Równość znika z Parady Równości. Nie ma już "dobrych Rosjan", każdy z nich jest wrogiem dlatego, że jest Rosjaninem.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tegoroczna warszawska Parada Równości odbędzie się z udziałem Kyiv Pride. To oczywiście dlatego, że trwa wojna. Polska gości miliony Ukraińców, ich życie toczy się tutaj. Polacy czują solidarność z Ukraińcami i również Parada Równości poza postulatem obrony praw człowieka niezależnie od jego orientacji będzie w tym roku wielką demonstracją przeciw wojnie. Wreszcie Kyiv Pride zagości w Warszawie, ponieważ marsz w Kijowie narażałby ludzi.  

W warszawskich Paradach uczestniczyli również ludzie ze stowarzyszenia Za Wolną Rosję – od jego powstania w 2014 roku, kiedy jego członków połączył właśnie protest przeciw aneksji Krymu i inwazji na Donbas. To zwłaszcza oni dbali, by w tej demonstracji stale obecny był wątek zbrodni przeciw prawom człowieka, których dopuszczał się reżim Putina.  

W tym roku Komitet Organizacyjny Parady Równości odmówił zarejestrowania Wolnej Rosji wśród uczestników parady. Wojna. Jest wojennym zwyczajem internować obywateli wrogiego państwa.

Można oczywiście zrozumieć wrażliwość, która każe sprzed oczu ofiar uchodzących przed zbrodniami zdjąć symbol państwa i narodu, który tych zbrodni dokonuje. Trzeba uważać, zanim się człowiek odezwie po rosyjsku do kogoś, kogo zgwałcono w Buczy i wymordowano mu tam rodzinę. Jasne. Ale Wolna Rosja nie używa rosyjskich flag – ma biało-błękitno-białe flagi rosyjskich pacyfistów, za które ludzie w Rosji idą do łagrów i więzień, a które mimo to pokazują właśnie w obronie Ukrainy.  

Jakiekolwiek są powody odmowy, łatwość ich zrozumienia nie zmieni tego przede wszystkim, że równość znika z Parady Równości. Nie ma już „dobrych Rosjan", każdy z nich jest wrogiem dlatego, że jest Rosjaninem.

Tragedia i wojna sprzyjają widzeniu spraw grubo, na niuanse wzruszamy wtedy ramionami. To jednak wcale nie znaczy, że słusznie. To zresztą wcale nie są niuanse. Stowarzyszenie Za Wolną Rosję tworzą uchodźcy uciekający przed tym samym reżimem, z którym dziś walczy Ukraina. Obrońcy Ukrainy i Ukraińców. Ludzie dobrej woli. Często są to również ofiary reżimu. To bardzo wiele znaczy, że są Rosjanami.  

Wykluczenie z Parady Równości brzmi jak oksymoron, bo równość nie wyklucza. Czy jest wojna, czy pokój. 

---

Piszczcie:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Wykluczenie czlonkow Rosyjskiej opozycji z tego tylko powodu ze sa Rosjanami uwazam za glupote. To wlasnie tacy ludzie, jak Masza Makarowa i jej przyjaciele sa nadzieja na normalnosc za nasza wschodnia granica. Bycie opozycja w Rosji znaczy zupelnie cos innego niz w Polsce. Tam sie idzie do kolonii karnej na lata za najmniejsze akty protestu. FSB moze tez zatluc na smierc i nikogo to nie obejdzie. Szacunek dla stowarzyszenia O Wolna Rosje.
    już oceniałe(a)ś
    26
    0
    Cała ta głupota to woda na młyn Putina.
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Pełna zgoda Panie Pawle, to gorzej niż głupota, to jest błąd. Zwłaszcza biorąc pod uwagę tragiczną sytuację społeczności LGBTQ w Rosji i na okupowanych przez nią ziemiach i rolę homofobii w faszyzmie putinowskim. Przypomina - z zachowaniem wszelkich proporcji - decyzję władz Francji by po inwazji hitlerowskiej zamknąć w obozach wszystkich obywateli III Rzeszy - a więc głównie Żydowskich uchodźców z tejże (Hanna Arendt pięknie to opisała, z autopsji). Nacjonalizm to rak umysłu.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    <<< Wykluczenie z Parady Równości brzmi jak oksymoron, bo równość nie wyklucza. >>>

    Nie miała dotąd miejsca w całej historii ludzkiej cywilizacji taka Walka O Równość, która nie wiązałaby się automatycznie z wykluczeniem przez Bojowników wszystkich ogłoszonych przez nich Wrogami Równości. Nie ma zatem żadnych logicznych powodów, dla których dzisiejszym działaczom LGBTQetc. miałaby się taka sztuka udać jako pierwszym; co zresztą nader często widać w praktyce. A jeśli jestem w błędzie, to proszę zaprosić w gości na paradę np. J.K. Rowling, najlepiej na platformę dla transseksualistów ;-)
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Pomijajac sam problem przewodni, gdzie zgadzam sie ze niepotrzebnie odmowili, to stwierdzenie ze rownosc znika z parady jest przesada i oksymoronem. Parada walczy o bardzo konkretny aspekt tej rownosci a pozostale sa dodatkiem. Nie zgadzam sie z organizatorami ale to nie znaczy ze zabili rownosc bo obok najwazniejszego motywu chcieli tez mocno podkreslic ten ukrainski
    @Magdalena Głażewska
    "Parada walczy o aspekt równości"
    Każdy reżim od PiSu, przez Putina -po Hitlera mógłby z powodzeniem używać tego zdania. Oni też o aspekt równości, wolności czy demokracje walczą. Ten, który akurat im do smaku -a z resztą walczą.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Równość w stanie wojny to przede wszystkim parytet w służbie wojskowej ze względu na płeć.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1