Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W sferze wirtualnej pojawia się sporo odezw obywatelskich do opozycji parlamentarnej, ażeby wreszcie się ogarnęła.

Przyłączam się gorąco do listów otwartych moich koleżanek i kolegów: opozycja parlamentarna ma podjąć wysiłek konsolidacji, by pozbawić władzy barbarzyńców spod znaku PiS. Ma to być jeden blok, nie trzy, a nawet nie dwa, lecz konkretnie jeden. Jeśli nie powstanie wspólna federacja partii opozycyjnych, możemy sobie darować uczestnictwo w wyborach.

Przykład daje nam Izrael, którego opozycja postanowiła za wszelką cenę odesłać w polityczny niebyt Bibiego Netanjahu. Podobnie jest na Węgrzech. W obu przypadkach zmontowano tzw. egzotyczne koalicje od lewa do prawa tylko po to, by usunąć despotów. W Polsce też to jest możliwe.

Programy polityczne poszczególnych partii są wypełnione wzniosłymi deklaracjami, których nikt nigdy nie przeczyta. Konstruowane są wyłącznie z obowiązku i dla stworzenia alibi różnic programowych. Pod owymi hasłami kryją się indywidualne ambicje i personalne roszady, miejsca biorące, i w konsekwencji miękkie lądowanie w sejmowych ciepłych ławach.

Powiadam: dość tego! Obserwujemy was od sześciu lat i z małymi wyjątkami większość umościła sobie wygodne gniazda, nie biorąc za nic odpowiedzialności. Byle do następnych wyborów. Byle przetrwać. Wstrzymał się od głosu, zaprotestował z mównicy, Witek wyłączyła mu/jej mikrofon... Komisja Etyki... Drodzy Państwo, nikogo to nie obchodzi i nie interesuje! To jedynie marny spektakl i nic więcej.

Nie, absolutnie nie jestem symetrystą. Powiem więcej, tylko dlatego to piszę, bo nim nie jestem. Bardzo doceniam starania i Tuska, i Nowackiej, i Tracz z Kubalewskim, i Szłapki, i Biedronia, nawet Zandberga z Czarzastym. Doceniam również Hołownię i Kosiniaka-Kamysza.

Bardzo doceniam: nic nie robicie, by nas wydobyć z zapaści i zakończyć naszą narodową tragedię. Jest wam zbyt wygodnie z waszymi biurami poselskimi, z waszymi  programami i deklaracjami, z waszym przerośniętym ego.

Domagam się utworzenia jednego, jednolitego bloku wyborczego, bo wasze różnice programowe są eteryczne i iluzoryczne wobec twardej rzeczywistości, którą zafundował nam Kaczyński. Widzę oczyma wyobraźni, zastrzegając, że nie jestem żadnym profetą, kampanię wyborczą w 2023 r. Płomienne przemowy chwackich chłopaków, a każdy zbawcą narodu na białym koniu.

Dla was polityka to zabawa. Po kolejnych przegranych wyborach rozłożycie bezradnie ręce i skierujecie oskarżenia pod adresem kolegów. To będzie jednak wyłącznie cyrk, bo już zaklepane zostaną miejsca dla was przy Wiejskiej.

I znów, niczym w koszmarnym śnie, który nie chce się skończyć, skonfrontujemy się wszyscy z ustawową metodą D'Hondta, która nieubłaganie premiuje sprytniejszych, więc większość zdobędzie tzw. Zjednoczona Prawica, której jedynym zadaniem jest zniszczenie państwa i społeczeństwa.

Powiadam wam:Jeśli nie powstanie wspólna federacja partii opozycyjnych, możemy sobie darować uczestnictwo w wyborach Nie dorośliście do swojej funkcji, nie macie pojęcia o ratowaniu kraju, przerosły was czasy, w których udajecie poważnych polityków pozornie zatroskanych o losy ojczyzny. Kłamiecie, organizując kolejne konferencje prasowe pod rozmaitymi pozorami.

To my, obywatelki i obywatele, jesteśmy waszymi wyborcami i to my się od was odwrócimy, stwierdziwszy, że nie ma po co kopać się z koniem. Nie mizdrzcie się do nas, przestańcie opowiadać farmazony!

Do diabła, to nie my, wyborcy, mamy się obudzić z letargu, lecz opozycja parlamentarna, która musi się zjednoczyć. To ona swoim postępowaniem, swoją mizerią intelektualną i moralną, umożliwia PiS-owi sprawowanie władzy i toruje Kaczyńskiemu drogę do budowania państwa totalitarnego. Miarkujcie się zatem, byście się nie obudzili z ręką w nocniku. Zacznijcie myśleć, zdobądźcie się na odwagę. Ostatni dzwonek!

Przemysław Wiszniewski

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.