo (teoretycznie!) taki zabieg gwarantuje. Naprawmy to! Nasz projekt kończy z martwym prawem.

Lekarzy paraliżuje strach

Teoretycznie w Polsce obowiązuje także przepis, który ma ratować życie i zdrowie kobiet w ciąży, gwarantując im aborcję w przypadku zagrożenia tegoż życia i zdrowia. Jak działa w warunkach obecnej praktyki antyaborcyjnej przekonały się: pani Izabela z Pszczyny, pani Agnieszka z Częstochowy. Jak działa, przekonały się kobiety, które trafiają do szpitali, w których lekarzy paraliżuje strach i którym cudem się udaje.

Jak działa, wiedzą przede wszystkim osoby w Polsce, które nie zachodzą w ciąże – mamy najniższy wskaźnik urodzeń od czasów II wojny światowej, bo kobiety wiedzą, czym to grozi. Naprawmy to!

Nasz projekt wprowadza z powrotem ochronę zdrowia i życia osób w ciąży, gwarantując im, w zagrożeniu, potrzebną aborcję. Ani. Jednej. Więcej.

Kluczowe pytanie: jak to zrobić, żeby dostęp do aborcji legalnej, bezpiecznej, darmowej nie był martwym prawem, żeby nie był zależny od widzimisię, od ideologii, polityki? Wiemy wszyscy, jak to wygląda teraz – nadużywanie klauzuli religijnej, bezprawne bariery formalne, niepotrzebne badania, fikcyjne komisje, systemowe granie na czas, całymi tygodniami. Żeby zaszkodzić. Żeby upokorzyć. Żeby utrudnić. Żeby prawo było martwe. Naprawmy to!

Nasz projekt wprowadza zobowiązanie do udzielenia świadczenia medycznego, jakim jest aborcja, w ciągu 72 godzin od złożenia wniosku, wprowadzając jednolitą procedurę udzielenia tego świadczenia i gwarancję rozpatrzenia sprzeciwu od odmowy udzielenia świadczenia w ciągu 24 godzin.

Nasz projekt wprowadza zobowiązanie do posiadania zdolności udzielenia świadczenia medycznego, jakim jest aborcja, nawet w przypadku powołania się przez wszystkich lekarzy w placówce na klauzulę religijną poprzez kontrakt z odpowiednim podwykonawcą (który takie świadczenie zapewni).

Nasz projekt likwiduje bezprawne posługiwanie się przez lekarzy klauzulą religijną w odniesieniu do czynności, które nie są świadczeniami medycznymi (jak na przykład wypisywanie recept).

Mamy rok 2022, może już czas? 

Są to wszystko rozwiązania zgodne z zaleceniami, jakie wobec Polski wydał Komitet Praw Człowieka ONZ jeszcze w 2016 roku – dotyczą one dostępu do legalnej, bezpiecznej, darmowej aborcji. Mówią o tym, że umieszczanie przepisu, zgodnie z którym udzielenie świadczenia medycznego (w jakimkolwiek przypadku) jest przestępstwem i jest penalizowane, w kodeksie karnym – jest absurdem, jest pomieszaniem porządków. Udzielenie świadczenia medycznego nigdy nie jest, nie może być i nie będzie przestępstwem.

Mamy rok 2022, może już czas? Może już czas???

Szanowni Państwo, przed wami wszystkimi wielka, ogromna szansa zrobienia czegoś zupełnie zwyczajnego. Zupełnie normalnego, zupełnie standardowego. Oczywistego.

66 proc. obywatelek i obywateli Polski popiera dostęp do legalnej, bezpiecznej i darmowej aborcji do 12. tygodnia.

97 proc. wyborczyń i wyborców Lewicy popiera prawo do legalnej, bezpiecznej i darmowej aborcji do 12. tygodnia.

Za legalną aborcją jest 88 proc. wyborczyń i wyborców Koalicji Obywatelskiej. Wiem, że Klub Koalicji Obywatelskiej popiera nasz projekt, a partie tworzące Koalicję Obywatelską popierają legalizację aborcji do 12. tygodnia. Bardzo wam wszystkim za to dziękuję. Zmiana zdania jest bardzo trudna, wymaga czasu, pracy i odwagi, jestem wam bardzo wdzięczna.

Za legalną aborcją jest 83 proc. wyborców Polski 2050 Szymona Hołowni. Czy posłuchacie tych, których reprezentujecie w Sejmie (pytam posłów tego ugrupowania)?

Za legalną aborcją jest 52 proc. wyborczyń i wyborców Polskiego Stronnictwa Ludowego. Czy przynajmniej połowa z was zagłosuje "za"?

Za legalną aborcją jest 44 proc. wyborczyń i wyborców Konfederacji. Tutaj również spodziewam się prawie połowy głosów "za".

Za legalną aborcją jest też 34 proc. wyborczyń i wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Jedna trzecia głosów "za" – tak by to się przekładało. To jest wzrost o 10 proc. w ciągu półtora roku. Ciekawe, co się stało?

Zakaz aborcji nie oznacza braku aborcji

Zadajemy dzisiaj bardzo proste pytanie: tak czy nie?

Coraz więcej ludzi w Polsce wie, że zakaz aborcji nie oznacza braku aborcji. Coraz więcej ludzi w Polsce uważa, że o świadczeniach medycznych powinny decydować wyłącznie standardy medyczne.

Coraz więcej ludzi w Polsce uważa, że kobiety wiedzą, co robią.

Chciałabym przytoczyć jedną z obietnic o tym, jak to projekty obywatelskie zawsze będą trafiać do komisji, że zawsze będą tam w drugim czytaniu. Być może są osoby, które w to wierzą, więc może w ich imieniu: szanowne Prawo i Sprawiedliwość, taką obietnicę złożyliście, więc może to jest akurat ta, której dotrzymacie?

Ja jestem tutaj tylko jedną osobą. Nikt nie musi mnie słuchać. Nikt nie musi słuchać Marty Lempart. Ale to, co widzicie w wynikach badań, to, co widzicie na polskich ulicach od 2016 roku, co widzieliście w 2020 roku – to jest głos suwerena. Waszego suwerena. Głos, który ja dobrze znam i mogę wam poradzić – nie ignorujcie go.

---

Piszcie:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    LEMPART ŁŻE:

    1. "66 proc. obywatelek i obywateli Polski popiera dostęp do legalnej, bezpiecznej i darmowej aborcji do 12. tygodnia.
    97 proc. wyborczyń i wyborców Lewicy popiera prawo do legalnej, bezpiecznej i darmowej aborcji do 12. tygodnia"

    -MANIPULACJA: nie wiadomo co to "legalna aborcja" - babsztyl usiłuje zaklamać, ze chodzi o aborcję na żądanie, a to nieprawda:

    -KŁAMSTWO: aborcję na żądanie do 12 tyg. ciąży popiera tylko 29% Polaków (link do sondażu na dole).

    I tak pokazują wszystkie POWAŻNE sondaże, czyli takie w których daje się ludziom wybór z różnych przesłanek (od całkowitego zakazu do niemal na żądanie), a nie głupawe "czy jesteś za legalną aborcja" - co to k. znaczy?!

    2. "Za legalną aborcją jest 88 proc. wyborczyń i wyborców Koalicji Obywatelskiej. Wiem, że Klub Koalicji Obywatelskiej popiera nasz projekt, a partie tworzące Koalicję Obywatelską popierają legalizację aborcji do 12. tygodnia"

    -KŁAMSTWO: większość elektoratu wszystkich partii jest PRZECIW ABORCJI NA ŻĄDANIE (a to było głosowane wczoraj) - nawet aborcję na żądanie ALE przy trudnej sytuacji osobistej matki popiera mała mniejszość, nawet wśród Lewicy:
    KO - 32%
    PSL - 31%
    Polska2050 - 26%
    Lewica - 42%

    Link:
    wyborcza.pl/7,75398,27831348,kantar-dla-wyborczej-pis-przez-rok-nie-przekonal-wiekszosci.html
    @vq555vq
    www.oko.press/66-proc-za-prawem-kobiety-do-przerwania-ciazy-do-12-tygodnia/
    To jest link do sondażu, na który powołuje się Marta Lempart.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Skoro tak się rzeczy mają, to aborcjoniści i aborcjonistki całym sercem powinny popierać pomysł referendum, które spełniłoby ich marzenia raz na długi czas. Tymczasem są przeciw. Dlaczego? Tylko proszę nie pieprzyć, że chodzi o zasady, wrodzone prawa i takie tam, bo tego nie kupuję.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    To jak to jest? 66% popiera, a wy mimo to nie potraficie wokół tego zbudować poparcia i większości parlamentarnej, w wyniku czego nadal rządzi PiS, partia, która ma poglądy zupełnie przeciwne wobec tej większości. Pewna ilustracja waszej nieudolności, czyż nie?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Świetne, rzeczowe wystąpienie Marty Lempart. Jestem pełna uznania.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    W wyborach parlamentarnych i prezydenckich poparli PiS. To też, niestety, był głos suwerena.
    @JerzyRy
    Bo suweren jest sprzedajny i głupi. Nie myśli o innych. Nawet o swoich dzieciach czy wnukach.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0