Apel polskich stowarzyszeń sędziowskich do Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, Komisji LIBE w sprawie praworządności w Polsce
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia", Stowarzyszenie Sędziów "Themis", Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych "Pro Familia", Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce i Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów Sądów Administracyjnych skierowały apel do Komisji Europejskiej, komisarzy Komisji Europejskiej, przewodniczących Parlamentu Europejskiego, przewodniczącego Komisji LIBE o konsekwentne działania nie tyle mające na celu realizowanie polityki, ile zapewniające praworządność w Polsce, do czego polscy obywatele mają takie samo prawo jak obywatele innych państw UE.

Stowarzyszenia zwróciły uwagę, że Komisja Europejska powinna uwzględnić zalety wyroku TSUE z 16 lutego 2022 roku dotyczącego mechanizmu warunkowości i nie pozostać bierna, jak w przypadku wyroku TSUE z 15 lipca 2021 roku. Pomimo upływu siedmiu miesięcy KE nie wszczęła postępowania o nałożenie kar, mimo że Polska nie podjęła żadnych działań w celu wykonania tego wyroku. To jest przyzwolenie na łamanie prawa europejskiego.

W obliczu wyzwań stojących przed Europą konieczny jest powrót do źródeł solidarności europejskiej, która powstała wokół wspólnych wartości demokracji i poszanowania praw człowieka. Stowarzyszenia wyraziły nadzieję, że wielka, być może niepowtarzalna, okazja do przywrócenia podstawowych elementów państwa prawa w Polsce, które są podstawą funkcjonowania UE, nie zostanie zaprzepaszczona, z uwagi na rzekome korzyści polityczne. Brak zdecydowanej reakcji na niszczenie państwa prawa i wartości stanowi zawsze zachętę do polityki bezprawia i siły. Unia, która nie będzie pryncypialna w sferze wartości, nie będzie w stanie odpierać zagrożeń na arenie międzynarodowej. To właśnie wartości odróżniają Unię Europejską od reżimów autorytarnych, które znów przyniosły wojnę na nasz kontynent. Niech płynie stąd nauka, że wszelkie zapędy autorytarne należy tłumić w zarodku, a nie pozwalać im bezkarnie urosnąć i nabrać sił.

Całość listu dostępna jest tutaj (pdf) .

Poniżej tłumaczenie listu na język polski.

Warszawa, 24 lutego 2022 r.

Szanowna Pani Przewodnicząca KE, Wiceprzewodniczący oraz Państwo Komisarze!

Szanowny Przewodniczący oraz Wiceprzewodniczący PE!

Szanowny Pan Przewodniczący Komisji LIBE!

Ponad sześć lat temu w Polsce uchwalono pierwsze ustawy, które zapoczątkowały kryzys praworządności. Nadrzędnym celem wszystkich zmian było przejęcie politycznej kontroli nad niezależnymi instytucjami, w tym przede wszystkim nad sądami. Przy użyciu różnego rodzaju metod legislacyjnych zamierzano przejąć polityczną kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym, Sądem Najwyższym i sądami powszechnymi. Metody dla osiągnięcia tego celu zakładały od początku, że najważniejszy jest efekt końcowy. Stosowano różnego rodzaju środki ze świadomością, że z niektórych być może będzie trzeba się wycofać, ale za to pozostaną inne. Ten sposób działania pozwalał na zachowanie już zdobytych politycznych przyczółków, a to KRS, TK, SN i w niemałej mierze sądów powszechnych.

Komisja Europejska, sądy europejskie, polskie i innych państw członkowskich stanęły twardo w obronie prawa do sądu, ustanowionego ustawą i niezależnego. Ta obrona fundamentalnej zasady państwa prawa, która jest spoiwem państw członkowskich Unii Europejskiej, to nasza latarnia, która wyznacza kierunek dalszych działań, stanowi istotę tożsamości UE i każdego jej członka i odróżnia państwa demokratyczne od państw autorytarnych. Potwierdzeniem tego zapatrywania jest wprowadzenie mechanizmu warunkowości, „pieniądze za praworządność". Sam mechanizm, jak i przede wszystkim wartości leżące u podstaw jego wprowadzenia, zostały potwierdzone przez TSUE w wyroku z 16 lutego 2022 r. (C – 157/21),w którym podkreślono, że praworządność i solidarność stanowią podwaliny wzajemnego zaufania między państwami UE i Unia powinna być w stanie, w granicach swoich uprawnień, bronić tych wartości. Ten europejski mechanizm praworządności to także wynik solidarnej i twardej walki nas wszystkich o te wartości. KE dostała potężne narzędzie, którego efektywne wykorzystanie, jest obowiązkiem, a nie uprawnieniem Komisji Europejskiej.

Na przestrzeni ostatnich lat obserwowaliśmy dialog dwóch najważniejszych europejskich trybunałów, Trybunału Sprawiedliwości UE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Z wyroków tych sądów można już wywieść, że sąd i sędzia muszą być legalnie powołani, a krytyczne błędy w procesie nominacyjnym sprawiają, że taka osoba nie jest sędzią w rozumieniu standardów europejskich, o tym przesądza abstrakcyjny test. To po przeprowadzeniu takiego testu Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że sędziowie powołani do Sądu Najwyższego, przy udziale upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa, nie są sędziami ustanowionymi na podstawie prawa. Trybunał uznał też, że dwie nowe Izby w SN – Izba Dyscyplinarna oraz Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych - nie są sądami w rozumieniu standardów europejskich. Wreszcie uznano, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów jest systemem represyjnym, który nie może funkcjonować w państwie UE.

W październiku 2021 r. Pani Przewodnicząca Ursula von der Leyen mówiła o trzech koniecznych warunkach przywracania praworządności w Polsce. Dwa były wskazane wprost: likwidacja Izby Dyscyplinarnej i represyjnego systemu dyscyplinarnego oraz przywrócenie do pracy bezprawnie zawieszonych sędziów. Nie ulega jednak wątpliwości, że po wyrokach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Sprawiedliwości UE problem praworządności w Polsce nie ogranicza się do Izby Dyscyplinarnej. Konieczne jest systemowe przywrócenie praworządności.

W ostatnich tygodniach w Polsce przedstawiono cztery projekty zmian legislacyjnych – trzy polityczne, a  jeden SSP „Iustitia"[1], przyjęty w ramach Porozumienia dla praworządności, tj. koalicji organizacji pozarządowych i ugrupowań opozycji demokratycznej. Poniżej tylko skrótowo zestawimy najważniejsze założenia i proponowane regulacje tych projektów. Szczegółowa analiza stanowi załącznik do niniejszego listu[2]. Jedynie projekt Iustitii w pełni usuwa przyczynę kryzysu praworządności tj. umożliwia konwalidowanie wadliwych powołań sędziowskich dokonanych przez polityczną Krajową Radę Sądownictwa.

Projekt Solidarnej Polski jest wprost sprzeczny z ww. orzeczeniami. Projekt prezydencki (druk sejmowy nr 2011) stanowi mistyfikację zmian, w istocie jednak sprowadza się do zapewnienia tzw. neo-sędziom kontroli nad Sądem Najwyższym. Ten projekt nie naprawia systemowego problemu wadliwych powołań do SN i umożliwia dalsze orzekanie osobom powołanym do Izby Dyscyplinarnej. Projekt posłów PiS (druk sejmowy nr 2013) dodatkowo pozostawia Izbę Dyscyplinarną, a proponowany system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, z rzecznikami powoływanymi przez ministra, pozostawia możliwość politycznych represji. Jednocześnie, co należy podkreślić z całą mocą, zainicjowana została procedura wyboru sędziów do KRS na kolejną czteroletnią kadencję według – co zostało przesądzone - nielegalnych zasad. Niepowstrzymanie tego procesu oznacza, że kolejne tysiące osób może zostać powołanych na urząd sędziego, a to oznacza ogromny chaos prawny.  

Komisja Europejska z uwagi na brak przestrzegania praworządności uruchomiła system warunkowości w stosunku do Polski. Jak się ,jest to narzędzie skuteczne. Powstaje pytanie, czy uchwalenie któregokolwiek z politycznych projektów autorstwa podmiotów, które są odpowiedzialne za największy kryzys praworządności w Polsce od 1989 r., przywraca praworządność w naszym kraju. Odpowiedź jest oczywista: NIE. Wobec powyższego apelujemy o konsekwentne działania mające na celu nie tyle realizowanie polityki, ile zapewniające praworządność w Polsce, do czego polscy obywatele, mają takie samo prawo, jak obywatele innych państw UE. Skoro polityczne projekty nie zapewniają prawa do sądu polskim obywatelom, co wynika wprost z orzeczeń TSUE i ETPCz, a KE - co też wynika z orzeczeń TSUE - ma obowiązek bronić wartości zawartych w traktatach UE, to oczekujemy zdecydowanych działań w tym kierunku.

Warunek w postaci praworządności w sposób oczywisty nie został spełniony. Mamy nadzieję, że KE zechce dostrzec zalety wyroku TSUE z 16 lutego 2022 roku dotyczącego mechanizmu warunkowości i nie pozostanie bierna, jak w przypadku wyroku TSUE z 15 lipca 2021 roku. Pomimo upływu 7 miesięcy KE nie wszczęła postępowania o nałożenie kar, mimo że Polska nie podjęła żadnych działań w celu wykonania tego wyroku. To jest przyzwolenie na łamanie prawa europejskiego. W obliczu wyzwań stojących przed Europą, konieczny jest powrót do źródeł solidarności europejskiej, która powstała wokół wspólnych wartości demokracji i poszanowania praw człowieka.

Mamy nadzieję, że ta wielka, być może niepowtarzalna, okazja do przywrócenia podstawowych elementów państwa prawa w Polsce, które są podstawą funkcjonowania UE, nie zostanie zaprzepaszczona, z uwagi na rzekome korzyści polityczne. Brak zdecydowanej reakcji na niszczenie państwa prawa i wartości stanowi zawsze zachętę do polityki bezprawia i siły. Unia, która nie będzie pryncypialna w sferze wartości, nie będzie w stanie odpierać zagrożeń na arenie międzynarodowej. To właśnie wartości odróżniają Unię Europejską od reżimów autorytarnych, które znów przyniosły wojnę na nasz kontynent. Niech płynie stąd nauka, że wszelkie zapędy autorytarne należy tłumić w zarodku, a nie pozwalać im bezkarnie urosnąć i nabrać sił.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Podążamy do Putinizacji Niedługo obudzimy się w kaczystanie którego największym osiągnięciem będzie największy kłamca na urzędzie. Nie wiem tylko kogo ten kaczystan mógłby najechać,chyba jedynie San Marino ale to za daleko
już oceniałe(a)ś
15
0
Trzeba tym wszystkim na lewo obranym sędziom mówić tak : to nie jest wyrok, a ty nie jesteś sędzią, przebierańcu.
już oceniałe(a)ś
15
0
Kaczyzm zdechnie, powoli zaczyna brakować mu tlenu. Putin wychodząc militarnie do Ukrainy mimowolnie dokonał resetu, unicestwił sam siebie i cała swoją kłamliwą retorykę. PiS, prawdopodobnie twór putinowski, stracił oparcie i grunt pod nogami, trwa jeszcze z powodu wojennego zamętu, ale przyszłości w powojennej Europie już nie ma. Zniknie po jakimś czasie niczym zły sen. Toteż mamy teraz spektakl że sprzedawanymi działkami, z szemranymi wstawkami o bezkarności, ale to na nic, miecz już wisi nad ich szyjami i jest tylko kwestią okoliczności, kiedy uderzy i dokona historycznej dekapitacji Zła.
już oceniałe(a)ś
12
0
Coś zadziwiającego, że w tym liście nie ma ani słowa na temat faktu podstawowego, od którego wszystko się zaczęło, a mianowicie, że PiS złamał wielokrotnie POLSKĄ KONSTYTUCJĘ. Można powiedzieć, że Instytucje UE bronią zasad zapisanych w naszej ustawie zasadniczej. Mówiąc o kryzysie polskiej praworządności nie można o tym nie wspominać. Wielu słabo zorientowanych ludzi, nawet tych niespecjalnie przepadających za PiSem, łatwo łyka argument, że Bruksela włazi z butami w polski system sprawiedliwości. Jak ci ludzie mają zrozumieć, że tzw. obrońcy naszej suwerenności są mistrzami w deptaniu POLSKICH zasad prawnych i POLSKIEJ ustawy zasadniczej, jeżeli nawet w takim liście nie ma o łamaniu konstytucji nawet wzmianki?
już oceniałe(a)ś
11
0
Po co są te wszystkie organizacje międzynarodowe, jeżeli każdy dyktator lub dyktatorek robi to co jemu się podoba. One pewnie są po to by hodować tłuste koty.
już oceniałe(a)ś
9
0
A jak pisałem, że chama trzeba tłuc kijem, aż albo zdechnie, albo się odchami, a nie pochylać się nad nim z troską, to wylewały się na mnie kubły pomyj.
już oceniałe(a)ś
3
0
Szary obywatel też się podpisuje.
już oceniałe(a)ś
2
0
PiS łamie konstytucję, Kk w odniesieniu do siebie ma w nosie, a ustawy, jakie im nie pasują, uchwala bez konsultacji, szybciutko. Prawo jednak ma to do siebie, że wcześniej czy później dopadnie przestępcę. Pisowscy sędziowie w końcu odejdą, pisowskie rządy się skończą, ale Polacy i historia nie zapomni ich przekrętów, handlarzy maseczek i respiratorów, łamania konstytucji, niszczenia demokracji, ograniczania praw człowieka, nielegalnego podsłuchiwania Polaków pegazusem, rozdawnictwa na prawo i lewo pieniędzy podatników, kopertowych wyborów, dawania danin z budżetu państwa czarnemu sukienkowemu z Torunia i wiele, wiele innych.
już oceniałe(a)ś
2
0