Nie wierzę Dudzie w ani jedno jego słowo czy gest. O ile Zełenski z niezłego aktora stał się bardzo dobrym prezydentem, o tyle Duda zawsze pozostanie zarówno miernym i niewiarygodnym prezydentem, jak i aktorem
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Łukasz Szopa, autor jest działaczem Komitetu Obrony Demokracji  

Nie mogę wprost uwierzyć w ostatnie „ochy i achy!" nad Andrzejem Dudą w kontekście jego wizyty w Ukrainie. Moje wielkie zdziwienie dotyczy również, a może przede wszystkim, opozycyjnych mediów, polityków, ale i osób zaangażowanych w ruchach prodemokratycznych. I nie wiem, czy powodem jest polityczna amnezja, czy naiwna wiara w przemianę Dudy z Szawła w Pawła.

Owszem, samo przemówienie Dudy w ukraińskim parlamencie było świetne. Sam bym się pod nim podpisał obiema rękami. I, tak, takie wizyty, choć czysto PR-owe, wspierają jako gesty solidarności obywateli Ukrainy i ich państwo walczące zarówno ze zbrodniczą agresją Federacji Rosyjskiej, jak i z pasywnością wielu europejskich państw i ich obywateli. Tak, gdyż jednym z oręży wojen jest propaganda i są emocje. To nic nowego.

Dziwię się jednak nie tylko tym, którzy uwierzyli w bajkowy przekaz o „wielkiej przyjaźni między Dudą a Zełenskim". Osobiście ich życie prywatne nic mnie nie interesuje, wiem tyle, że w polityce nie ma przyjaźni. Są lepsze lub gorsze relacje, jest lepsze lub gorsze wzajemne zrozumienie, są czasem mniej lub bardziej wspólne cele.

Przede wszystkim dziwię się, że zapominamy, że to ten sam Duda, który wrzeszczał: „Unia (Europejska) to wyimaginowana wspólnota, z której wiele dla Polski nie wynika!". A teraz przed ukraińskimi parlamentarzystami łaskawie docenia Ukrainę za obronę europejskich wartości i domaga się jak najszybszej akcesji Ukrainy do UE.

To ten sam Duda, który przez lata atakował wspólnie z PiS-em wszelkie mniejszości – narodowe, etniczne, seksualne - i który nie zrobił absolutnie nic, by pomóc uchodźcom innych wojen, jak Syria, Irak czy Afganistan, czy w 2015, czy w 2021, albo wyrazić solidarność z nimi. A teraz niemalże ogłasza „braterską unię" Polski i Ukrainy.

I to ten sam człowiek, który przez lata niemal każdym podpisem wytrwale podporządkowywał się, a nawet współdziałał ze swoją partią – PiS – by niszczyć polską demokrację, siłę samorządów, trójpodział władzy, niezależność sądownictwa, by niszczyć wolność mediów i polską edukację, który promował swoją obecnością na Marszach Niepodległości ksenofobię, nacjonalizm, a nawet faszyzm.

Czyli robił wszystko, by zrobić z Polski to, co Putin od 2000 roku zrobił z Rosją – i czego jednym z efektów jest tragedia wojny w Ukrainie.

A teraz po prostu głównie pracuje swoimi wycieczkami czy słodkimi fotkami nad poprawą wizerunku własnego i PiS-u - podobnie jak Lech Kaczyński próbował wykorzystać Katyń, a jego brat tragedię katastrofy smoleńskiej. Duda i jego otoczenie po prostu żerują na ukraińskiej tragedii.

Nie wierzę Dudzie w ani jedno słowo czy gest. O ile Zełenski z niezłego aktora stał się bardzo dobrym prezydentem, o tyle Duda zawsze pozostanie zarówno miernym i niewiarygodnym prezydentem, jak i aktorem.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Zgadzm się a 100%.- tach.To taka pacynka Prezesa a przy tym człowiek, który robi tak kretyńskie miny, że nawet już śmiać się nie można.
    @Alexamar
    No nie idzie.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    100 na 100. Myślę podobnie.
    już oceniałe(a)ś
    100
    0
    W samo sedno !
    już oceniałe(a)ś
    92
    0
    Przemiana Dudy albo raczej naiwna wiara w ową przemianę jest najwyraźniej potrzebna wielu pseudo-opozycjonistom. PAD jest i zostanie takim, jak widać. A tekst wystąpienia w Kijowie nie jest zapewne jego autorstwa. Wystarczy porównać z jego autentyczną twórczością?
    już oceniałe(a)ś
    78
    0
    PiS i Duda to hieny polityczne: żerują na wszystkim: Smoleńsk , a teraz wojna w Ukrainie.
    @Lealola
    Hieny to odważne i mądre zwierzęta. Dla mnie to są raczej żuki koprofagi.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    Mam takie same odczucia. Adrian ma swoje 5 minut i bezwstydnie żeruje na ukraińskiej tragedii. Z tym pomaganiem PiSowi to nie do końca, raczej gra na siebie. Marzy mu się posadka w strukturach międzynarodowych po zakończeniu udawania prezydenta. Zostały trzy lata i musi się chłopak sprężać, żeby oszukać Zachód.
    już oceniałe(a)ś
    68
    0
    Im dłużej trwa kadencja Dudy tym bardziej się kompromituje jako prawnik i prezydent.
    Duda jest emocjonalnie niedorozwiniętym wyrostkiem ,który nigdy nie dorośnie.
    Żart Dudy na zjezdze Solidarności o cewnikowaniu i sznurówce dowodzi ,ze ten człowiek nie ma klasy.
    Rechot na sali po anegdocie Dudy pokazał tez ,ze członkowie Solidarności w pisowskim wydaniu zachowują się jak menele spod budki z piwem.
    To jest ta nowa elita ,która buduje Kaczynski . Duda reprezentuje ten sam poziom inteligencji i poczucia humoru.
    już oceniałe(a)ś
    62
    1
    Ależ on przypomina orangutana! (Przepraszam orangutany).
    już oceniałe(a)ś
    49
    1