Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wasze wsparcie jest dla nas bardzo cenne. Oto kolejne listy naszych Czytelników.

Dajcie znać, jeśli trzeba będzie pomóc

Wierzę w uczciwość Waszego przekazu w sprawie konfliktu z zarządzającymi Agorą. Dajcie znać, jeśli trzeba będzie pomóc, pomijając subskrypcję, którą będę utrzymywał tak długo, jak długo „Wyborcza" będzie właśnie TAKA. Na pohybel wszystkim, dla których pieniądz jest celem, a nie narzędziem do naprawiania świata.

Maciej Walentek

Wierzę Adamowi Michnikowi i Jarosławowi Kurskiemu

Nie jestem czytelnikiem „Wyborczej" od pierwszego numeru, bo nas wtedy w Polsce nie było. Ale po powrocie zaczęliśmy codziennie czytać „Wyborczą". W tej chwili kupuję wydanie papierowe i wydanie elektroniczne.

Na bazie moich doświadczeń mogę powiedzieć tylko tyle – jeśli p. Adam Michnik i p. Jarosław Kurski wydają wspólne oświadczenie, to wierzę im. Nie Zarządowi, którego członków nie znam. Dotychczas przekonałem się, że niezależnie od tego, czy się z opiniami przedstawianymi w „Wyborczej" zgadzałem, czy nie, na razie nie stwierdziłem, by kłamała. Dlatego pozostanę nadal jej czytelnikiem i – na ile będę mógł – będę ją i całą redakcję wspierał.

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji

Prawda leży tam, gdzie stoi redaktor Michnik

Dziękuję za wszystkie teksty i zapewniam, że „Gazeta Wyborcza" jest dla mnie najważniejszą gazetą od początku – nie ze względu na Agorę, ale Adama Michnika i jego mądrych współpracowników. Podpisuję się więc pod mocno skrótowym, ale sprawdzonym także przeze mnie przez lata: dla mnie prawda leży tam, gdzie stoi redaktor Michnik.

Zofia Korzeniewska

Odejdę razem z Michnikiem, Kurskim i Wójcikiem

Od 2015 r. – od czasu objęcia rządów przez PiS – nie robię nic innego, tylko protestuję – niemal w każdej sprawie, również w sprawie mediów. Byłam na protestach w sprawie TVP i w sprawie radiowej Trójki. To przez rząd PiS i jego niszczące działania dobrowolnie opodatkowuję się na różne cele. Jestem m.in. patronką Radia Nowy Świat, Radia 357, „Raportu o stanie świata" – to po zniszczeniu Trójki.

Do 2015 r. – w związku z wycofaniem reklam i abonamentu firm państwowych z „Gazety Wyborczej" – dla wsparcia niezależnego dziennikarstwa nie tylko prenumeruję papierową „GW", ale też wykupuję jej internetową wersję (pakiet klubowy). Płacę również za wersję premium Radia TOK FM. Wszystko dla utrzymania niezależności.

Jest mi niewymownie przykro, JESTEM WŚCIEKŁA, że działania destrukcyjne „GW" pochodzą ze spółki Agora, którą uważałam za bastion oporu. Jeszcze raz się utwierdzam, że jesteśmy głupim narodem, który nie potrafi dostrzec pryncypiów i wyższej sprawy, topiąc idee w personalnych sporach. Przykład Agory pokazuje, że niestety mamy taką rzeczywistość, na jaką zasługujemy!

Agorę informuję, że jeżeli zniszczy zespół „GW" i zmusi Jarosława Kurskiego, Jerzego Wójcika i/lub Adama Michnika do odejścia z „Gazety Wyborczej", to ja, czytelniczka, odejdę wraz z nimi.

Małgorzata Wieczorek

Warto walczyć o wartości

Prenumeruję Waszą i moją „Gazetę" od 1990 roku, ostatnio w formie cyfrowej. Teraz, kiedy decydują się losy naszego kraju, czy wpadniemy w ręce Putina, czy pozostaniemy w Europie, pan Bartosz Hojka robi taki prezent siłom antyeuropejskim. Bo albo ma się w głowie same cyferki, albo ma się dziwne powiązania z biznesem rosyjskim, czytaj wywiadem, na to samo wychodzi. Ludzie z takimi powiązaniami już nam zniszczyli Polski wywiad i kontrwywiad i wciąż oddalają nas od Europy.

„Gazeta Wyborcza" jest WARTOŚCIĄ, ma trwać do końca świata i jeden dzień dłużej. Warto walczyć o wartości,panie Bartoszu.

Zbyszek

Jeśli „Wyborcza" się wydzieli, to chętnie kupię jej akcje

Czytam „Wyborczą" od początku jej powstania (również wtedy, gdy przebywałem za granicą.) Jest to bardzo ważne źródło informacji i opinii. W pełni niezależne i na bardzo wysokim poziomie. Mam zarówno prenumeratę teczkową, jak i elektroniczną (internetową).

Adam Michnik jest moim wzorem i przewodnikiem intelektualnym. Wiem, że pan Wójcik jest autorem sukcesu sprzedaży prenumeraty elektronicznej. Nie mogę sobie wyobrazić, że zarząd Agory działa na rzecz pisowskiej władzy, a przeciwko tak ważnej niezależnej instytucji, jaką jest „Wyborcza".

Jeśli „Wyborcza" się wydzieli, to chętnie kupię jej akcje. Myślę, że jej akcjonariuszami powinni być prenumeratorzy.

Jacek Kseń

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.