Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do Zarządu Agory:

Jako wieloletnia czytelniczka i subskrybentka obserwuję z niedowierzaniem zabiegi zarządu spółki Agora zmierzające de facto do zniszczenia "Gazety Wyborczej".

Nie zamierzam spekulować co do tego, jakie motywacje natury biznesowej i politycznej przyświecają zarządowi Agory w tym zbożnym dziele.

Wystarczy mi to, co widać z publikacji prasowych: brak umiejętności menadżerskich (zawiadamianie redakcji o zamiarach przekształceń w ostatniej chwili), folwarczne metody zarządzania ludźmi (zwalnianie wydawcy, którego zasług biznesowych dla rozwoju gazety nikt nie kwestionuje – z niejasnego powodu, zapewne czysto personalnego. To musi fantastycznie wpływać na motywację do pracy pracowników Agory!), upieranie się przy modelu opartym na reklamie, nieumiejętność odstąpienia od szkodliwych decyzji.

To wszystko dzieje się w czasie, kiedy rządząca partia niszczy niezależne media i psuje rynek prasowy. Ta zbieżność celów starań rządu i działania zarządu Agory jest co najmniej zastanawiająca.

Nie wspomnę już o ostatnim nadzwyczaj niesmacznym komunikacie zarządu, w którym puściły państwu nerwy.

Informuję uprzejmie, że nie przedłużę subskrypcji "Gazety Wyborczej", jeżeli zarząd nie odpuści redakcji gazety i nie przestanie jej sekować. Należy opracować i przedstawić opinii publicznej rzetelną strategię jej rozwoju i przestać karmić subskrybentów rzewnymi opowieściami o "wartościach spółki", którym państwa postępowanie zaprzecza.

Z należnymi wyrazami

Magdalena Mierzewska

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.