Po latach walki ze smogiem ponieśliśmy klęskę jako społeczeństwo. Ja już nikogo nie przekonam, że trzeba przejść na ogrzewanie gazowe, przestać palić węglem i drewnem. Nie mam żadnych argumentów - ludzie nie mogą zamarzać w imię walki ze smogiem.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szanowna Redakcjo,

Całą wieloletnią edukację ekologiczną właśnie trafił szlag. Podwyżka cen gazu zadała ostatni cios wymianie kopciuchów na piece gazowe.

Nikt o zdrowych zmysłach nie wymieni już pieca. Myślę, że jest jeszcze gorzej - nikt o zdrowych zmysłach nie wymieni pieca nawet wtedy, kiedy ceny gazu spadną.

Wszystkie źródła energii, które są zależne od państwa, są nieobliczalne, podstępne, zmienne. To są pułapki na łatwowiernych obywateli.

Najpierw niszczenie wiatraków - nie wdając się w szczegóły, udało się.

Fotowoltaika - zmiana warunków współpracy z zakładami energetycznymi, w czasie kiedy ludzie z entuzjazmem rzucili się na kupno paneli. Tu też udało się zniszczyć zaufanie do państwa. Planowałam panele, ale już nie planuję.

Od lat nie palę w kominku z powodu smogu, chociaż sama jestem podtruwana przez tych, którzy kopcą w zimie, paląc fatalnym węglem, mokrym drewnem i starymi meblami.

Po latach walki ze smogiem ponieśliśmy klęskę jako społeczeństwo. Ja już nikogo nie przekonam, że trzeba przejść na ogrzewanie gazowe, przestać palić węglem i drewnem. Nie mam żadnych argumentów - ludzie nie mogą zamarzać w imię walki ze smogiem.

Mam poczucie, że jesteśmy rzuceni do walki o przetrwanie.

Potworne podwyżki cen żywności - z jedzeniem nie ma wyboru - ja kur hodować nie będę i kartofli nie zasadzę (tfu, tfu, żebym nie wykrakała...). Muszę kupić.

Ale już ogrzewanie to inna sprawa. Tu mogę się uniezależnić od nieobliczalnego państwa. Nawet muszę, bo nie wytrzymam finansowo ogrzewania domu gazem.

Czekam na rachunek za gaz i pewnie po latach odpalę kominek. Mam w piwnicy kozę po babci, można w niej palić wszystkim. Może będę musiała jej użyć - to będzie moja osobista klęska.

Ogłaszam kapitulację państwa i moją prywatną w walce ze smogiem.

Z poważaniem

Mieszkanka Wawra

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Tak na marginesie (na którym znajduje się Polska) - Europa pędzi do przodu w kwestii ogrzewania budynków - miliardy z zielonych certyfikatów wydawane są na programy naukowe, których wyniki pozwolą na zieloną transformację sektora budynków. Są to głównie programy oparte na współpracy z ośrodkami komercyjnymi, a więc Polska, która nie uczestniczy w ŻADNYM z nich, nie będzie mogła korzystać (bo nie będzie jej na to stać). Kraje zachodu, będą miały napisane już kompletne projekty do ogromnego zamierzenia UE, jakim będzie Renovation Wave.
    Ogrzewanie i chłodzenie budynków w miastach będzie oparte o pompy ciepła i sieć ciepłowniczą wspomaganą lub opartą na geotermii (także przez pompy ciepła). 1/4-1/5 dzisiaj zużywanej energii będzie dalej wytwarzana z paliw kopalnych (atom, gaz). Systemy ciepłownicze będą oparte na zdecentralizowanym systemie magazynowania energii (cieplnej i elektrycznej), co pozwoli gromadzić nadwyżki energii ze słońca i ograniczać zużycie paliw kopalnych.
    A my w Polsce, za 10 lat dalej będziemy ogrzewać miasta miałem węglowym, bo lasy już spalimy i wytniemy, a rachunki za ogrzewanie będą finansowane z chwilówek.
    W Polsce nie prowadzi się obecnie żadnych poważnych badań nad transformacją energetyczną. Wszyscy czekają na atomowego mesjasza, który za dekadę magiczną różdżką pobuduje w każdym mieście mini elektrownię atomową.
    Proszę wyciągać piecyk i kupić kawałek lasu.
    @en.en
    bla bla bla bla
    a gaz na spot zalicza maksa i forkasty na crude oil na czerwiec są po 120 za barel
    już oceniałe(a)ś
    1
    26
    @grrrrrrrrr
    Tylko czemu nie napisales po polsku? W sumie po angielsku tez nie.
    już oceniałe(a)ś
    29
    1
    @grrrrrrrrr
    to jest polglisz
    już oceniałe(a)ś
    8
    2
    @pozytywny_pozytywista
    Bo cała branża handlu surowcami używa angielskich sformułowań.
    już oceniałe(a)ś
    2
    2
    @grrrrrrrrr
    A składnie po polsku potrafisz, trollu?
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    A może było sobie panele powiesić i pompę ciepła postawić zawczasu, zamiast kombinować i czekać nie wiadomo na co? Ja mam pompę od 20 lat, panele od dwóch. Gazu nigdy do domu doprowadzonego nie miałem, nie potrzebuję go. Mam Was w d... Władimirze Władimirowiczu.
    @misio999
    I podjęciu takiej decyzji właśnie miało służyć wprowadzenie certyfikatów na emisję CO2. Jeśli ludzie sami z siebie nie chcą zmieniać źródeł ciepła, prądu na bardziej ekologiczne, bo nie biorą w swoich kalkulacjach pod uwagę (i w sumie ciężko ich za to winić) kosztów trudnych do oceny (koszt 50 tysięcy Polaków umierających co rok z powodu złej jakości powietrze, koszt leczenia chorób płuc, teraz większa podatność na covid), to jak po prostu ogrzewanie tradycyjnymi metodami będzie droższe niż montaż paneli czy pompy ciepła, to ludzie się zwrócą w stronę tych do tej pory uznawanych za ,,gadżety" technologii. No chyba, że mieszkają w kraju, który żeby nie drażnić górników pozwala palić dowolnym syfem, w tym miałem węglowym. Wtedy się może okazać, że będzie tak, jak pisze autorka listu: będziemy robić downgrade'y do kopciuchów. Dzięki czemu staniemy się jeszcze bardziej energetycznym skansenem Europy.
    już oceniałe(a)ś
    12
    0
    @misio999
    Wszystko się zgadza tylko jest jedno ale pieniądze. Sprawdzałam ile kosztowałoby zamontowanie pompy ciepła razem z modernizacją sieci grzewczej w moim domu to koszt ok 80 tys. Przykro mi ale przy dochodach jakie mam nie stać mnie na taką kosztowną inwestycję nie mówiąc już o spłacie kredytu.
    już oceniałe(a)ś
    13
    1
    @misio999
    A może Twoje "kombinować i czekać" to było czyjeś mozolne i powolne odkładanie pieniędzy na ten cel? Pomyślałeś? Może nie każdy sra hajsem tak jak ty misiu pysiu i nie wysupła na raz paru dych na taka instalację.
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    @misio999
    No, na co mogli ci ludzie czekać? Może na przykład na spadek cen instalacji? Może na poprawę własnej sytuacji materialnej, zgromadzenie jakichś oszczędności? A może właśnie wkraczają w dorosłość, i nie mieli szansy na żadne "zawczasu"?
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    @kuba_wu
    Tak, ten argument "trzeba było (WSTAW, CO, WEDLE UZNANIA) dwadzieścia lat temu" poraża głupotą. Dwadzieścia lat temu miałam tylko kieszonkowe.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @kotmaciek3
    Wygląda na to, że problemem nie jest to że nie stać Cię na pompę ciepła, tylko to że nie stać Cię na dom w którym mieszkasz.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    Obawiam się, że drewno do kominka zdrożeje proporcjonalnie do innych paliw.
    @modina
    Tak patrzac na tytulowe zdjecie doszedlem do wniosku, ze Polska pieknym krajem jest.
    Az sie rzygac chce.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Całkowicie się zgadzam. Państwo jest nieprzewidywalne i działa jak nieuczciwy, krótkowzroczny sprzedawca.
    już oceniałe(a)ś
    21
    0
    Gdyby w Polsce kopcili tylko ci, których nie stać na gaz, problem smogu miałby charakter punktowy, a nie obszarowy. Dobrym przykładem jest lokator pobliskiego domku, któremu alkohol w piątek nie mieści się w jednym koszyku, więc przychodzi z żoną albo inną konkubiną. I nie jest to zapas, bo w tygodniu widuję go kupującego co trzeba na bieżąco. Innym po prostu marzy się lepszy samochód albo zwyczajnie budują oszczędności.
    @flying_dude

    Czyli wymusić na wszystkich, dopłacić potrzebującym. Innej drogi nie ma.
    już oceniałe(a)ś
    9
    1
    @flying_dude
    Partnerką, nie konkubiną.
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    @Kawasutra
    A jaka to jest różnica?
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    @flying_dude
    Tylko skąd wziąć pieniądze na dopłaty skoro kasa świeci pustkami.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    ***** ***!
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Węgiel też podrożał. I to niemało. Znajomi mieszkający w małej wiosce w lubuskiem założyli sobie ostatnio gaz. I na razie, mimo podwyżek, są zadowoleni. Dopłaty nie dostali, bo postanowili zostawić piec na węgiel, na wszelki wypadek, bo nie wiadomo, co będzie, a zostać nagle bez ogrzewania byłoby niemiło. Bogaci nie są, delikatnie mówiąc, ale na instalację gazu uskładali. Dom stary, w żadnej tam nowej energooszczędnej technologii, ale ocieplony i zaizolowany (sami prawie wszystko zrobili, po trochu, odkładając co miesiąc tyle, ile byli w stanie). Można? Można. W części domów w tej wiosce ludzie palą czym popadnie, mimo, że pieniędzy mają więcej.
    @5zpileczka
    Nowoczesne gazowe kotły kondensacyjne mają sprawność sięgającą 109%. Wraz z dobrą automatyką potrafią być nawet o 50 % oszczędniejsze od kotłów starszej generacji. W porównaniu z kotłami na węgiel różnica jest jeszcze większa. Nic nie przebije pomp ciepła, których sprawność sięga 500%. Jednak podstawową kwestią jest dobra termomodernizacja. Może faktycznie potrzebny jest szok cenowy, żebyśmy zaczęli przechodzić na energooszczędne technologie.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @5zpileczka
    Ja paliłam i będę palić pelletem w swoim kotle. Myśle ze to dobry czas by dopytywać o dofinansowania z programu CzystePowietrze.eu
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Jeden kopciuch więcej na Wawrze nie zaszkodzić. Niestety.
    już oceniałe(a)ś
    6
    1