Matka zgłaszająca przemoc wobec siebie, a szczególności przemoc bądź pedofilię wobec dziecka uznawana jest za alienatorkę, która chce uczynić dziecko półsierotą - pisze czytelniczka i wzywa: my, kobiety, powinnyśmy stanąć za sobą murem, nie tylko w Dzień Matki.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ucieczka przed przemocą karana siłowym odebraniem dziecka matce

Cofnęliśmy się o 100 lat…

26 maja 2011 roku dzięki nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego jako społeczeństwo postawiliśmy milowy krok wstecz. Zmiana, która miała służyć dziecku i rodzinie w połączeniu z "teorią alienacji rodzicielskiej", spowodowała patologię systemu prawa. Wróciliśmy do czasów, gdy kobieta i dziecko były własnością męża i ojca, a odejście czy ucieczkę przed przemocą karano siłowym odebraniem dziecka, zamknięciem matki w zakładzie psychiatrycznym lub więzieniu. Tak właśnie się dzieje dziś w "majestacie prawa" w XXI wieku w Rzeczpospolitej Polskiej.

Wystarczy, że przemocowiec powie - chciała się rozwieść i złożyła donos. Przemoc zmienia się w konflikt. Dla matki i dziecka zaczyna się piekło. Coś poszło nie tak - oceniają  eksperci i politycy forsujący projekt zmiany kodeksu wprowadzony w 2011 roku. Instytucje europejskie wzywają do zmian - a prawo dalej krzywdzi tych, których powinno chronić.

Pętla na szyi kobiet zaciskana przez system

Mowa o "teorii alienacji rodzicielskiej". Matka zgłaszająca przemoc wobec siebie, a w szczególności przemoc bądź pedofilię wobec dziecka uznawana jest za alienatorkę, która chce uczynić dziecko półsierotą. Ofiary przemocy w rodzinie są dyskryminowane. Termin "alienacji rodzicielskiej" przykleja łatkę niemal każdej ofierze. To droga na skróty adwokata oprawcy, policji, prokuratury, a w końcu sądu. Ten ostatni działa niemal automatycznie, przypisując izolację. Takie podstawy daje utrzymywanie PAS - parental alienation syndrome - zwanego "zespołem alienacji rodzicielskiej". Postępowanie wpada do odpowiedniej szufladki. Na dalszy plan schodzą ustalenia, czy ojciec bił dziecko, czy przemoc dzieje się już w kolejnej rodzinie, czy jest to dobre dla dziecka.

Postępowanie dowodowe można skrócić, gdyż "dziecko musi mieć kontakty z ojcem". Należałoby skierować do sądów pytanie, w ilu przypadkach zgłoszenia przemocy domowej zakazano kontaktów z dzieckiem bądź objęto kontakty nadzorem kuratora od wprowadzenia zmian.

Dzieci i matki głosu nie mają

Dziecko boi się ojca - matka manipulowała. Dziecko nie chce spotykać się z ojcem - matka nastawiła. Dziecko mówi o swojej krzywdzie - matka uwikłała w konflikt. Dziecko jest związane z matką - matka zobowiązała do lojalności. Dziecko odrzuca ojca - przejmuje postawę matki. Dziecko mówi źle o ojcu - matka indukowała negatywne treści…

Obiekcje opiekunów, którzy sprzeciwiają się lub są niechętni kontaktom dzieci z powodu przemocy w rodzinie lub innych zagrożeń w związku z chorobą psychiczną drugiego opiekuna bądź np. uzależnieniami, są spłycane. Faktyczna sytuacja rodzinna jest pomijana, nie bada się wystarczająco wnikliwie relacji i dynamiki rodzinnej. Stronie pokrzywdzonej przestępstwem przypisuje się „alienację rodzicielską" oraz obwinia o słabe więzi między dzieckiem a drugim rodzicem w oderwaniu od wcześniejszych i leżących u podstaw tej niechęci przyczyn.

Kara więzienia zamiast zmiany

Do zakazania stosowania teorii "alienacji rodzicielskiej" wzywa Parlament Europejski, Światowa Organizacja Zdrowia, Grupa Ekspertów Rady Europy - tymczasem politycy pracują nad projektem więzienia dla matek!

Do zmiany wezwał Parlament Europejskiego w rezolucji z 6 października 2021 r ., podkreślając, że „nieuwzględnienie przemocy ze strony partnera w decyzjach dotyczących prawa do pieczy i odwiedzin stanowi naruszenie przez zaniedbanie prawa człowieka do życia, do życia bez przemocy oraz do zdrowego rozwoju kobiet i dzieci; wyraźnie zaznacza, że każdą formę przemocy, w tym bycie świadkiem przemocy wobec rodzica lub bliskiej osoby, należy uznać w świetle prawa i w praktyce za naruszenie praw człowieka oraz czyn wymierzony w dobro dziecka", wzywając do ochrony przede wszystkim dziecka w postanowieniach sądów o kontaktach i władzy rodzicielskiej.

Do zaniechania użycia "teorii alienacji rodzicielskiej" nawołuje Polskę Grupa Ekspertów Rady Europy ds. Przeciwdziałania Przemocy wobec Kobiet i Przemocy Domowej (GREVIO), która opublikowała we wrześniu 2021 r. raport dotyczący realizacji przez Rzeczpospolitą Polską konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Grupa ekspertów Europejskiego Stowarzyszenia Psychoterapeutów (European Association for Psychotherapy – EAP) już w 2018 r. uznała termin „alienacja rodzicielska" czy „syndrom alienacji rodzicielskiej" za terminy niewłaściwe do użytku w praktyce psychoterapii jako niosące duże ryzyko niedostrzeżenia bądź zbagatelizowania przemocy domowej. To stanowisko 128 organizacji psychoterapeutów z 41 państw europejskich, będące wytycznymi dla psychoterapeutów w całej Europie.

Sędziowie nadal posługują się teorią "alienacji rodzicielskiej", spłycając zagrożenie dla dzieci związane z przemocą w rodzinie i inne uwarunkowania zagrażające małoletnim, np. choroby psychiczne jednego z opiekunów, mimo stanowiska WHO. Światowa Organizacja Zdrowia 20.02.2020 r. usunęła pojęcie „alienacji rodzicielskiej" („parental alienation") z Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-11 do stosowania od 1.01.2022 r.

Niezmienianie prawa to przyzwolenie na tragedie

Ponieważ prawa się nie zmienia, to każdego dnia w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej orzeka się nadal o kontaktach na zasadach uznanych przez ekspertów za wadliwe.

Pokrzywdzonym dzieciom nic nie zwróci tego czasu, a zagrożone jest ich zdrowie psychiczne, bezpieczeństwo, stabilne warunki do harmonijnego rozwoju.

Biznes alienacji - ofiara dłużniczką oprawcy

Bez zmian prawa sprawcy przemocy mają nadal w rękach narzędzie do sprawowania kontroli. Mogą oni na mocy nowelizacji z 2011 r. wymagać rekompensaty finansowej od matek za brak zrealizowania kontaktów. Stosowny druk oczekuje w zamrażarce wraz z uzasadnieniem: " Praktyka stosowania tej regulacji wskazuje na jej niewłaściwe wykorzystywanie, które jednocześnie pogłębia antagonizmy między rodzicami (zobowiązanym a uprawnionym)... ". "W celu osiągnięcia powyższego projekt wprowadza zmianę w art. 579 k.p.c. (poprzez dodanie § 3), która zmierza do wyeliminowania możliwości przyznania prawa do kontaktów z dzieckiem osobie, która stosowała przemoc, o której mowa w art. 11a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U. z 2021 r. poz. 1249)".

O szerokie kontakty starają się bowiem również ci opiekunowie, którzy naruszali obowiązek opieki nad dzieckiem oraz dokonywali przestępstw z pokrzywdzeniem małoletnich, dążąc jedynie do dalszego sprawowania kontroli i karania pokrzywdzonych.

Alimenty do zwrotu

Podczas ustalania wysokości kar nie obowiązują zasady ani górne limity. Najczęściej półtorej godziny kosztuje od 200 zł, kontakt weekendowy średnio od 500-1500 zł. Wg danych pochodzących od matek miesięcznie kwoty wynoszą od 800-6000 zł.  "Ministerstwo nie prowadzi i nie posiada statystyk wysokości kar nakładanych na matki. Nie posiada także danych dotyczących ogólnej sumy kwot pozyskanych przez ojców od matek w latach 2011-2022". Bywa, że na podstawie fałszywych zawiadomień karane są także mamy, których dzieci wywiązują się z obowiązku kontaktu z ojcem. Wystarczy zgłoszenie na policji oraz notatka policji, która zawiera wyłącznie twierdzenia zgłaszającego. Matki często oddają więcej pieniędzy ojcu, niż otrzymują alimentów.

Efekty zmian wprowadzonych w Dzień Matki 2011 roku (wg szczątkowych danych i informacji):

- wzrost morderstw kobiet i dzieci w trakcie separacji lub po rozwodzie zmuszanych sądownie do kontaktu ze sprawcą przemocy w rodzinie, często wbrew nałożonemu przez inny sąd zakazowi zbliżania;

- wzrost objawów depresyjnych u dzieci i młodzieży, ofiar i świadków przemocy, systemowo pozbawianych głosu i siłowo przymuszanych do niechcianych kontaktów lub odbieranych od rodzica zapewniającego bezpieczeństwo, by przekazać go sprawcy przemocy lub do domu dziecka;

- wzrost prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży oraz hospitalizacji na oddziałach dziecięco-młodzieżowych szpitali psychiatrycznych dzieci i młodzieży systemowo pozbawianych głosu i siłowo przymuszanych do niechcianych kontaktów lub odbieranych od rodzica zapewniającego bezpieczeństwo, by przekazać go do sprawcy przemocy lub do domu dziecka;

- wzrost nakładów państwa na leczenie zaburzeń dzieci i młodzieży.

Zgłosisz przemoc - mogą zabrać dziecko

Matki, które zgłaszają przestępstwa, są kierowane na badania psychiatryczne, które prowadzą placówki kierujące się teorią alienacji rodzicielskiej. Matki dostają wyroki za pomówienia. Przypisanie matce "izolacji dziecka" jest podstawą ograniczenia praw rodzicielskich. Kiedy jeden z rodziców jest oskarżany o przemoc, drugi o alienację, bywa, że dziecko trafia do rodziny zastępczej, domu dziecka.

Brak ochrony dziecka, którego dobro często jest głównym powodem do wystąpienia przez matki o rozwód, skierowania zawiadomienia o przemocy, skutkuje pogorszeniem sytuacji ofiar przemocy działaniem systemu oraz pogłębieniem skutków stosowania przemocy - załamaniom, depresjom, PTSD. Prawa sprawcy mają się lepiej niż prawa ofiar.

Karanie ofiar występujących przeciwko oprawcom

Pokrzywdzonym niezwykle trudno jest wystąpić przeciwko osobie najbliższej, zawiadamiając organa ścigania. Tym trudniejsza jest sytuacja, kiedy wymiar sprawiedliwości wypłyca wagę problemu. Wobec dalszego stosowania "teorii alienacji rodzicielskiej" dzieci, których dobro najczęściej jest motywacją do przeciwstawieniu się przemocy, stają się ofiarami niedoskonałości systemu.

Prawa sprawcy ważniejsze niż dobro dziecka

Przyjmowanie odgórnie przez specjalistów sądowych OZSS (opiniodawczy zespół sądowych specjalistów), sądy rodzinne, że lęk dziecka przed ojcem jest efektem manipulacji rodzica zgodnie z teorią alienacji rodzicielskiej, i zmuszanie go do niechcianych kontaktów jest niebezpieczne i nie sprzyja budowaniu żadnej relacji. Przymusowy kontakt naraża na dalsze nadużycia ze strony sprawcy przemocy oraz utrudnia postępowanie karne. Trauma dla dziecka powoduje różnego rodzaju zaburzenia zarówno psychiczne, jak i konsekwencje zdrowotne w postaci poważnych chorób fizjologicznych, np. otyłości, cukrzycy – a statystyki te rosną alarmująco.

Alienacja - strategia sądowa sprawców przemocy

Oskarżenia o "alienację rodzicielską" są wykorzystywane jako strategia w sprawach o rozwód z orzekaniem o winie. Powodują podważanie kompetencji rodzicielskich ofiar, odrzucanie ich słów i lekceważenie przemocy, na którą narażone są dzieci. Mimo że jako kraj członkowski UE zostaliśmy wezwani do zaniechania stosowania krzywdzącej teorii, gdyż - jak wzywa nas rezolucja - "oskarżenia o alienację rodzicielską wysuwane przez dopuszczających się nadużyć ojców przeciwko matkom należy postrzegać jako dalsze wykorzystywanie pozycji siły i kontroli przez instytucje i podmioty państwowe, w tym te, które podejmują decyzję o pieczy nad dzieckiem" (Parlament Europejski).

Pomoc potrzebna od zaraz

Nawet jeśli kobiety decydują się na rozwód z mężem-oprawcą, same przed sobą nie chcą przyznać, że były ofiarami przemocy domowej. Musi być naprawdę źle, jeśli szukają pomocy. Statystycznie kobieta musi być skrzywdzona 35 razy, by zgłosić przemoc domową. To oczywiście statystyka, gdyż fakty pokazują, że  kobiety są krzywdzone dużo więcej razy, nim zadzwonią po pomoc.

Światowe statystyki podają, że w 30 proc. przypadków przemoc zaczyna się w ciąży - i tu również potrzeba zmiany, aby społeczeństwo uzdrowić z pokoleniowego przekazywania przemocy. Kim jesteśmy, jeśli pozwalamy - mimo zagrożenia śmiercią matek - na zakaz aborcji, a nie chronimy dzieci, które przychodzą na świat jako ofiary przemocy? Pomoc potrzebna od zaraz, szczególnie wobec ochrony małych dzieci, które nawet nie potrafią się obronić - więcej w petycji do Senatu.

Ewelina Czewska

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Przy proponowanych w artykule zmianach przepisów będzie zawsze wygrywał ten rodzic, który pierwszy "porwie" dziecko i odizoluje od drugiego. I nie zawsze tym "zwycięzcą" będzie matka tylko pierwszy cwany z rodziców.
już oceniałe(a)ś
2
0
To są jakieś absurdalne teorie z innego wymiaru. Rzeczywiście, alienacja jest tu ewidentna.
@jac_l_w
Komentatorze, co chcesz przez to powiedzieć? Czy mogę Cię prosić o rozwinięcie myśli?
już oceniałe(a)ś
3
3
@Kitty!
Kpisz, czy o drogę pytasz? Generalizowanie i fantazje widać niemal w każdym zdaniu.
już oceniałe(a)ś
3
3
@jac_l_w
Komentatorze - na zadane grzecznie pytanie przez Kitty odpowiedziałeś wymijająco i niegrzecznie.
już oceniałe(a)ś
4
3
@tardis69
Przeczytaj choćby same podtytuły:

Cofnęliśmy się o 100 lat?
Pętla na szyi kobiet zaciskana przez system
Dzieci i matki głosu nie mają
Kara więzienia zamiast zmiany
Niezmienianie prawa to przyzwolenie na tragedie
Alimenty do zwrotu
Zgłosisz przemoc - mogą zabrać dziecko
Karanie ofiar występujących przeciwko oprawcom
Prawa sprawcy ważniejsze niż dobro dziecka
Alienacja - strategia sądowa sprawców przemocy
Pomoc potrzebna od zaraz

Maja Staśko, to w porównaniu z autorką powyższego listu, wzór zdrowia psychicznego i mistrzyni chłodnej analizy faktów3.
już oceniałe(a)ś
2
5