Do Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego wpłynął projekt uchwały potępiający Adama Bodnara, człowieka, który ostatnie kilka lat Swojego życia poświęcił, by walczyć o prawa człowieka. Jakże paskudne intencje muszą kryć się za autorem takiego projektu uchwały - pisze prof. Michał Romanowski.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

List prof. Michała Romanowskiego do Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego

Wysoka Rado,

ze smutkiem zapoznałem się z pkt. 6 porządku obrad posiedzenia Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego zwołanego na 13 grudnia 2021 r., zatytułowanym „Sprawa podjęcia uchwały dotyczącej wystąpienia Pana dr hab. Adama Bodnara."

Z projektu uchwały wynika, że chodzi o potępienie przez Radę Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego byłego Rzecznika Praw Obywatelskich Profesora Adama Bodnara za słowa podziękowania, które wygłosił w dniu 22 października 2021 r. w Niemczech, w Getyndze, podczas uroczystości wręczenia Mu nagrody Dialogpreis przyznawanej przez Federalny Związek Towarzystw Polsko-Niemieckich za rok 2020. Laudację na cześć Pana Profesora Adama Bodnara wygłosiła Pani Profesor Angelika Nussberger z Uniwersytetu w Kolonii, była wiceprezes Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Z treścią wystąpienia Profesora Bodnara można zapoznać się tutaj .

Anonimowy autor projektu uchwały mającej potępić Profesora Adama Bodnara pisze:

„Wystąpienie byłego Rzecznika Praw Obywatelskich dra hab. Adama Bodnara […] które miało miejsce […] z okazji odebrania w Niemczech nagrody Dialogpreis […] nie może być zaakceptowane. Porównanie Polski przez prof. SWPS A. Bodnara do „dzikiego zwierzęcia", które Niemcy – jako mentor – mają oswajać, oraz uznanie, że polska kultura prawna i przemiany po 1989 r. zostały zainspirowane i były wspierane przez niemiecką myśl prawniczą budzi co najmniej zdziwienie, a na pewno stanowi o braku elementarnej wiedzy na temat stosunków polsko-niemieckich w XX wieku. Uwagi zawarte w tym wystąpieniu świadczą o zasadniczej nieznajomości historii […]. Są one nie do przyjęcia, a przede wszystkim są obrazą pamięci tych wszystkich obywateli państwa polskiego, którzy zginęli, bądź zostali zamordowani w okresie drugiej wojny światowej przez niemieckiego agresora i okupanta".

Jestem wstrząśnięty poziomem agresji wobec Pana Profesora Adama Bodnara. Wystarczy zapoznać się z Jego wystąpieniem, aby zrozumieć, jak bardzo krzywdzące wobec Niego są słowa zawarte w projektowanej uchwale. Jako profesor prawa cywilnego uważam, że stanowią one rażące naruszenie dóbr osobistych Profesora Adama Bodnara.

Jako członek Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego protestuję przeciwko poddawaniu w ogóle pod dyskusję tak haniebnego projektu uchwały. Wiem, że bardzo wiele członkiń i członków Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego podziela mój sprzeciw.

Nie dajmy się zwieść hasłu, że o wszystkim należy z każdym dyskutować. Fałszywy dialog jest zaprzeczeniem dialogu.

Profesor Władysław Bartoszewski mawiał, że „Jeśli wszystko nas dzieli, to dialog nie ma sensu". Działalność Profesora Adama Bodnara jako Rzecznika Praw Obywatelskich powinna stanowić wzór do naśladowania dla nas wszystkich.

Nie wolno bać się mówić wyraźnie o rzeczach wyraźnych. Do Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego wpłynął projekt uchwały potępiający Adama Bodnara, człowieka, który ostatnie kilka lat Swojego życia poświęcił, by walczyć o prawa człowieka. Jakże paskudne intencje muszą kryć się za autorem takiego projektu uchwały.

Po tegorocznych orzeczeniach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zostało potwierdzone, że zniewalanie sędziów w Polsce stanowi naruszenie art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Nie ma praw człowieka bez niezawisłych sędziów. To takie oczywiste. Unikalność Europejskiej Konwencji Praw Człowieka nie polega na powtórzeniu katalogu praw człowieka, ale na utworzeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, sądu chroniącego prawa człowieka. Chodziło o to, by nie powtórzyły się zbrodnie nazizmu.

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że system powoływania sędziów w Polsce jest sprzeczny ze standardem ochrony praw człowieka. Powtarzam: praw człowieka.

Polski prezydent Andrzej Duda, polski rząd Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego i Zbigniewa Ziobry, polski Sąd Najwyższy neo I Prezes SN Małgorzaty Manowskiej i Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej, nie tylko lekceważą orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ale mówią wprost, że naruszają one polską Konstytucję! Europejska Konwencja Praw Człowieka narusza polską Konstytucję!!!

Niewyobrażalne stało się faktem!!! Europejski Trybunał Praw Człowieka jest wrogiem Polski!

To już nie jest spór Polski z Unią Europejską, Komisją Europejską i Trybunałem Sprawiedliwości UE. Jest to podważanie unikalnej w skali światowej i historii ludzkości instytucji chroniącej prawa człowieka, jakim jest Europejski Trybunał Praw Człowieka!

Nasza społeczność tworząca Radę Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego (wiodącego i wyznaczającego standardy praworządności wydziału prawa w Polsce) stała się wyjątkowo złożona, jeżeli chodzi o przekaz etyczny.

Są wśród nas profesorowie wyznaczający standardy walki o wolność i praworządność, a wzorem jest Pan Profesor Mirosław Wyrzykowski. Pan Profesor Bodnar zawsze wymienia Pana Profesora Wyrzykowskiego jako swojego mistrza i mentora (i ma rację, bo dla mnie w sprawach praworządności Pan Profesor Mirosław Wyrzykowski jest absolutnym autorytetem).

Są wśród nas profesorowie aktywnie zaangażowani jako adwokaci w obronę sędziów represjonowanych przez obecną władzę, którzy od „kuchni" widzą, jak na co dzień władza niszczy niezawisłych sędziów i prokuratorów (jest to już ponad 150 sędziów i prokuratorów).

Ja to widzę i doświadczam jako adwokat sędziów Pawła Juszczyszyna i Igora Tulei. Ja nie teoretyzuję. W sprawach, które prowadzę jako adwokat sędziów Juszczyszyna i Tulei do bólu konfrontuję law in books z law in action! Piszę to jako profesor prawa handlowego, który nie jest konstytucjonalistą ani filozofem prawa!

Są wśród nas profesorowie, którzy publicznie nie boją się komentować zniewalania sędziów i prokuratorów w Polsce.

Są wśród nas profesorowie, którzy milczą, są bierni moralnie. Moralna bierność stanowi – niestety – jedną z charakterystycznych cech „nowoczesnego" człowieka, ale dlaczego profesora Uniwersytetu? Ja ucząc moich studentów wartości wydaję się być nienowoczesny!

Niestety, są wśród nas profesorowie, którzy niszczą moralnie swój dorobek naukowy godząc się na legitymizowanie niszczenia wolnych sądów poprzez zgodę na nominację do Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego w trybie, który nie tylko TSUE, ale w roku 2021 Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał za naruszanie praw człowieka. Nie rozumiem tych osób i nie akceptuję ich motywacji oraz wyborów. Nie da się zbudować państwa bezprawia, czyli gwałcącego prawa człowieka, bez posłusznych profesorów i sędziów! Każdy z naszej społeczności, który zasiada w Sądzie Najwyższym, Trybunale Konstytucyjnym i sądach powszechnych dzięki procedurze wyboru, którą Europejski Trybunał Praw Człowieka kilkakrotnie w roku 2021 uznał za naruszającą standard ochrony praw człowieka, powinien – jeżeli jest przyzwoity – zrezygnować. Lepiej później niż wcale!

To jest wasza ostatnia szansa neo-sędziowie i profesorowie Uniwersytetu Warszawskiego, abyście ratowali swój honor!

Rządy prawa to nie są rządy większości, ale rządy wartości. Sędzia i profesor prawa nie może być uczestnikiem gry rządzących! Nie powołujcie się na ustawy kagańcowe! Wszak już Stanisław Jerzy Lec zauważył, że „Ludzie mylą ustawodawstwa z prawodawstwem".

Adam Bodnar jest i będzie symbolem walki o prawa człowieka w Polsce XXI wieku.

Jako Rada Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego mamy obowiązek bronić Go. Oczekuję ujawnienia autora projektu uchwały, która ma potępiać Pana Profesora Adama Bodnara. Tchórz oskarżający uczciwych ludzi zawsze chowa się za anonimowością, bo jest tchórzem!

Jako profesorowie prawa Uniwersytetu Warszawskiego nie pozwólmy, aby można było niszczyć Pana Profesora Adama Bodnara, który przez ostatnie kilka lat zgodnie z powierzoną Mu misją Rzecznika Praw Obywatelskich, z pełną determinacją walczył o prawa człowieka, czyli o prawa każdego z nas i naszych  studentów!

„Gdyby mi ktoś 60 lat temu, gdy stałem skulony na placu apelowym KL Auschwitz, powiedział, że będę miał przyjaciół Niemców, obywateli demokratycznego i zaprzyjaźnionego kraju, tobym powiedział, że to wariat" (Władysław Bartoszewski). Profesor Adam Bodnar wypowiedział pięknie w Getyndze myśl profesora Władysława Bartoszewskiego. Podziękujmy Profesorowi Bodnarowi za to i bądźmy dumni z Niego!

Posiedzenie Naszej Rady jest 13 grudnia, w dniu wprowadzenia stanu wojennego w Polsce w celu zniszczenia praw człowieka! To dobra data, aby podjąć uchwałę dziękującą Panu Profesorowi Adamowi Bodnarowi za Jego walkę o prawa człowieka! To symboliczna data dla zgłoszenia haniebnego projektu uchwały potępiającej Adama Bodnara!

adwokat prof. dr hab. Michał Romanowski

Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Piękny list, z którego wiele osób może się wiele nauczyć. Prof. Adam Bodnar to wybitna postać i tutaj raz jeszcze dziękuję za jego pracę i słowa.
już oceniałe(a)ś
Przykre, że w gronie profesorów znalazła się osoba, która anonimowo przygotowała projekt uchwały, czy anonimowa uchwała powinna się w ogóle znaleźć w porządku obrad?
już oceniałe(a)ś
Jakby Pan kandydował na Prezydenta RP to masz Pan mój głos.
już oceniałe(a)ś
Skandaliczne, co to za kraj, że rozpatruje się anonimy. Kraj patałachów
już oceniałe(a)ś
Dziękuję za ten list. Zgadzam się z każdym zdaniem. Wyrazy szacunku dla Autora i prof. Bodnara.
już oceniałe(a)ś
Zapewne taki wniosek może złożyć tylko piso-naukowiec. Wielu ludzi "nauki" wypromowało się za reżimu pisowskiego.
Nie mogę uwierzyć, że Rada tak szacownego (a może już nie) Wydziału chce się zająć anonimowym paszkwilem jakiegoś pisowskiego Burka na krótkim łańcuchu.
Tak Panie Bodnar.Tak uwazami jestem dumny ze jestem Polakiem