Nawet jeśli zostanie aresztowany dopiero za 30 lat, oficer wojskowy, handlarz bronią czy sponsor rosyjskiej machiny wojennej, który obecnie uczestniczy lub współuczestniczy w tych zbrodniach, może stanąć przed tymi sądami i zakończyć życie w więzieniu, jeśli zostanie uznany za winnego.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ukraina: Putin nie będzie osamotniony w swojej odpowiedzialności.

28 lutego Prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego ogłosił wszczęcie śledztwa w sprawie zbrodni popełnionych w Ukrainie. Ponadto 39 państw zwróciło się do Trybunału z prośbą o zbadanie sytuacji w Ukrainie. Wszyscy rozumieją, że Władimir Putin może zostać pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem. Wszyscy ci, którzy współuczestniczą w jego działaniach, poprzez działanie lub zaniechanie, wszyscy ci, którzy go uzbrajają lub finansują jego działania, muszą wiedzieć, że oni również mogą stanąć przed sądem i do końca swoich dni oglądać świat zza więziennych krat, jeśli ich współudział zostanie udowodniony.

Od początku wojny widzieliśmy nagrania wideo z najpoważniejszych nadużyć popełnionych przez siły rosyjskie w Ukrainie. Cały łańcuch dowodzenia, od zwykłego żołnierza po rosyjskich przywódców, musi mieć świadomość, że zarówno Ukraińcy, jak i społeczność międzynarodowa pociągną ich do odpowiedzialności.

Agresja, której doświadczyła Ukraina, jest sama w sobie pogwałceniem prawa międzynarodowego, które zabrania stosowania siły i groźby jej użycia między suwerennymi państwami. Jednak działania sił rosyjskich, zarówno regularnych, jak i nieregularnych (za przykład niech posłużą najemnicy Wagnera) również podlegają prawu konfliktów zbrojnych.

Zbrodnie wojenne, zakazane przez zwyczaj międzynarodowy i wiele instrumentów międzynarodowych, takich jak Artykuł 8 Statutu Rzymskiego ustanawiającego Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK), stanowią naruszenia niejednego zakazu. Za zbrodnie wojenne uznane zostały między innymi: poważne naruszenia konwencji genewskich z 12 sierpnia 1949 r., umyślne zabijanie, tortury lub nieludzkie traktowanie, niszczenie i przywłaszczanie mienia nieuzasadnione koniecznością wojskową i dokonywane w sposób powszechny i arbitralny, naruszanie praw jeńców wojennych, umyślne ataki na ludność cywilną, atakowanie lub bombardowanie miast, wsi, mieszkań lub budynków, które nie są bronione ani nie stanowią celów wojskowych, niszczenie, plądrowanie lub zajmowanie mienia wroga.

Ukraińcy na dworcu w Szczecinie.
Ukraińcy na dworcu w Szczecinie.  Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Wyborcza.pl

Jeśli takie zbrodnie zostałyby popełnione, prezydent Rosji, który nie mógłby powoływać się na immunitet przed sądami międzynarodowymi, nie byłby jedyną osobą na ławie oskarżonych. Oczywiście sądzeni byliby sprawcy, czyli na przykład żołnierze winni owych zbrodni. To samo dotyczy członków rosyjskiego rządu zaangażowanych w podejmowanie decyzji militarnych, członków wojskowej struktury dowodzenia, wszystkich osób sprawujących kontrolę nad siłami zbrojnymi i paramilitarnymi oraz urzędników cywilnych. Wreszcie, ścigana może być każda osoba, która świadomie udziela pomocy lub istotnego wsparcia w popełnieniu zbrodni wojennej. Dotyczy to osób, które pomagają w popełnianiu tych zbrodni i które można osądzić jako współsprawców (zob. sprawa Eyada Al-Ghariba w Niemczech w 2021 roku), ale także firm i instytucji finansowych, które uczestniczą w nich pośrednio, przekazując fundusze lub sprzedając sprzęt wykorzystywany do popełniania zbrodni. Akt oskarżenia przeciwko Nexa Technologies we Francji za rzekomą sprzedaż sprzętu reżimowi prezydenta Al-Sissiego w Egipcie oraz oskarżenie Lundin Energy w Szwecji o współudział w zbrodniach wojennych w Sudanie są tego przykładami: żaden sponsor rosyjskiej armii i reżimu, żadna firma nie będzie wolna od odpowiedzialności karnej, jeśli zostanie ustalona ich odpowiedzialność za zbrodnie wojenne, które mogą zostać popełnione.

Poza ewentualnymi zbrodniami wojennymi i zbrodniami przeciwko ludzkości, wzywamy wszystkich uczestników walk i strony konfliktu do przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego.

Chociaż ani Ukraina, ani Rosja nie są stronami Statutu Rzymskiego, na mocy którego utworzono Międzynarodowy Trybunał Karny, ukraińska deklaracja złożona 8 września 2015 r. uznająca jurysdykcję Trybunału pozwala Biuru Prokuratora na prowadzenie śledztwa w sprawie wszelkich aktów ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych popełnionych na terytorium Ukrainy od 20 lutego 2014 r. Możliwy jest zatem proces międzynarodowy, a Prokurator MTK ogłosił 28 lutego wszczęcie śledztwa, które obejmie zbrodnie popełnione podczas trwającego konfliktu.

Jednak zgodnie z zasadą komplementarności to przede wszystkim sądy krajowe będą musiały zdecydować, czy osądzić osoby odpowiedzialne za te zbrodnie. W związku z tym państwa europejskie mogą bezzwłocznie podjąć działania w celu pociągnięcia do odpowiedzialności wszystkich przywódców Rosji i Białorusi oraz naciskać na nich, by natychmiast zaprzestali wojny. W imię uniwersalnej jurysdykcji wszystkie państwa mogą ścigać wszystkich zbrodniarzy wojennych i ich wspólników na swoim terytorium oraz wnioskować o ich ekstradycję, jeśli znajdują się w kraju trzecim. Korzystając z tej jurysdykcji, Szwecja, Niemcy i Francja już ścigają sprawców i współsprawców zbrodni popełnionych w Syrii lub innych międzynarodowych teatrach wojennych, co pokazują m.in. sprawy Mouhannada Droubiego (Szwecja, 2016), Haisama Omara Sakhanha (Szwecja, 2017) czy Anwara Raslana (Niemcy, 2022).

Aby przerwać łańcuchy dowodzenia, dostaw i finansowania, uroczyście wzywamy państwa europejskie do skorzystania z uniwersalnej jurysdykcji i zobowiązania się do jej wykonywania w odniesieniu do zbrodni popełnionych w Ukrainie . Zbrodniarze wojenni i ich wspólnicy muszą wiedzieć, że dopóki żyją, nie będzie dla nich wytchnienia: zbrodnie wojenne nie ulegają przedawnieniu. Nawet jeśli zostanie aresztowany dopiero za 30 lat, oficer wojskowy, handlarz bronią czy sponsor rosyjskiej machiny wojennej, który obecnie uczestniczy lub współuczestniczy w tych zbrodniach, może stanąć przed tymi sądami i zakończyć życie w więzieniu, jeśli zostanie uznany za winnego.

Sygnatariusze

Marek BELKA, Former Prime Minister of Poland, Member of the European Parliament (S&D),

Andrius KUBILIUS, Former Prime Minister of Lithuania, Member of the European Parliament (EPP),

Guy VERHOFSTADT, Former Prime Minister of Belgium, Member of the European Parliament (Renew Europe),

Jerzy BUZEK, Former Prime Minister of Poland, Member of the European Parliament (EPP),

Włodzimierz CIMOSZEWICZ, Former Prime Minister of Poland, Member of the European Parliament (S&D),

Iratxe GARCÍA PÉREZ, President of the Socialists and Democrats Group in the European Parliament (Spain),

Pierre LARROUTUROU, Member of the European Parliament (France, S&D),

Domènec RUIZ DEVESA, Member of the European Parliament (Spain, S&D),

Maria ARENA, Member of the European Parliament (Belgium, S&D),

Tonino PICULA, Member of the European Parliament (Croatia, S&D),

Benoît LUTGEN, Member of the European Parliament (Belgium, EPP),

Marc ANGEL, Member of the European Parliament (Luxembourg, S&D),

Andrus ANSIP, Member of the European Parliament (Estonia, Renew Europe),

Fabio Massimo CASTALDO, Member of the European Parliament (Italy, N-A),

Eero HEINÄLUOMA,Member of the European Parliament (Finland, S&D),

Robert BIEDROŃ, Member of the European Parliament (Poland, S&D),

Radan KANEV, Member of the European Parliament(Bulgaria, EPP),

Tanja FAJON, Member of the European Parliament (Slovenia, S&D),

Krzysztof HETMAN, Member of the European Parliament (Poland, EPP),

Klara DOBREV, Member of the European Parliament (Hungary, S&D),

Petras AUSTREVICIUS, Member of the European Parliament (Lithuania, Renew Europe),

Nils UŠAKOVS, Member of the European Parliament (Latvia, S&D),

Magdalena ADAMOWICZ, Member of the European Parliament (Poland, EPP),

Yannick JADOT, Member of the European Parliament (France, Greens/EFA),

Niels FUGLSANG, Member of the European Parliament (Denmark, S&D),

Eugen JURZYCA, Member of the European Parliament (Slovakia, CRE),

Łukasz KOHUT, Member of the European Parliament (Poland, S&D),

Bart GROOTHUIS, Member of the European Parliament (Netherlands, Renew Europe),

Aušra MALDEIKIENE, Member of the European Parliament (Lithuania, EPP),

Eugen TOMAC, Member of the European Parliament (Romania, EPP),

Ivan ŠTEFANEC, Member of the European Parliament (Slovakia, EPP),

Raphaël GLUCKSMANN, Member of the European Parliament (France, S&D),

Gabriele BISCHOFF, Member of the European Parliament (Germany, S&D),

Frédérique RIES, Member of the European Parliament (Belgium, Renew Europe),

Martin HOJSÍK, Member of the European Parliament (Slovakia, Renew Europe),

Michal ŠIMECKA, Member of the European Parliament (Slovakia, Renew Europe),

Michal WIEZIK, Member of the European Parliament (Slovakia, Renew Europe),

Dimitrios PAPADIMOULIS, Member of the European Parliament (Greece, Left),

Nicolae STEFANUTA, Member of the European Parliament (Romania, Renew Europe),

Malin BJÖRK, Member of the European Parliament (Sweden, Left),

Sylvie GUILLAUME, députée européenne (France, S&D),

Mounir SATOURI, Member of the European Parliament (France, Greens/EFA),

Alviina ALAMETSÄ, Member of the European Parliament (Finland, Greens/EFA),

Dace MELBARDE, Member of the European Parliament (Latvia, ECR),

Jan-Christoph OETJEN, Member of the European Parliament (Germany, Renew Europe)

Isabel SANTOS, Member of the European Parliament (Portugal, S&D),

Juozas OLEKAS, Member of the European Parliament (Lithuania, S&D),

Riho TERRAS, Member of the European Parliament (Estonia, EPP),

Paul MAGNETTE, Chair of the Belgian Socialist Party,

Borys TARASYUK, Permanent Representation of Ukraine to the Council of Europe,

Yelyzaveta YASKO, Member of the Ukrainian Parliament,

Anne-Laure CHAUMETTE, Associate Professor in international criminal law, University of Paris Nanterre,

Raphaël MAUREL, Associate Professor in International Law, University of Burgundy,

Clémentine BORIES, Professor in International Law at the Toulouse Capitole University,

Laurence BURGORGUE-LARSEN, Professor in International Law at the Paris 1 Pantheon Sorbonne University,

Sarah CASSELLA, Professor in International Law at Le Mans University,

Julien CAZALA, Professor in International Law at the Sorbonne Paris Nord University,

Michel COSNARD, Professor in International Law at the Cergy Paris University,

Arnaud DE NANTEUIL, Professor in International Law at the Paris Est-Créteil University,

Philippe LAGRANGE, Professor in International Law at the University of Poitiers,

Valère NDIOR, Professor in International Law at the University of Western Brittany,

Alain PELLET, Emeritus Professor of International Law at the University of Paris Nanterre, President of the Institute of International Law, Former member and Chairperson of the International Law Commission,

Hélène RASPAIL, Associate Professor in International Law at Le Mans University,

Denys-Sacha ROBIN, Associate Professor in International Law at Paris Nanterre University,

Bérangère TAXIL, Professor in International Law at the University of Angers,

---
Piszcie: Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Wreszcie, ścigana może być każda osoba, która świadomie udziela pomocy lub istotnego wsparcia w popełnieniu zbrodni wojennej....

panie Schroeder, pierdel juz blisko!
już oceniałe(a)ś
27
0
Pissowska, proputinowska partio idi naxuj
już oceniałe(a)ś
17
1
dziadekzbielan: putin przed trybunał, bardzo słusznie. Najpierw jednak trzeba wygrać wojnę i zmusić rosję do wydania tego hitlerka. Na razie NATO zostawiło robotę Ukraińcom, dostarcza tylko ściśle dobrane rodzaje broni, ale samo nie chce w tym uczestniczyć.
już oceniałe(a)ś
4
0
Żeby nie było, Putin powinien odpowiedzieć za swoje zbrodnie, nie tylko te popełnione na Ukrainie. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości i w pełni zgadzam się z tym listem.
Jednak po chwili dochodzę do wniosku, że jest ten list także przykładem podwójnych standardów w ocenie Rosji i USA przez elity naszego świata za działania militarne obydwu potęg. Nie porównuję przypadków, ale byłaby to niezła hipokryzja, gdyby Putin i jego ludzie faktycznie odpowiedzieli za wojnę z Ukrainą, natomiast George W. Bush i podlegli mu ludzie nigdy nie ponieśli odpowiedzialności za zbrodniczą głupotę, skrajną arogancję i pogardę oraz wynikającą z nich decyzję o interwencji w Iraku oraz wszystkie dalsze jej konsekwencje.
Te podwójne standardy to jedna z przyczyn, dla których duża część świata poza Europą ma problem z wiarą w dobre intencje Zachodu i po cichu kibicuje Rosji w starciu z Ameryką. Jest to też po części powód "dyplomatycznych" sukcesów Rosji oraz Chin w ostatnich latach i zwiększania ich wpływów w Azji i Afryce.
Pośrednio, jest to pewnie również jedna z przyczyn obecnej wojny, za co płaci Ukraina.
@xerra1
Azji, Afryce i Ameryce łacińskiej...
już oceniałe(a)ś
1
0
@xerra1
Ciekawe, czy ktoś zaproponował obłożyć sankcjami Stany Zjednoczone , które zaatakowały i bombardowały Serbie i Belgrad przez wiele miesięcy 20 lat temu ?żeby zainstalować na ziemi serbskiej państwo muzułmańskie Kosowo). Podobnie atak na Irak i Husseina był nielegalny, bez rezolucji ONZ ( w Radzie Bezpieczeństwa USA poparła tylko Wlk. Brytania, która zresztą przyznała , ze Hussein nie miał żadnej broni masowej zagłady°. Polska, która poszła za USA, powinna tez ponieść tego konsekwencje. Dlaczego nie było wtedy sankcji, ani później jak atakowano Libie.
już oceniałe(a)ś
1
2
@xerra1
Ten temat był już wałkowany, Irak nie jest stroną statutu MTK, zresztą USA również. Więc jurysdykcja tego trybunału nie obejmowała tej agresji. Gdyby Ukraina nie podpisała częściowego protokołu (który nie obejmuje niestety zbrodni samej wojny napastniczej) również Trybunał nie mógł by się tą agresją zajmować. Żeby natomiast jakiś sąd kraju trzeciego zajął się ewentualnymi zbrodniami musiałby one zostać opisane, udowodnione. Ktoś by te dowody musiał na miejscu zbierać i je przedstawić. Na dodatek musiałby nie być ścigane przez sąd USA, a co by nie mówić, przynajmniej część bardziej drastycznych i głośnych spraw trafiało na wokandę amerykańską (torturowanie jeńców).
już oceniałe(a)ś
2
0