Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Monika.Wielichowska@sejm.pl

Szanowna Pani Posłanko,

strona www.sejm.gov.pl IX kadencji otwiera się cytatem z Konstytucji 3 maja: "Wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu" Piszę więc do Pani, by zapoznać Panią z moją wolą, wolą mojego męża i wolą mojej córki - chcemy, by demokratyczna opozycja wygrała następne wybory i stworzyła rząd złożony z ludzi mądrych i kompetentnych:

  • którzy zadbają o dobro polskich obywateli, nikogo z polskości nie wykluczając,
  • którzy przywrócą ład w polskim sądownictwie,
  • którzy poprawią politykę podatkową wprowadzoną "Polskim ładem",
  • którzy pozwolą kobietom podejmować decyzje dla nich odpowiednie, bez strachu i bez piętnowania,
  • którzy zadbają o prawdziwy przekaz historyczny w szkołach oraz zadbają o dobrą edukację dzieci i młodzieży na potrzeby XXI wieku, którzy dofinansują nauczycieli i pracowników oświaty,, by miał kto te treści w szkołach przekazywać,
  • którzy będą wspierać i rozwijać służbę zdrowia, by w sposób rzeczywisty walczyć z pandemią koronawirusa oraz leczyć nas bez potrzeby organizowania zbiórek pieniężnych w internecie, np. na operacje onkologiczne, którzy dowartościują pieniężnie medyków i pracowników służby zdrowia, by dalej chcieli w tych szpitalach i przychodniach pracować,
  • którzy rozumieją szkodliwość wycinki drzew, betonowania koryt rzek, osuszania bagien, jak szkodliwe jest polowanie pod pozorem "odstrzałów sanitarnych", i którzy rozumieją, że Polska wcale węglem nie stoi, a korzyści dla naszego zdrowia i dla środowiska są z OZE,
  • którzy mądrze będą korzystali z usług służb specjalnych, wojska i policji w zgodzie z naszą konstytucją,
  • którzy będą przestrzegali umów i traktatów międzynarodowych,
  • którzy ludzi w przygranicznych lasach traktować będą jako ofiary potrzebujące pomocy, a nie odhumanizowane "elementy wojny hybrydowej",
  • którzy pozwolą nam oglądać filmy, jakie chcemy, czytać książki, jakie chcemy, wspierać schroniska lub organizacje pozarządowe, jakie chcemy,
  • którzy odbudują dobre stosunki z krajami z nami sąsiadującymi,
  • którzy przywrócą sympatię i dobre imię Polsce w krajach UE i w świecie,
  • którzy sprawią, że Wasza wygrana pozwoli nam żyć bez wstydu za to, co się teraz w Polsce dzieje.
Od 2015 roku, od czasu rządów PiS, mnie i mojej rodzinie oddycha się coraz trudniej. Nie, nie tylko z powodu smogu - jesteśmy przytłoczeni każdym działaniem Zjednoczonej Prawicy, niby gwarantującej polskim obywatelom dobrobyt, ale "jak żyć?".

Moja córka, młoda, zdolna kobieta, artystka rzeźbiarka, przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii, my jeszcze tutaj, ale rozważamy wariant przeprowadzki, jeżeli następne wybory wygra PiS. Mój mąż, marynarz, zapewnia nam bezpieczeństwo finansowe. Ja prowadzę malutki pensjonat w Karkonoszach (tak, Pani Moniko, jesteśmy sudeckimi sąsiadkami), tylko że teraz, w nowym "ładzie podatkowym" i przy tak wysokich opłatach za gaz i energię elektryczną, będę zmuszona zawieszać działalność gospodarczą w miesiącach zimowych - cóż za absurd, by ośrodek w górach nie funkcjonował zimą! Jak mam wypracować sobie dochód? Jak dalej mam postępować, by nie być tylko "żoną przy mężu", ale partnerką w przedsięwzięciu, jakim jest małżeństwo? W jaki sposób mam skompletować wymagane do emerytury lata pracy, skoro będę pracowała na "pół gwizdka". Jak mam się spełniać zawodowo, skoro mój "biznesik" budowany z mozołem przez 11 lat za sprawą rządzących staje się nieopłacalny? Jak pogodzić się z apelami rządzących nawołujących mnie do solidarności ze współplemieńcami i ograniczającymi mi obłożenie w pensjonacie lub całkowicie zabraniających mi przyjmowania gości z powodu pandemicznych limitów?

A gdzie jest solidarność ze mną, z drobną przedsiębiorczynią, która odprowadza sumiennie wszystkie podatki, płaci ZUS-y, jest jeszcze pełna energii i zapału do pracy, chociaż wiek emerytalny osiągnę już za 2 lata?

Piszę więc do Pani, mojej przedstawicielki w sejmie - kobiety bardzo aktywnej politycznie, która pracuje w Komisji Finansów Publicznych, Komisji Zdrowia, Podkomisji d/s Onkologii. Jest Pani w Parlamentarnej Grupie Kobiet, Przyjaciół Zwierząt oraz "Zerwij z Plastikiem", tak jak ja kocha Pani góry, górskie wędrówki i psy - jest Pani uosobieniem nowoczesnej kobiety i ja potrzebuję Pani w sejmie do stanowienia dobrego prawa dla spraw nam wspólnych i bliskich naszym sercom - zagłosuję na Panią w przyszłych wyborach.

Jest tylko jeden warunek - musicie się, demokratyczna opozycjo, zjednoczyć w JEDNYM bloku konkurencyjnym do bloku Zjednoczonej Prawicy - wtedy macie mój głos, głosy mojej rodziny, nasze rodzinne błogosławieństwo i błogosławieństwo D'Hondta.

Liczę na to, że moja postawa NIE PÓJDĘ NA WYBORY, JEŻELI DEMOKRATYCZNA OPOZYCJA NIE UTWORZY JEDNEGO BLOKU jest dla Pani zrozumiała, że wie Pani, że mam już dość marnowania mojego głosu na jałową opozycję. Jałową, bo ciągle przegrywającą sejmowe głosowania. Jałową, bo w mniejszości.

Proszę przekazać sejmowym koleżankom i kolegom moje wyrazy szacunku oraz moją deklarację wynikającą wprost z jasnej zasady wzajemności - my potrzebujemy Was, Wy potrzebujecie nas. Proszę namawiać koleżanki i kolegów z demokratycznej opozycji na start w JEDNYM bloku. Proszę poważnie liczyć się z sytuacją, że nie wejdzie Pani do sejmu, bo zabraknie Pani mojego głosu.

Z wyrazami szacunku i z prawdziwą sympatią ślę Pani najlepsze życzenia.

potencjalna wyborczyni

Marta Nowocień

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.