"Bardzo trudny i smutny moment skłania nas do zabrania publicznie głosu i skierowania naszej wypowiedzi nie tylko do Pana, ale szerszego grona osób, między innymi tych, których dobre imię w naszym rozumieniu zostało naruszone" - piszą autorzy listu otwartego do Marka Głowackiego.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

List otwarty Grup Oporu "Solidarni" oraz Międzyzakładowego Komitetu Koordynacyjnego

Do:

Pana Marka Głowackiego

Organizatorów Państwowego pogrzebu naszego kolegi - Piotra Rzewuskiego

Bardzo trudny i smutny moment skłania nas do zabrania publicznie głosu i skierowania naszej wypowiedzi nie tylko do Pana, ale szerszego grona osób, między innymi tych, których dobre imię w naszym rozumieniu zostało naruszone.

Jak słyszeliśmy w mowie pożegnalnej podczas pogrzebu naszego dawnego kolegi i znajomego Piotra Rzewuskiego wypowiedziane zostały słowa, a w naszym odczuciu oszczerstwa, godzące nie tylko w dobra osobiste byłych przywódców "Solidarności", ale i w nasze, osób walczących niegdyś z reżimem komunistycznym o niepodległość naszej ojczyzny. Wypowiedź tę można przeczytać na różnych stronach internetowych, w tym na stronie Facebooka Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL

Ranga tej wypowiedzi została podniesiona poprzez powołanie się na kolegów z konspiracji. Podpisane niżej osoby to właśnie my, koleżanki i koledzy z konspiracji, aktywni członkowie Grupy Grochowskiej i podziemia ściśle z nią współpracującego.

Niniejszym listem musimy stanowczo zaprotestować i stwierdzić, że nie mówił Pan w naszym imieniu, nie pytał Pan nas o nic.

W tym też miejscu jasno i wyraźnie podkreślamy, że nie jest naszym zamiarem podejmowanie jakiejkolwiek dyskusji na temat naszego zmarłego kolegi, jego zasług lub potknięć. 

Cel naszej wypowiedzi tkwi w sprzeciwie wobec Pana słów, które cytujemy za ww. linkiem do strony: "Nie złamała cię również zdrada naszych przywódców: Wałęsy, Michnika, Bujaka, Frasyniuka i innych", i które pośrednio włożył Pan w nasze usta.

Wyrażony w tym zdaniu pogląd o rzekomej zdradzie ówczesnych przywódców jest sprzeczny z dokumentami historycznymi i urąga zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości. 

Z tymi poglądami, które naszym zdaniem są wysoce obraźliwe i stoją w sprzeczności z historycznymi faktami, stanowczo nie możemy się zgodzić, ani też podzielać ich w znikomej choćby części. Z tej też przyczyny Pana publiczne insynuacje, jakobyśmy upoważniali Pana do takich wypowiedzi, stanowi dla nas obrazę i jest przyczyną zebrania przez nas głosu.

Ma Pan oczywiście prawo zarówno do własnych poglądów, jak i ich wypowiadania, jednak uroczystości pogrzebowe nie są odpowiednim miejscem do uprawiania polityki przy jednoczesnym i nieuprawnionym powoływaniu się na kolegów z konspiracji.

Zwracamy się również do organizatorów, jak rozumiemy państwowego pogrzebu naszego kolegi, z zastrzeżeniem wyboru Pana Marka Głowackiego, osoby o tak skrajnych poglądach, jako jedynej, która wygłosiła mowę pogrzebową, bez najmniejszej nawet próby sięgnięcia do źródeł, czyli nas, ludzi, z którymi zmarły czynnie działał w opozycji.

Poza wszystkim chcemy też zwrócić uwagę, że podczas odgrywania hymnu narodowego każdy obywatel tego kraju, a tym bardziej patriota, obowiązany jest do przyjęcia postawy zasadniczej. Osoba powiewająca flagą narodową świadomie i z wielkim zapałem była co najmniej nietaktowna i przywodziła na myśl stadion piłkarski z zachowaniami właściwymi dla pseudokibiców.

Jeśli zatem chcemy dbać o polskość, szanujmy jej podstawowe symbole i oddajmy właściwe honory jej emblematom, miast wnosić bieżącą politykę tam, gdzie należy milczeć.

Podpisali:

Kazimierz Hałat

Andrzej Janczak

Wiesław Piątkowski

Barbara Szałwińska

Tomasz Karpiński

Ewa Hołuszko

Janusz Pachniak

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem