Europejski Trybunał Praw Człowieka ETPCz zakazał podejmowania jakichkolwiek działań przez Izbę Dyscyplinarną w sprawie odebrania immunitetu sędziowskiego sędziemu Sądu Najwyższego Włodzimierzowi Wróblowi. - Strasburg dostrzegł, jak w krytycznym punkcie jest stan naszego wymiaru sprawiedliwości - komentuje Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Europejski Trybunał Praw Człowieka ETPCz zakazał we wtorek 8 lutego podejmowania jakichkolwiek działań przez Izbę Dyscyplinarną w sprawie odebrania immunitetu sędziowskiego sędziemu Sądu Najwyższego Włodzimierzowi Wróblowi. Trybunał podjął tę decyzję z uwagi na to, że Izba Dyscyplinarna nie spełnia kryteriów niezawisłego i bezstronnego sądu. 

Obrończynie sędziego – adw. Sylwia Gregorczyk-Abram z Inicjatywy Wolne Sądy i adw. Agnieszka Helsztyńska podkreślają, że to pierwsze w historii ETPCz postanowienie tymczasowe, które tak szeroko zabezpiecza interesy strony poprzez nakaz zaniechania jakichkolwiek działań w postępowaniu przed organem, który nie spełnia kryteriów sądu w rozumieniu art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

– Trybunał uznał, że nieodwracalną szkodą związaną z postępowaniem prowadzonym w sprawie sędziego Wróbla, w efekcie której można by go usunąć z systemu, byłaby szkodą dla obywateli, bo sędzia zajmuje się sprawami najważniejszymi dla wymiaru sprawiedliwości – wyjaśniała w środę podczas podczas konferencji Komitetu Obrony Sprawiedliwości mecenas Gregorczyk-Abram.

– Orzeczony środek tymczasowy jest wyjątkowy, a to pokazuje, że Strasburg dostrzegł, w jak krytycznym punkcie jest stan naszego wymiaru sprawiedliwości – mówił wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Piotr Kładoczny.  

Adw. Michał Wawrykiewicz z Wolnych Sądów podkreślił, że chociaż zabezpieczenie wydano w indywidualnej sprawie, to ma ono znaczenie dla wszystkich innych sędziów, wobec których toczą się postępowania przed nielegalną ID. – To najbardziej radykalny głos, że nie można procedować przed organem nie spełniającym standardów niezależności – stwierdził.

Podobnie decyzję ETPCz ocenia mec. Kinga Siadlak ze Stowarzyszenia Adwokackiego Defensor Iuris. – Takie zabezpieczenie Trybunał stosuje tylko w wyjątkowych sytuacjach. Zastosowane w tej sprawie wskazuje na to, że w ocenie ETPCz owo naruszenie prawa do sądu godzi w fundamenty ustroju Polski.

Za co prokuratura chce ścigać sędziego Wróbla

Sędzia Wróbel jest profesorem prawa i kierownikiem Katedry Prawa Karnego UJ. W ostatnich latach wielokrotnie krytykował "dobrą zmianę" za zamach na sądy i stawał w obronie niezależności Sądu Najwyższego. To on w styczniu ubiegłego roku uzasadniał – nieuznawaną przez rząd PiS – uchwałę trzech izb SN o wadliwości sądów obsadzonych z pomocą upolitycznionej KRS.

Mec. Wawrykiewicz mówił o nim w środę: – Prof. Wróbel to niekwestionowany lider moralny Sądu Najwyższego, który w 2020 r. otrzymał wszystkie możliwe głosy legalnych sędziów SN, wskazujących jego kandydaturę na I Prezesa SN. Niestety, choć powinien wygrać to prezydent wybrał prof. Małgorzatę Manowską, wyłonioną w nielegalnej procedurze. 

Wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Wróblowi złożyli prokuratorzy z wydziału spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej w marcu ub. roku, a rozstrzygnąć go miała właśnie ID. 

Prokuratorzy chcą przedstawić Włodzimierzowi Wróblowi zarzut nieumyślnego niedopełnienia obowiązków. Według śledczych sędzia SN "doprowadził do bezprawnego pobytu w zakładzie karnym" osoby, w której sprawie orzekał. Kodeks karny przewiduje za to karę do dwóch lat więzienia. 

W 2019 r. Wróbel był w trzyosobowym składzie Izby Karnej SN, który uchylił wyrok skazujący na więzienie. Nie wydano jednak nakazu zwolnienia, który powinien pójść do zakładu karnego. 

"Wskutek zaniechań sędziów mężczyzna spędził bezprawnie ponad miesiąc w zakładzie karnym" – twierdzi prokuratura. Tyle że – jak wynika ze szczegółów sprawy – to nie efekt zaniedbania sędziów, ale pracowników obsługujących pracę Izby Karnej. Zastępca kierownika sekretariatu przygotował nakaz zwolnienia dopiero po interwencji Służby Więziennej. 

Kontrola sprawy nie wykazała, by to sędziowie naruszyli przepisy. SN wyciągnął konsekwencje służbowe wobec pracowników Izby Karnej. Czas spędzony w więzieniu zaliczono mężczyźnie na poczet kary zasądzonej po jego późniejszym skazaniu. 

Środowiska prawnicze uznają postępowanie przeciwko sędziemu Wróblowi jako hucpę i mszczenie się na prawnikach, którzy odważyli się działać i mówić nie po myśli władzy. Prof. Adam Bodnar, były Rzecznik Praw Obywatelskich, określił postępowanie prokuratury w sprawie sędziego jawną kpiną z państwa prawa. – To kolejny etap podporządkowania władzy sądowniczej centralnemu ośrodkowi władzy politycznej – ostrzegał w zeszłym roku. 

Zabezpieczenie ETPCz oznacza, że Izba Dyscyplinarna powinna zawiesić sprawę prof. Wróbla. Powód jest podwójny – poza tą decyzją nad ID wisi wyrok TSUE z lipca 2021 r., który w zabezpieczeniu zawiesił działalność Izby m.in. w sprawach o uchylanie immunitetu sędziom. A 15 lipca TSUE orzekł, że Izba nie jest legalnym sądem

 

Dlaczego sprawa spadła? 

Dziś (9 lutego) przed Izbą Dyscyplinarną nie odbyła się rozprawa zaplanowana jeszcze w grudniu. Decyzja zapadła dzień wcześniej, oficjalnie dlatego, że jak podaje OKO.press, nie nadano biegu odwołaniu, które złożyły pełnomocniczki sędziego Włodzimierza Wróbla. Przez to nie byłoby ono rozpatrzone razem z odwołaniem prokuratury.  

Czy tak było rzeczywiście? Możliwe, ale powód mógł był też inny. Otóż zwykle rząd dowiaduje się jako pierwszy o zastosowaniu środka tymczasowego przez ETPCz.

Możliwe więc, że osoby orzekające w nielegalnej Izbie Dyscyplinarnej decydując o zrzuceniu sprawy z wokandy wiedziały już o zabezpieczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. I to był prawdziwy powód, uznano, że lepiej sprawę zdjąć, naradzić się przed podjęciem dalszych kroków.

Mógł to być też zbieg okoliczności, ale sprawa ma wymiar polityczny i finansowy. W Sejmie są już dwa projekty (społeczny, systemowo przywracający w Polsce praworządność złożony we wtorek 8 lutego oficjalnie do laski marszałkowskiej) oraz prezydencki, likwidujący tylko Izbę Dyscyplinarną i zastępujący ją innym ciałem.

Według opozycji projekt Dudy "pudrowanie trupa" (Borys Budka z PO), że jest propozycją "mało ambitną" (Krzysztof  Śmiszek z Lewicy). Nawet kwestionujący efekty prac Porozumienia dla Praworządności przedstawiciele PSL i Polski 2050 Szymona Hołowni uznają, że projekt Dudy do dobry krok, choć niewystarczający (Hanna Gill-Piątek i konieczne są poprawki, które wyeliminowałoby "ułomności sędziów powoływanych przez Krajową Radę Sądownictwa" (Władysław Kosiniak-Kamysz).

Z kolei u politycznego zaplecza prezydenta Dudy projekt wywołuje co najmniej kwaśną minę. Wicemarszałek Sejmu i szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki powiedział, że prezydent nie ma większości w Sejmie. Zdecydowanie przeciw jest Solidarna Polska ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

O tym, jak było trochę powie nam to, czy w najbliższych tygodniach Izba wyznaczy kolejny termin rozprawy. Na razie przewidywania są ostrożne. Wtorkowy wybór przez Sejm prokuratora Bogdana Święczkowskiego do Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej źle wróży, wygląda na to PiS wciąż trwa na kolizyjnym kursie z Unią Europejską i jej wartościami demokratycznego państwa prawa. - To symbol. Pan prokurator Święczkowski ściga i osobiście występuje w sprawach przeciwko prokuratorom, prześladuje ich i szykanuje, jest też twarzą tych działań - mówił w środę 9 lutego przed Sądem Najwyższym dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka należącej do KOS. Zdaniem Kładocznego w tym świetle należy oceniać wartość propozycji prezydenta Andrzeja Dudy. 

Piszcie:listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    A Adrian D. w swojej kolejnej 'deformie' wymiaru sprawiedliwosci zaplanował rozprzestrzenienie piSSowskich uzurpatorów poprzebieranych przez partię w togi i podszywajacych sie pod sedziów do pozostałych wydziałów SN.

    Nie ma przyszłości przed tym krajem jeśli takie prawnicze miernoty jak Adrian D. i Zero vel Kakało demolują cały system sprawiedliwosci i polską demokracje w 5 minut.
    @Jacko44
    Chciał w ten sposób obsr... pisim miernotami cały SN, bo ich kumulacja w jednej izbie cuchnie już na całą Europę. I liczył, że jak już zainfekuje i zasmrodzi wszystko, to fetor się rozmyje i Unia da się na to nabrać.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Zdradzieckie mordy złodziejskiej zmiany zrobiły z kraju zadoopie Europy.
    @maryla02
    a z symbolicznego przedmurza
    anty żubrze przedpłocie
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Kiedy skończy się ten pissowski okres bezprawia i niesprawiedliwości? Doczekać znowu demokracji, praworządności to marzenie codzienne w tym pissowskim bagnie.
    już oceniałe(a)ś
    19
    1
    To orzeczenie ETPCz to dobry krok i całkiem spory wyłom w tej pisowej machinie bezprawia.

    Kolejne kroki natomiast zależą od opozycyjnych polityków w Sejmie, chociażby w sprawie projektu aktu prawnego złożonego przez inicjatywę Porozumienie dla praworządności, a także od nas wyborców, którzy powinni walnie przyczynić się do obalenia rządów pisowej szajki.

    Kalendarzowa wiosna coraz bliżej
    już oceniałe(a)ś
    13
    1
    Ziobro, wstydu nie masz, odejdź!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0