Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ja również otrzymałem mail, o którym piszecie w artykule "Tauron jak TVP". Jestem, łagodnie mówiąc, zbulwersowany treścią tej wiadomości, ponieważ zawiera ona półprawdy, kłamstwa i niedopowiedzenia.

Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię, otóż próbowałem się doliczyć tych 59 proc. kosztów uprawnień do emisji CO2 i nawet biorąc pod uwagę najwyższy kurs ostatnich tygodni - 90 euro za tonę - nie wychodzę na więcej jak 45-50 proc. Słowem nie jest wyjaśnione, jak dokonano tego przeliczania, a przecież ceny emisji zmieniają się!

Co więcej, nie widzę w tej wyliczance podatku VAT, który przecież tylko na krótką chwilę zostanie zdjęty.  Czyżby Tauron uważał, że VAT nie jest kosztem dla klienta kupującego prąd?!

Wszystko to wygląda jak kalkulacja robiona, aby udowodnić tezę o winie UE, z której środków Tauron przecież korzysta.

Jakub

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.