Czy boimy się agresora? Tak! Ale wbrew strachowi oddajemy życie, broniąc kraj przed wrogiem, który bombarduje szpitale, kwartały mieszkaniowe, gwałci kobiety i zabija małe dzieci.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przyjaciele i sojusznicy!

Zwracają się do Was dziennikarze pierwszej komercyjnej gazety ukraińskojęzycznej w Charkowie "Ukraina. – tysiąclecie" oraz Państwowego Przedsiębiorstwa Telewizji i Radia Publicznego Ukrainy.

Dziękujemy Wam serdecznie za wsparcie dla narodu ukraińskiego! Jesteśmy bardzo wdzięczni Polakom za udostępnienie nam broni oraz zapewnienie mieszkań i wyżywienia setkom tysięcy ukraińskich uchodźców.

Ogromne podziękowania dla polskich dziennikarzy za relacjonowanie wojny Rosji przeciw Ukrainie na pierwszych stronach Waszych gazet. Skupia to na niej uwagę świata i daje nam, przedstawicielom prasy ukraińskiej, siłę do sprzeciwu informacyjnego.

W oblężonym Charkowie i innych miastach Ukrainy jak nigdy dotąd widzimy łączenie się ludzi i przyjazny stosunek do Europejczyków. Widać to choćby po tym, że uchodźcy z południa i wschodu Ukrainy odrzucają wezwania do wyjazdu do Rosji i z całej siły starają się dostać do Polski lub innych krajów europejskich.

Czy boimy się agresora? Tak! Ale wbrew strachowi oddajemy życie, broniąc kraj przed wrogiem, który bombarduje szpitale, kwartały mieszkaniowe, gwałci kobiety i zabija małe dzieci. Widzimy naprawdę ogólnokrajową chęć przeciwstawienia się inwazji rosyjskiej!

Rozumiemy naszą odpowiedzialność wobec Europy i całego świata demokratycznego. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że nasza kapitulacja doda Putinowi pewności siebie i za kilka lat, jeśli nie teraz, zada on Unii Europejskiej druzgocący cios (sądząc po jego przemówieniach i czynach, podąża ścieżką Hitlera).

Kłopot polega na tym, że większość Rosjan, odurzonych propagandą informacyjną, popiera rząd Federacji Rosyjskiej, okazując niezwykle wysoki poziom nienawiści do Europejczyków i Amerykanów. Dzwoniąc do znajomych lub krewnych w Rosji, Ukraińcy rzadko słyszą słowa współczucia. Najczęściej brzmią tylko groźby i słowa nienawiści do Europy i świata.

Przemówienia Putina na temat ataków nuklearnych i działań wojennych przeciwko UE i Stanom Zjednoczonym muszą być traktowane poważnie. Codziennie wzrasta ryzyko uszkodzenia którejś z elektrowni atomowych, w pobliżu których toczą się walki. Nadal istnieje ryzyko, że wymkną się spod kontroli reaktory przejętych przez wroga elektrowni atomowych w Zaporożu i Czarnobylu. Konsekwencje tego byłyby katastrofalne dla całego świata: stawką jest los cywilizacji światowej.

NATO nie chce zamknąć nieba nad Ukrainą, aby nie ingerować w wojnę bezpośrednio. Ale jeśli przy tym nie otrzymamy samolotów bojowych lub broni przeciwlotniczej, abyśmy mogli odeprzeć wroga, to nie tylko zginą nasi ludzie: Putin i jego poplecznicy potraktują to jako jednoznaczny dowód na to, że mogą nadal bezkarnie dokonywać czynów podyktowanych nienawiścią do ludzi.

Nadal więc prosimy o Wasze braterskie wsparcie i dziękujemy braciom polskim za pomoc dla narodu ukraińskiego. Prosimy wesprzeć naszą prośbę o "zamknięcie nieba" i o dostarczenie broni do obrony. Zrozumcie: jeśli na Ukrainie zostaje zestrzelony samolot rosyjski, oznacza to, że ten samolot już nigdy nie będzie mógł bombardować elektrowni i miast w Polsce i innych krajach.

Czas przyjmować fakty realistycznie: to, jak daleko będzie mógł zajść Putin, zależy od tego, na jak wiele mu pozwolimy. Tylko razem możemy powstrzymać ten najazd!

Mamy nadzieję na dalsze Wasze wsparcie i bardzo dziękujemy za to, co już zrobiliście!

Mariana Janinowycz

Nadia Janinowycz

Ihor Jaworski (Piatuha)

Ihor Usaty

Lucyna Chworost,
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Biden mowil:"nie oddamy piędzi ziemi krajów,które należą do NATO".Naprawdę?Wierzycie w to?Po zdobyciu Ukrainy będzie następny szantaż-"jeśli nie wycofacie się z Polski to spuścimy bombę atomową na Warszawę".I co ?W to niewierzycie?Naprawdę "nie oddamy ani guzika".Znacie to?Myślicie,że amerykańskie legiony nie odejdą?
już oceniałe(a)ś
5
4