Pańska decyzja dotycząca nowelizacji ustawy medialnej ma ogromne znaczenie zarówno dla wolności mediów, jak i demokracji i rządów prawa w Polsce. Dlatego też niezwykle istotnym jest, aby nie była ona podyktowana osobistym stosunkiem do przekazu, jaki reprezentuje TVN - zwracają się do Andrzeja Dudy organizacje działające na rzecz wolności mediów.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 10

22 grudnia 2021 r.

Szanowny Panie Prezydencie Andrzeju Dudo,

My, niżej podpisane międzynarodowe organizacje działające na rzecz wolności mediów i dziennikarzy, zwracamy się do Pana Prezydenta z apelem o zastosowanie prezydenckiego weta wobec nowelizacji ustawy medialnej znanej powszechnie jako „lex TVN", przyjętej przez Sejm 17 grudnia 2021. Naszym zdaniem tworzy ona fundamentalne zagrożenie dla wolności i pluralizmu mediów w Polsce.

Ustawa w obecnym kształcie stanowi bezpośredni atak na niezależność TVN, największego, należącego do USA prywatnego nadawcy w kraju, i jego kanału informacyjnego TVN 24.

Nasze organizacje są przekonane, że zmianie ustawy medialnej przyświeca cel zgoła inny niż ochrona polskiego rynku przed wrogimi przejęciami mediów zagranicznych. Mianowicie chodzi o wpłynięcie na strukturę własnościową TVN i wymuszenie na Discovery sprzedaży kontrolnego pakietu 51 proc. udziałów. To stworzyłoby warunki do potencjalnego przejęcia udziałów przez podmioty sprzymierzone z rządem, co w efekcie mogłoby wpłynąć na linię redakcyjną, tak aby była bardziej przychylna władzy.

Sam Marek Suski, poseł PiS odpowiedzialny za przygotowanie nowelizacji, w publicznych wypowiedziach nie ukrywał prawdziwej intencji stojącej za zmianą ustawy, jaką jest właśnie uzyskanie większego wpływu na przekaz programowy TVN.

Strategia wprowadzania w życie przepisów medialnych, które wypychają z rynku zagranicznych właścicieli, przypomina dobrze znaną taktykę stosowaną przez władze na Węgrzech i w Rosji. Chodzi o kontrolę niezależnych kanałów za pośrednictwem podmiotów przyjaznych rządowi. Chociaż w państwach członkowskich UE istnieją przepisy ograniczające własność mediów zagranicznych, proponowana przez PiS nowelizacja ustawy medialnej nie spełnia warunków do traktowania jej w kategorii proporcjonalnego środka służącego ochronie krajobrazu medialnego w Polsce. Wręcz przeciwnie - ma wyraźnie na celu osłabienie jednego konkretnego podmiotu i wpisuje się w szerszy plan dążenia do tzw. repolonizacji mediów w kraju.

Wszelkie zmiany dotyczące własności mediów muszą być przeprowadzane na zasadach rynkowych, a nie poprzez arbitralną interwencję rządu. Lex TVN jest wyraźnym i umotywowanym politycznie działaniem na rzecz usankcjonowania takich zmian w ustawodawstwie, czemu należy się przeciwstawić.

Proponowana zmiana art. 35 ustawy o radiofonii i telewizji oprócz podważenia podstawowych wartości demokratycznych budzi również uzasadnione wątpliwości co do jej zgodności z prawem UE i istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zostanie zaskarżona przez Komisję Europejską. Jak już wskazał Senat, jest ona również niezgodna z Konstytucją RP. Ponadto narusza również polsko-amerykański dwustronny traktat inwestycyjny, jednocześnie podważając reputację Polski jako przyjaznego klimatu dla inwestycji zagranicznych i zrywając stosunki między Polską a jej najbliższym sojusznikiem. Głęboko problematyczne jest również to, że ustawa została niespodziewanie uchwalona przez Sejm tuż przed przerwą  parlamentarną, bez uprzedniej zapowiedzi i z naruszeniem zasad, jakimi powinna cechować się debata sejmowa.

Pańska decyzja dotycząca nowelizacji ustawy medialnej ma ogromne znaczenie zarówno dla wolności mediów, jak i demokracji i rządów prawa w Polsce. Dlatego też niezwykle istotnym jest, aby nie była ona podyktowana osobistym stosunkiem do przekazu, jaki reprezentuje TVN, i tym, czy zgadza się Pan z treściami tam przedstawionymi.

Decyzja powinna być podjęta w duchu zasady pluralizmu mediów i możliwości dostępu obywateli do informacji z różnych źródeł wiadomości. W podjęciu tak ważnej decyzji priorytetem powinno być zabezpieczenie fundamentalnego prawa mediów do pełnienia swojej roli strażnika i kontrolowania rządzących. I wreszcie – decyzja musi być w zgodzie z zasadą zapewnieniem uczciwych warunków rynkowych w sektorze medialnym, wolnym od ingerencji rządu.

Już po uchwaleniu przez Sejm wstępnej ustawy w sierpniu 2021 roku wyraził Pan, Panie Prezydencie, swoje obawy dotyczące szkodliwego wpływu ustawy na wolność słowa i stosunki dyplomatyczne . Pomimo zdecydowanego odrzucenia projektu przez Senat projekt, który obecnie oczekuje na Pańską decyzję, pozostaje niezmieniony zarówno w swojej formie, jak i jeżeli chodzi o cel, któremu przyświeca. Biorąc pod uwagę wszystkie omówione przez nas zagrożenia i obawy, zwracamy się do Pana, Panie Prezydencie, z apelem, by dotrzymał Pan słowa, wykorzystał swoje prawo weta, by odrzucić proponowane zmiany i tym samym jasno opowiedział się po stronie wolności mediów w Polsce.

Sygnatariusze:

Archiwum Osiatyńskiego / The Wiktor Osiatyński Archive

ARTICLE 19

Association of European Journalists (AEJ)

Coalition for Women in Journalism (CFWIJ)

Committee to Protect Journalists (CPJ)

European Centre for Press and Media Freedom (ECPMF)

European Federation of Journalists (EFJ)

Helsinki Foundation for Human Rights (Warsaw, Poland)

IFEX

International Press Institute (IPI)

Free Press Unlimited (FPU)

OBC Transeuropa (OBCT)

Reporters Without Borders (RSF)

Public Media Alliance (PMA)

Society of Journalists, Warsaw

South East Europe Media Organisation (SEEMO)

The Daphne Caruana Galizia Foundation

Oświadczenie to było koordynowane przez Media Freedom Rapid Response (MFRR), paneuropejski mechanizm, który śledzi, monitoruje i reaguje na naruszenia wolności prasy i mediów w państwach członkowskich UE i krajach kandydujących.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
PIS ma w d.pie apelowanie od 6 lat. Oni oddziaływują tylko siłą i pieniędzmi i tylko te dwie rzeczy rozumieją. Jest tylko jeden sposób: wstrzymanie przez Unię wszelkich transferów, w tym z bieżącej perspektywy. Np. wstrzymanie dopłat do hektara wyborcom-rolnikom przemówi im skuteczniej do rozumu.
już oceniałe(a)ś
1
0