Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie patrz w górę!

Hołownia nie pójdzie z Tuskiem, bo Tusk „go chce połknąć". Lewica nie pójdzie z Tuskiem, bo Tusk chce ją wyeliminować z gry, oskarżając o współpracę z Kaczyńskim. PSL nie pójdzie z Tuskiem, bo Tusk jest nie dość schabowo-rosołowo-kościelny.

Hołownia pójdzie z PSL, bo łączy ich ołtarz. Lewica pójdzie z Hołownią i PSL, bo nie da się Tuskowi „zatopić pod progiem". Hołownia z PSL i Lewicą pokażą Tuskowi, że w środkowym palcu mają jego ciepłą wodę i „europejską klasę". Teraz usiądą do stołu i porozmawiają, jak prawdziwi politycy. W świetle kamer wygłoszą swoje partyjne creda, a Tusk, który wolałby przed kamerami nie zaczynać lepienia koalicji, niech się boi. I PO niech sobie idzie sama do wyborów. Teraz k...a MY, Hołownia, schabowy i lewica!

Nie patrzcie w górę!

Na Węgrzech takie szaleństwo zatrzymali wyborcy. Parli na polityków. Pisali listy do polityków, pisali do prasy, pikietowali partie, namawiali biznes do nacisku. I udało się. Węgierska opozycja idzie zjednoczona do wyborów i zderzenia z meteorytem Orbana.

W Polsce? W Polsce liderzy partii mówią, byśmy nie patrzyli w górę.

Czas, drodzy rodacy, chwycić za pióra i pisać do polityków, bo przygotowują nam zwycięstwo nad… Tuskiem i trzecią kadencję PiS.

Zapomnieli rok 2019. Poszli do wyborów w trzech blokach. Dostali 900 tysięcy głosów więcej od Zjednoczonej Prawicy. I co? I kto rządzi? No prawica, bo oni dostali premię ordynacji wyborczej za jedność i 235 mandatów, a opozycja obeszła się 213 mandatami.

Będziemy mieli trzecią kadencję PiS jak w banku, o ile, wzorem węgierskim, my, wyborcy, nie zaczniemy naciskać osobiście na swoich parlamentarzystów i wszystkich liderów partyjnych. Oni są bowiem gotowi zagwarantować nam zwycięstwo nad Tuskiem.

Jolanta Sacewicz

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.