Orzecznictwo TSUE piętnuje jako praktykę nierzetelną przemilczanie ryzyka i przerzucanie niewiadomego ryzyka w całości na klienta-konsumenta - podkreśla prof. Ewa Łętowska.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podniesienie stóp procentowych ujawnia szybciej, niż można było oczekiwać, że polityka banków udzielających kredytów hipotecznych i lansujących kredyty złotówkowe ze zmienną stopą oznacza powtórzenie w zintensyfikowanej postaci tego, co przeżywaliśmy przy kredytach frankowych. I tu widać wyraźnie to, co piętnowało orzecznictwo TSUE: nierzetelność banków zwalających całe ryzyko wszystkiego na klientelę.

I także - niestety - prawnicy (i to renomowani) broniący takiej polityki kredytowej powinni chyba jednak to dostrzegać: orzecznictwo TSUE piętnuje jako praktykę nierzetelną przemilczanie ryzyka i przerzucanie niewiadomego ryzyka w całości na klienta-konsumenta. I nie ma co liczyć na to, że linia orzecznicza to piętnująca się zmieni.

Bo to prawda, że okoliczności gospodarcze czynią ryzyko większym i trudno przewidywalnym co do rozmiarów. Ale to nie zmniejsza obowiązków banków. Bo jeżeli tak sprawę stawiać, to banki same zwiększają wtedy własne ryzyko - tym razem prawne: przegranej przed TSUE.

Prof. Ewa Łętowska

na swoim prywatnym blogu

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Umowy z bankami są na wiele stron i są niejasne. Czy nie możnaby napisać dla wszystkich banków w Polsce standardową umowę na określoną ilość stron. Każdy bank dodawałby jedną stronę odchyłów od standardu. Wtedy byłoby wszystko klarowne i porównywalne.
już oceniałe(a)ś
2
0
Dobry tekst i potrzebny. Upłynęła doba, komentarzy od czytelników brak bo trudno erectusa traktować poważnie. Ciekawa sprawa.W zasadzie GW powinna poprosić szefa bankowego lobby czyli ZBP o komentarz.
już oceniałe(a)ś
2
0