Moim skromnym zdaniem Ukraińcy powinni powiedzieć Bogu głośno i wyraźnie tak jak obrońcy Wyspy Wężowej: "Bóg, idi na chuj" - pisze czytelnik.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bardzo często pojawia się w wypowiedziach Ukraińców wyrażenie "chwała Bogu" jako reakcja, że coś się nie stało. Na przykład: "Chwała Bogu, że bomba nie uderzyła w czyjś dom, tylko obok", "Chwała Bogu, że Rosjanie nie zgwałcili czyjejś matki, żony czy córki, tylko inne kobiety".

Niesamowity jest ten Bóg, który dopuścił do obrócenia Ukrainy w jedną wielką ruinę. Moim skromnym zdaniem Ukraińcy powinni powiedzieć Bogu głośno i wyraźnie tak jak obrońcy Wyspy Wężowej: "Bóg, idi na chuj".

W całej historii ludzkości było wiele wojen prowadzonych w imię boże. Luis Buñel, hiszpański reżyser, powiedział, że "Bóg i ojczyzna to nierozłączna para wielu okrutnych wojen".

Najwyższy już więc czas powiedzieć Bogu wymyślonemu przez ludzi na swój obraz i podobieństwo to, na co zasługuje, czyli: "Bóg, idi na chuj".

Waldemar Szydłowski, Gdańsk

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ale po co taka furia wobec osoby nieistniejącej? :)
    @PiekielnyPedro-dawniej.666
    Skoro to coś nieistniejące, to na jakiej podstawie używasz słowa "osoba" a nie "bożek"? :)
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    To jest dziecinne podejście. Nie trzeba szukać przyczyn zła na świecie, poza tym co możemy zobaczyć na własne oczy. Żaden byt niematerialny nie jest potrzebny do wywoływania wojen i horroru jaki wywołuje zawsze ten sam czynnik - Homo sapiens. Sorry, taki mamy klimat.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Ja już w wieku ośmiu lat propagatorom tego konstruktu mentalnego powiedziałam "spadajcie", pełnoletnia sformalizowałam swoją nieprzynależność, dziś powtórzę za Autorem "idzi na x".
    @Szafirowlosa
    W wieku moich ośmiu lat pragnąłem być księdzem, w przyszłości. Zostałem ministrantem do czasu gdy mnie farorz obił. Za kradzież butelki wina mszalnego. Leniwym byłem od urodzenia więc widziałem swoją karierę życiową w tzw. powołaniu kapłańskim. Praca lekka, odpowiedzialności żadnej, wikt i opierunek, a i mieszkania niezłe. Jakaś fura, życie stosunkowo poukładane, bo parafianki nie odmawiają... Skończyło się to marzenie gdy jeden z seminarystów, były kumpel szkolny,zaczął się do mnie dobierać. Dostał "po twarzy", rozpłakał się i wyznał, że w seminarium nałogu się nabawił. Po długich latach siedzenia za biurkiem nabawiłem się hemoroidów. Zmieniłem pracę i dbam o mój odbyt. Tak, jak wtedy gdy seminarystę lałem po mordzie. Podziwiam Twoją wczesną dojrzałość. Hej!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Ja to wiem.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Niestety aniołek nie przyjdzie i nie zrobi porządku, wiadomo to co najmniej od II wojny światowej, nie ma co liczyć na pozaludzkie siły porządkowe, musimy radzić sobie sami i liczyć na rozum nie cuda.
    @agnis
    Przecież aniołek składa, w Wigilię Bożego Narodzenia, dary pod choinkę. Sam to widziałem. Kilkadziesiąt lat temu. Hej!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Zmarły we Francji, urodzony w Kijowie Lew Szestow twierdził, że ludzie wymyślają Boga dla rzeczy niemożliwych, a jeśli o możliwe chodzi, to czlowiek jest samowystarczalny. Bauman zaś powiedział - "Ludzie wymyślają Boga z nieporadności swojej." Myślę, że człowiek, jako istota społeczna, potrzebuje przewodników, organizatorów, wzorców. Tworzy ich więc na swój własny wizerunek i dla własnych potrzeb. Wierzyć zaczyna w tego Boga jako byt samoistny, idealny, wieczny. Zapomina on, ten człowiek o tym, że sam nie będąc doskonałym nie jest w stanie stworzyć cokolwiek doskonałego i w efekcie się roczarowuje. Tak sobie to poukładałem na moj użytek i mam spokój. Hej!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Redakcja nie powinna publikować tekstów obraźliwych dla czytelników.
    @ jacek.wie
    Który z czytelników nazywa się "Bóg"?
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @niepoprawna
    Zaprzyjażniony ksiądz namawiał mnie do pogodzenia się z Bogiem. Do skontaktowania się z nim. Poprosiłem o numer komórki, adres mailowy tego Boga i z zaprzyjaźnionego księdza stał się on księdzem znajomym. Hej!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0