Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Matka napisała list do demokratycznej opozycji, córka go  przekazała i udostępniła  "Wyborczej".

Wstęp córki

Szanowni Państwo

Moja Mama napisała do Państwa list. Nie korzysta z internetu, więc napisała go na kartce i przyniosła mi, abym go do Państwa wysłała, co czynię. Dołączam zeskanowany oryginał oraz zdjęcie Mamy szyjącej maseczki po ogłoszeniu pandemii w Polsce. Proszę o przeczytanie.

Z wyrazami szacunku i wiary w sens współdziałania

Jolanta Hanc

List matki

Droga Szanowna Opozycjo!

Jestem starą kobietą, za trzy miesiące kończę 89 lat. Przeżyłam prawie 6 lat strasznej hitlerowskiej okupacji. W wieku kilku lat przekroczyłam razem z niewiele starszą siostrą nielegalnie granicę – uciekałyśmy z terenu przypisanego do Rzeszy do Guberni (między Osmolinem a Kiernozią) długie, 7 km miedzami jak najdalej od drogi.

Nie lubię wspominać tych lat pełnych głodu, strachu i obawy o życie najbliższych. A potem iskierka nadziei na wolność, „Powstanie Warszawskie". Na Pradze z bronią u nogi na rozkaz Stalina stało wojsko nie tylko radzieckie, ale i polskie, a Warszawa płonęła. W Skierniewicach, gdzie wtedy mieszkałam, było widać łunę nad Warszawą, a przez stację kolejową przejeżdżały towarowe pociągi z obrońcami Warszawy prosto do obozów. Biegałyśmy z kartkowym chlebem, cebulą, jabłkami, ale nam, dzieciom, nie zawsze pozwolono podać cokolwiek. Biegałyśmy do cegielni, gdzie przebywali ludzie z W-wy, żeby zanieść coś do jedzenia, ubrania, przykrycia.

Danuta Minkowska i jej list do opozycji.Danuta Minkowska i jej list do opozycji. zdj. czytelniczki

A potem przyszło rzekome wyzwolenie, a właściwie przeszło 40 lat stalinowskiego reżimu.

Miałam 12 lat, zdałam do gimnazjum, radość, bo wolność, bo można się uczyć i nagle strach, straszny strach. Stałam na boisku szkolnym pod płotem-murem, a z drugiej strony przy ulicy Lelewela 7 Urząd Bezpieki i okropne krzyki i jęki - tam torturowano ludzi z AK za to, że w czasie wojny walczyli, jak umieli i jak mogli z okupantem. Tam torturowano znajomych mojego Ojca, tam torturowano ojców i braci moich koleżanek i kolegów.

Byłam szczęśliwa, jak przyjęto Polskę do NATO, do Unii Europejskiej, cieszyłam się wolnością.

Myślałam, że my, Naród Polski, jak dumnie nazwał nas p. Lech Wałęsa, będziemy umieli docenić wolność słowa, myśli, demokracji, że będziemy umieli bronić demokrację.

Błagam Was o to, byście pamiętali, że tylko naprawdę wolna i demokratyczna Polska, otwarta dla wszystkich ludzi bez względu na kolor skóry i wyznanie, Polska sprawiedliwa i praworządna jest ważna, że jedynym celem w tej chwili jest pokonanie PiS-u i odsunięcie od władzy pisowskiej mafii, a osiągnąć to można tylko wtedy, gdy cała opozycja się zjednoczy - bo w jedności siła.

Chciałabym dożyć dnia zwycięstwa nad PiS-em, nad narodowcami, nad kacykami, którzy zabierają nam wolne sądy, wolność słowa, sumienia, wyznania nie dla siebie, ale dla mojej rodziny, dla wszystkich dzieci i ich rodziców, dla wnuków i prawnuków, dla Polaków.

Opozycjo - zjednocz się.

Z poważaniem

Danuta Minkowska

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.