Zamknięcie w niedzielę sieci handlowych i dyskontów dawało małym sklepom niezbędny dochód na przetrwanie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mili Państwo, a w zasadzie panie Wojciechu Maziarski,

tu przeczytasz komentarz Wojciecha Maziarskiego "Zakaz handlu, czyli jak nam zrobiono wodę z mózgu"

małe sklepy rodzinne w Polsce zatrudniają i zapewniają jakiś tam byt setkom tysięcy osób.

Zamknięcie w niedzielę sieci handlowych i dyskontów dawało małym sklepom niezbędny dochód na przetrwanie. Pani Kowalska/ pan Kowalski poradzą sobie z zakupami między poniedziałkiem a sobotą, natomiast sklepowa pani Kowalska/ pan Kowalski nie dadzą rady konkurować z dyskontami także w niedziele.

Zakaz handlu w niedzielę powinien być jeszcze bardziej restrykcyjny, chociaż w tym kraju jest to raczej niewykonalne. Proszę pojechać do Skandynawii, to dobry przykład, jak funkcjonuje handel w niedzielę i wszyscy dają radę.

Niestety zdaję sobie sprawę, że to przysłowiowe wołanie na puszczy, że Biedronki dalej będą rządzić polskim handlem spożywczym.

Klient nie zawsze ma rację.

Pozdrowienia

Wojtek Dziemiańczuk

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Nie jest prawdą, że małe sklepiki korzystają z tego, ze markety są zamknięte w niedzielę. Nie korzystają, bo są też zamknięte w niedziele. A często także w soboty. Otwarte są jedynie Żabki, ale to nie są małe sklepiki.
    @hsme
    W żabkach ma udziały kościół katolicki polski, więc zawsze będą otwarte
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @hsme
    Póki co w niedziele otwarte są markety (biedry, lidle) oczywiście te okropne żabki, których jest miejscami za dużo, małe sklepiki niektóre tylko. Przynajmniej tak jet w Warszawie i okolicy, wszelkie nowe bloki, osiedla - od razu żabka, bo tylko sieciówki stać na czynsze jakie krzyczą właściciele, żabka płaci, mały sklepik nie da rady, bo to czynsze jak w centrum, a dzielnica to sypialnia.

    Ubolewam, zwłaszcza nad tymi cholernym sieciówkami - Biedra już ponad 3tys sklepów w PL!!!, Lidl pewnie dobre kilkaset. To na prawdę zmierza do tego, że handlować będą głównie korporacje, to jest ta strategia za miskę ryżu, bo koszty pracy, lokali zrobiły się takie, że stać głównie sieciówy, drobnych przedsiębiorców nie.
    już oceniałe(a)ś
    5
    2
    Zobaczymy, czy pisowski polski nieład nie wykończy małych sklepów i zakładów. Czytałam już wpis pani prowadzącej mały sklep, że rachunki za prąd wzrosły tak bardzo, że nie da się przerzucić tego na klientów. Może więc za parę miesięcy nie będzie o czym dyskutować, bo podmioty dyskusji przestaną istnieć.
    już oceniałe(a)ś
    47
    0
    Oddech dla małych sklepów? ciekawe że odkąd pisdolce wprowadziły zakaz handlu w niedziele w mojej dzielnicy lawinowo zamykają się małe sklepy w ich miejsce sporadycznie powracają żabki i ten trend był już przed pandemią.
    już oceniałe(a)ś
    38
    0
    >Zamknięcie w niedzielę sieci handlowych i dyskontów dawało małym sklepom niezbędny dochód na przetrwanie.

    To sklepiki na moim osiedlu tego jakoś nie wiedziały, bo nigdy w niedziele otwarte nie były. Sieciówki - owszem. Sklepiki osiedlowe - nie, w żadnym wypadku.
    już oceniałe(a)ś
    34
    0
    "Proszę pojechać do Skandynawii, to dobry przykład, jak funkcjonuje handel w niedzielę i wszyscy dają radę."??? On był w Skandynawii? U nas sklepy otwarte w niedziele i nawet w święta, a wielka przecena rozpoczyna się w pierwszy dzień świąt Bożego narodzenia.
    już oceniałe(a)ś
    31
    0
    Panie Wojciechu, skoro Pan twierdzi jakoby ?małe sklepy rodzinne w Polsce zatrudniają i zapewniają jakiś tam byt setkom tysięcy osób?, to dobrze byłoby też zapytać, czy aby na tych ?małych sklepach? jeszcze lepiej nie ?wychodzi? zarząd amerykańskiego funduszu CVC Capital Partners, właściciela ?Żabki?, że nie wspomnę o jego przewielebności o. T. Rydzyk, który miał okazję współpracować z tym funduszem.
    już oceniałe(a)ś
    27
    0
    Panu Wojciechowi marzy się renta monopolu, np. jego sklep jedyny otwarty w dzielnicy.
    już oceniałe(a)ś
    25
    2
    Panie Dziemiańczuk, kochasz pan małe sklepiki to rób w nich zakupy ale nie zmuszaj do tego innych.Rynkiem mają rządzić prawa ekonomi a nie fikcyjne i subiektywne pojęcie sprawiedliwości społecznej. Jak tak bardzo kochasz socjalizm to zrób coś żeby wróciły wypożyczalnie vhs, taki weekend prawnego zakazu używania dvd, nerflixa, streamów itp. Wypożyczalnie vhs też dawały prace ale znikneły z rynku a ich pracownicy po prostu pracują gdzie indziej
    już oceniałe(a)ś
    20
    0