I* jest osobą energiczną i pozytywną, złożyła już kilka podań i od paru dni miałaby pracę, gdyby nie brak pieczątki o legalnym przekroczeniu granicy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przeczytałam właśnie w "Wyborczej" o przeszkodach, jakie piętrzą się przed Ukraińcami pragnącymi skorzystać z polskiej służby zdrowia . Chciałabym "zadać" Państwu jeszcze jeden temat (pewnie nie jestem pierwsza) - (nie)możliwość podjęcia przez nich pracy.

Rozmawiałam z I*, która jest moim gościem. Przekroczyła granicę przed miesiącem wraz z wielką grupą uchodźców. Jej wjazd został zarejestrowany, otrzymała PESEL, więc na mocy ustawy z 12 marca wszystko powinno być ok. Nie jest, ponieważ nie wstawiono jej w paszporcie pieczątki. Okazuje się, że pracodawcom nie wystarczy PESEL, potrzebują na papierze potwierdzenia, że dana osoba legalnie przekroczyła granicę. Takich dokumentów nikt nie wydaje - ani Straż Graniczna, ani urzędy gminne. Powołują się na to, że wszystko załatwia PESEL.

I* jest osobą energiczną i pozytywną, złożyła już kilka podań i od paru dni miałaby pracę, gdyby nie ten zaklęty krąg. Podejrzewam, że w tej sytuacji znalazło się wiele osób. Może mogliby Państwo podjąć ten temat?

Czytelniczka

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
A po cholerę pieczątka... co za biurokraci... niech Matełuszek uruchomi spec ustawę dziś w nocy najlepiej...
już oceniałe(a)ś
6
1
Sadzę, że o pieczątkę powinien pytać urząd wydający PESEL a nie potencjalny pracodawca.
już oceniałe(a)ś
4
0
Bez pieczątki może być też sporo mężczyzn, którzy (z oczywistych powodów) nielegalnie przekroczyli granicę. Paskudna sytuacja.
Niedawno było historia 59 latka, któremu w końcu udało się uciec z Mariupola, dostał się na granicę PL-UKR, i pogranicznicy go nie przepuścili. Facet był kompletnie zniszczony po tygodniach ukrywania się przed ostrzałem. Zaczął wracać, zasłabł, i zmarł 50 metrów od granicy. Jakby to była kobieta artykuł w Wybiórczej był by na samej górze, ale że facet to pies z kulawą nogą się nie zainteresował.
już oceniałe(a)ś
2
2
Przykro mi to mówić, ale to nie brak pieczątki jest tu problemem, on jest tylko pretekstem do niezatrudnienia osoby z Ukrainy. Jakby Pani I* miała rzeczoną pieczątkę to by przyczepili się do czegoś innego. Zetknęłam się już z przypadkami, gdzie potencjalny pracodawca ogłaszał, ze zatrudni osoby z Ukrainy (bo to teraz robi dobry piar) a potem szukał dziury w całym, by ostatecznie zatrudnić kogoś z Polski, no ale przecież chciał pomóc, co nie? Życzę powodzenia i więcej szczęścia w poszukiwaniach, na pewno w końcu trafi Pani na normalnych ludzi.
już oceniałe(a)ś
1
1
chwileczkę a co z Polakami, też chcą pracować, to Polska
już oceniałe(a)ś
0
2