Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie wierzę Kukizowi

Komisja do sprawdzenia podsłuchów w Polsce jest niezbędna. Ale komisja powinna powstać tylko wtedy, jeżeli będzie mogła i chciała naprawdę wyjaśnić to, w jaki sposób wykorzystywano podsłuchy. A komisja zaprojektowana przez Pawła Kukiza moim zdaniem tych warunków spełniać nie będzie.

Zaczęło się od rozszerzenia zakresu badania na lata 2007-15 Sądzę, że Kukiz oczekiwał sprzeciwu PO i PSL. Zgodziły się pod warunkiem dołożenia lat 2005-7. Teraz Paweł Kukiz nagle poczuł w sobie gen bezstronności i nieulegania wpływom. Wg ostatniej wersji komisja ma składać się z 5 członków władzy, 5 członków z opozycji i Pawła Kukiza jako przewodniczącego. Kukiza, który tydzień temu nie chciał uczestniczyć w komisji. Kukiza, który ostatnio świetnie dogaduje się z Jarosławem Kaczyńskim i zdecydowanie sytuuje się po stronie władzy. Ta komisja może stać się bardziej subtelną odmianą badania nieprawidłowości w ministerstwie Ziobry przez bezstronnego prokuratora Ziobrę. Chyba lepiej, żeby komisja powstała później, ale nie zamieniła się w swoją karykaturę.

Jeżeli ta komisja powstanie w takiej postaci, jakiej chce Kukiz, to będę zdumiony, jeżeli wyjaśni cokolwiek z afery Pegasusa. Raczej zacznie od badania lat 2007-15 i będzie je badać tak długo, aż wszyscy zapomną o istnieniu komisji.

I mam wątpliwości, czy jest to autorski pomysł Kukiza. Moim zdaniem jest to działanie PR-owców Zjednoczonej Prawicy, którzy w osobie Pawła Kukiza znaleźli wykonawcę idealnego: narcyza z niespełnionymi wielkimi ambicjami, pełnego samouwielbienia, wyraźnie coraz bardziej rozpaczliwie dążącego do zaistnienia i współpracującego z władzą. Wystarczyło podrzucić pomysł.

Paweł Grabowski

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.