Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Za cztery dni, wyjątkowo wcześnie w tym roku, zaczniemy obchodzić żydowskie Święto Świateł. Polska spowita w listopadowym mroku nie jest wesołym miejscem, zwłaszcza gdy instaluje się tu faszyzm, a więc system w kolorze brunatnym.

Z okazji zbliżającego się święta wszystkim moim znajomym i przyjaciołom życzę zwycięstwa w walce z mrokiem, wszak walczymy o to, by światło rozjaśniło to miejsce, na które podobno zstąpił duch twój i odnowił jego oblicze. Nie sposób dociec, który duch zstąpił i czy istotnie odnowił. Różnicy bowiem żadnej nie widać.

Aktywiści Koalicji Antyfaszystowskiej alarmowali od dawna, że źle się dzieje w naszej wspólnej ojczyźnie, lecz wszyscy zacni obywatele pukali się wymownie w czoła. Usadowieni wygodnie w fotelach i na kanapach nie widzieli tego, co się dzieje.

Dziś jest za późno, albowiem Polska zmierza w stronę faszyzmu. Niestety władza jedynie wciela w życie to, co w najgłębszych zakamarkach skamieniałych serc tkwi jako zakazane życzenie. Żeby władza była silna, żeby lała nieposłusznych po mordach, żeby prześladowała gejów i lesbijki, a także Żydów, przy czym ich definicja ma być w miarę możliwości szeroka, niczym kopia ustaw norymberskich. Żeby zmuszać polskie kobiety do rozrodu, by Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej. Żeby pastwić się nad uchodźcami i zmuszać ich do cichej śmierci głodowej.

Dlaczego żądam wraz ze Strajkiem Kobiet, by haniebną nazwę ronda Dmowskiego zmienić na Rondo Praw Kobiet? Bo sfera symboliczna jest ważna dla wspólnoty i wiem, że Polacy nie mają zielonego pojęcia, czym zatruł ich Dmowski.

Teraz w alei Szucha mgr Przyłębska rozstrzyga na wniosek Ziobry o "stwierdzenie", czy Europejska Konwencja Praw Człowieka jest zgodna z konstytucją. U Putina nie jest.

Prawa człowieka są czymś więcej niż prawa i wolności obywatelskie, są niezbywalne. My wiemy, że nasza konstytucja jest ze wszech miar zgodna z prawami człowieka, lecz Ziobro pragnie je zakwestionować, by pozbawić niepokornych i niepotrzebnych możliwości obrony.

Kwestionowanie praw człowieka jest kolejnym aktem naszego dramatu. "Kaczyński i jego ekipa to ludzie, którzy wyciągają z nas najgorsze rzeczy, uruchamiają najniższe instynkty" – mówi socjolog i historyk Jan Tomasz Gross, autor słynnej książki „Sąsiedzi", w najnowszym wywiadzie dla "Newsweeka". I dalej stwierdza, że "pisowski reżim czerpie energię z pogardy dla innych. A jej fundamentem jest antysemityzm".

Pisowska funkcjonariuszka z małopolskiego kuratorium oświaty napiętnowała "Dziady" Kleczewskiej w Teatrze Słowackiego, zupełnie na wzór Gomułki i jego recenzji "Dziadów" Dejmka w Narodowym. Gomułka był komunistą, lecz uległość wobec moczarowców i wypędzenie z Polski Żydów ocalałych z Zagłady kojarzy się aż nadto z faszyzmem.

Nie to jest tragiczne, że Kaczyński postanowił zbudować taką Polskę, lecz to, że Polakom projekt wielce przypadł do gustu. Dla takiego kraju nie ma już ratunku, chyba że wydarzy się cud.

Przemysław Wiszniewski

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.