Jak bardzo Kaczyński nie starałby się nawiązywać do spuścizny Piłsudskiego, zza jego pleców wyłania się obraz dmowszczyzny. Nie zajmowałbym Państwa uwagi tym całym problemem, który przecież ma jedynie symboliczny walor, gdyby nie moje wewnętrzne przekonanie, graniczące z pewnością, że Dmowski i jego ideologia są fundamentem pisowskiej ideologii i wszystkich naszych obecnych nieszczęść - pisze czytelnik.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Odkąd stało się głośno o głosowaniu Rady Warszawy nad przyjęciem petycji w sprawie zmiany nazwy ronda Dmowskiego na rondo Praw Kobiet , nacjonaliści wpadli w histerię, a upartyjniony Instytut Pamięci Narodowej wręcz nazwał owe zabiegi haniebnymi.

Sprawa nie jest pilna ani najważniejsza w powodzi naszych aktualnych problemów i tragedii, jednakże nosi charakter symboliczny.

Jeremiady nacjonalistyczne podnoszące chęć usunięcia, czy - jak to teraz modnie się określa - "wygumkowania" Dmowskiego z panteonu Ojców Założycieli II RP nie znajdują potwierdzenia w faktach. Wszyscy bowiem, których w ten sposób się określa, mają w stolicy, wzdłuż Traktu Królewskiego, swoje pomniki. Piłsudski aż dwa, po jednym Witos, Paderewski, Korfanty, Daszyński. I wreszcie Dmowski.

Warto tu zaznaczyć, że najbardziej demokratyczny wśród nich, Daszyński, ma swój pomnik nieco na uboczu, skryty wstydliwie za krzakami, natomiast obelisk Dmowskiego posadowiono w miejscu wielce eksponowanym, mianowicie na placu Na Rozdrożu.

Gdy więc nacjonaliści pomstują, że Dmowskiemu należy się upamiętnienie, warto przypomnieć o pomniku. Zresztą jego pomnik jest miejscem uwielbianym, hołubionym przez polskich neofaszystów, co by się zgadzało z linią ideologiczną patrona.

Stamtąd przed laty wyruszały ich marsze, dopóki władze państwowe nie wzięły ich pod opiekę. Odkąd marsze organizowane są w centrum Warszawy, z samego serca, to jest inkryminowanego ronda.

Dmowski jest postacią historyczną, lecz za życia zatruwał wyobraźnię zbiorową Polaków, kreśląc projekty Polski endeckiej, wrogiej innym nacjom, mniejszościom narodowym, ze szczególnym uwzględnieniem Żydów.

Jak bardzo Kaczyński nie starałby się nawiązywać do spuścizny Piłsudskiego (też zresztą nie będącej wzorcem demokracji), zza jego pleców wyłania się obraz dmowszczyzny. Kilka lat temu prof. Jan Tomasz Gross napisał o tym esej "PiS i antysemityzm, czyli pośmiertne zwycięstwo Dmowskiego" wydany nakładem Austerii.

Nie zajmowałbym Państwa uwagi tym całym problemem, który przecież ma jedynie symboliczny walor, gdyby nie moje wewnętrzne przekonanie, graniczące z pewnością, że Dmowski i jego ideologia są fundamentem pisowskiej ideologii i wszystkich naszych obecnych nieszczęść.

Gdyby nie ów grzech pierworodny narodzin naszej przedwojennej ojczyzny, zapewne nie mielibyśmy dziś do czynienia ani z piekłem kobiet, ani z ordynarnym szczuciem na uchodźców i LGBT, ani wiary w cuda w dobie pandemii. W polskim imaginarium megalomania narodowa i ksenofobia mają się świetnie dzięki Dmowskiemu.

Pęknięcie społeczne, którego autorstwo przypisujemy Kaczyńskiemu, nie zrodziło się teraz. Dość przypomnieć esej Jana Józefa Lipskiego noszący wymowny tytuł "Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy", nawiązujący zresztą do wiersza Antoniego Słonimskiego.

Wiersza zaczynającego się od słów:

"W twojej ojczyźnie karki się zgina

Przed każdą władzą..."

Czy owo zginanie karków nie jest najbardziej symptomatyczne dla naszego społeczeństwa premiującego rządy Kaczyńskiego, które rzekomo pozwalają wstać z kolan, ale jednocześnie domagają się posłusznego hołdu?

Przemysław Wiszniewski

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Świetny tekst. Dziękuję.
    już oceniałe(a)ś
    28
    1
    Dmowski swietnie wpisal sie w tradycje polskiej megalomanii i nacjonalizmu... Zreszta w dzisiejszych czasach, gdy o sprawach swojej zagrody trzeba myslec w kategoriach swiata globalnego, polski patriotyzm jest pojeciem przestarzalym... tym bardziej, ze wielu Polakom, juz dano temu, pariotyzm pomylil sie z nacjonalizmem.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    Dmowszczyzna jak dulszczyzna
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    Dmowski był niestety rusofilem
    @saba13a
    Nie. Raczej germanofobem. Rosjan uważał za mniejsze zło.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Nie psioczcie tak na Dmowskiego, bo poza stosunkiem do Żydów miał postępowe poglądy, chciał unowocześnienia Polaków. Do Kościoła miał taki stosunek jak Adam Michnik i Wyborcza do 2005. Zresztą i Michnik, i Dmowski obaj niewierzący. Dlaczego stosunek do Żydów ma być jedynym i absolutnym kryterium oceny polityka?
    już oceniałe(a)ś
    2
    2
    Złodzieje-specjaliści z Warszawy, lepiej niech się trzymają kieszonkowców.
    już oceniałe(a)ś
    2
    4
    Mało znany jest fakt, że po odzyskaniu niepodległości to Endecja była bardziej chętna na przyznania praw wyborczych kobietom niż Piłsudski i socjaliści(Piłsudski miał w stosunku do tego wątpliwości do końca życia, jak wspominała jego druga żona). Zresztą zdaję się cztery z ośmiu posłanek do Sejmu wywodziło się z ruchu narodowego, a tylko dwie z lewicy. Więc może kompromis - Rondo Dmowskiego/Praw Kobiet? :-)
    @Fobos
    Jejciu, za co te minusy? Przecież prawdę napisałem...
    już oceniałe(a)ś
    4
    5
    @Fobos
    Dla większości czytelników Gazety Wyborczej ważniejsze są obecne spory ideologiczne niż prawda historyczna.
    już oceniałe(a)ś
    2
    8
    @Fobos
    Prawdopodobnie te minusy za propozycję kompromisu. I ja je rozumiem.
    już oceniałe(a)ś
    7
    1
    @grecopm
    Churchill - zbrodniarz wojenny i rasista, Washington i Jefferson - kaci afro-amerykanów, Piłsudski - dyktator i jak tak dalej pójdzie, to wszystkie nazwy ulic, placów i rond trzeba będzie zmieniać, ech?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0