Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szanowni Państwo,

P.T. Polityczki i Politycy Opozycji!

Od 6 lat niepodległa i demokratyczna Rzeczpospolita Polska jest przekształcana w „mafijne państwo PiS" . Instytucje demokratycznego państwa prawa są zmieniane w wydmuszki bez treści, a trójpodział władzy stał się fikcją. Polityka zagraniczna nie istnieje. Rządzący weszli w konflikt z Unią Europejską i z administracją USA – tak, jakby chcieli celowo doprowadzić do osamotnienia Polski w trudnym okresie pandemii i wysuwanych ostatnio imperialnych żądań Putina. Zasoby materialne Rzeczypospolitej są drenowane („dojone") przez rządzących bez oglądania się na interes państwa i jego obywateli – zupełnie jak gdyby rządzący byli okupantami, zainteresowanymi jedynie jak najdłuższym utrzymaniem w swoich rękach okupowanego terytorium i wyciśnięciem z niego wszystkich soków.

W tej sytuacji wszystkie różnice polityczne między stronnictwami opozycji i ich pomysłami na odbudowę demokratycznego państwa prawa i dalszy jego kształt MUSZĄ zejść na dalszy plan. Bo warunkiem koniecznym realizacji każdego programu odbudowy państwa i dalszych rządów jest odsunięcie PiS-u od władzy! Nie wspominam tu nawet o osobistych ambicjach i rywalizacji przywódców i czołowych polityków opozycyjnych partii – kierowanie się nimi w obecnej sytuacji Polski jest haniebnym egoizmem.

W poprzednich wyborach do Sejmu (2019 r.) opozycja zdobyła o 910 tys. głosów więcej niż tzw. Zjednoczona Prawica. I gdyby nie niefortunna decyzja o rozbiciu przed wyborami koalicji wszystkich partii opozycyjnych, mogłaby od jesieni 2019 r. rządzić. Ilu szkód wyrządzonych Rzeczypospolitej przez rządy PiS-u dałoby się wtedy uniknąć!

Dlatego apeluję do Was, polityków opozycji – uczcie się na własnych błędach! Metoda d’Hondta przeliczania głosów wyborców na mandaty poselskie premiuje zjednoczenie, a nie podział!

Jeżeli nie wygracie znacząco następnych wyborów, to o różnicach politycznych między Waszymi stronnictwami i o Waszych ambicjach będziecie mogli co najwyżej dyskutować w warszawskich kawiarniach. Po oddaniu swoich telefonów komórkowych na przechowanie szatniarzowi. A ci spośród Was, którzy są najbardziej znienawidzeni przez PiS – na więziennym spacerniaku!

Bo Ziobro co prawda nie zdoła spacyfikować wszystkich sędziów, ale skorumpuje tylu, ilu potrzeba, by w istotnych dla niego sprawach uzyskać wyrok „na telefon" i podtrzymać go w apelacji.

Weźcie również pod uwagę, że do sprawowania władzy po wyborach nie wystarczy Wam przewaga kilku czy kilkunastu szabel w Sejmie. Musicie zdobyć co najmniej 276 mandatów, by móc odrzucać prezydenckie weta. Bo Duda będzie wetował wszystkie ustawy naruszające interesy PiS-u lub Kościoła katolickiego.

Szefowa wydmuszki będącej dawniej Trybunałem Konstytucyjnym, bardziej znana ze swoich talentów kulinarnych niż prawniczych, na życzenie smakosza swoich potraw ogłosi nawet niezgodność z Konstytucją samej Konstytucji – i tę przeszkodę też będziecie musieli pokonać.

Oczekuję od Was zjednoczenia przed wyborami, bo tylko w ten sposób będziecie mogli odsunąć PiS od władzy. I zjednoczenia po wyborach – w wielkim dziele odbudowy instytucji demokratycznego państwa prawa, jego pozycji na arenie międzynarodowej i jego gospodarki.

Wezmę udział w następnych wyborach i zagłosuję na Was tylko wtedy, jeżeli pójdziecie do nich zjednoczeni. A gdyby nie doszło do zjednoczenia, oznaczać to dla mnie będzie, że zależy Wam nie tyle na zwycięstwie i odsunięciu PiS-u od władzy, co na zachowaniu ciepłych posadek w Sejmie i strukturach Waszych partii. A w tym nie mam zamiaru Wam pomagać. Więc nie pójdę głosować.

Z poważaniem

i z nadzieją

Jacek Doliński

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.