Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dlaczego Jurek Owsiak i Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy są tacy ważni dla Polski?

„Róbta, co chceta" to znienawidzone przez PiS i Kościół hasło lansowane przez ruch Jerzego Owsiaka, który – zdaniem jego krytyków – pragnie wmówić młodym ludziom, że wszystko im wolno. I jakie są tego konsekwencje? – pytają. Wiadomo: sex and drugs and rock’n’roll. Jednym słowem: zepsucie. Dlatego partia i Kościół zwarły szyki, by chronić naród i jego młodzież przed upadkiem.

Jak chcą tego dokonać? W pierwszym rzędzie próbują podważyć fundamenty liberalizmu. Wszem wobec więc głoszą, że liberalizm to dzieło szatana i za naszym świętym papieżem nazywają go cywilizacją śmierci. Walczące o swoje prawa kobiety to dla nich „zwolenniczki zabijania dzieci"; osoby LGBT to „tęczowa zaraza", czyli pedofile, którzy chcieliby uzyskać prawo do adopcji dzieci, by je móc seksualnie deprawować i wykorzystywać; euroentuzjaści to według nich zdrajcy narodu; krytyczni wobec władzy aktorzy, artyści i dziennikarze to zdeprawowani celebryci.

A wszystko to po to, by lansować jedynie słuszny wzorzec patriotyzmu. Jego ucieleśnieniem ma być Polak katolik z odrazą odnoszący się do wszystkiego, co liberalne, tolerancyjne, nowoczesne i zagraniczne.

Właśnie temu przeciwstawiają się Jerzy Owsiak, zgromadzony wokół niego ruch i skumulowana dzięki niemu dobra energia milionów Polaków. W jaki sposób?

  • Po pierwsze, WOŚP pokazuje, że możliwe jest budowanie sensu ludzkiego życia i społecznej aktywności na podstawie wartości humanistycznych, zatem świeckich, i że nie są do tego niezbędne ani Kościół, ani religia. Stąd niechęć, a nawet nienawiść, większości przedstawicieli Kościoła do WOŚP.
  • Po drugie, WOŚP pokazuje, że na podstawie wartości humanistyczno-liberalnych można zbudować wielki ruch społeczny, którego zasadą działania jest pomoc drugiemu, współodpowiedzialność, solidarność społeczna, co zaprzecza poglądom katolickich fundamentalistów, że pomoc drugiemu może wyrastać jedynie z chrześcijańskiego miłosierdzia. WOŚP pokazuje także, że Polaków mogą jednoczyć zabawa, zainteresowania, pasje, odmienność, bez odwoływania się do nacjonalistycznych nastrojów czy charakterystycznych dla imprez sportowych manifestacji skierowanego przeciw całemu światu szowinizmu. Stąd nienawiść do WOŚP środowisk nacjonalistycznych.
  • Po trzecie, rzekome zepsucie młodzieży. Widzieliście te tłumy co roku zaangażowanych w kwestowanie i akcje WOŚP dzieci i młodych ludzi na ulicach, koncertach i w telewizji? To jest zdegenerowana przez seks, narkotyki i rock and rolla młodzież? Życzyłbym sobie i wszystkim, żeby taka była cała nasza młodzież. Nie tylko od święta, ale też na co dzień.
  • I po czwarte, niemożliwe jest, żeby w Polsce była choć jedna osoba, która nie widziałaby fragmentu finału WOŚP na własne oczy lub w telewizji, żeby nie dostrzegła entuzjazmu i radości, które przepełniają każdą imprezę. Przecież tam są wszyscy! I – powtórzmy to raz jeszcze – mnóstwo dzieci i młodzieży. Mądrych, wrażliwych, zaangażowanych, odpowiedzialnych. Do niedawna byli także żołnierze, strażacy i policjanci, ale warczący wielkorządca zakazał im opuszczania koszar, posterunków i wychodzenia z domów w mundurach. Prezydentowi – też.
WOŚP pokazuje, że podział na Polskę liberalną i solidarną jest fałszywy, że Polacy mogą się jednoczyć w pomocy, radości, zabawie i dumie z tego, co robią. W dodatku bezpiecznie i odpowiedzialnie, bez potrzeby otaczania imprez policyjnym kordonem.

Dlatego właśnie WOŚP jest tak ważny. Bo WOŚP to inna Polska. To Polska pomocna, odpowiedzialna, aktywna, radosna, otwarta, tolerancyjna, pełna pomysłów. Jeśli WOŚP ma być alternatywą dla czegokolwiek, to jest alternatywą dla egoizmu i partykularnych interesów, dla wrogości i agresji, dla ksenofobii, dla zamknięcia, dla zaściankowości, dla lenistwa i gnuśności. Dlatego nie można jej pokazywać w publicznej telewizji. Bo publiczna telewizja pokazuje inną Polskę: zamkniętą, zawistną, agresywną, pełną żalów, pretensji i roszczeń.

Wojciech Patyna

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.