Domagam się utworzenia jednolitego bloku wyborczego, bo wasze różnice programowe są eteryczne i iluzoryczne wobec twardej rzeczywistości, którą zafundował nam Kaczyński. Widzę oczyma wyobraźni, zastrzegając, że nie jestem żadnym profetą, kampanię wyborczą w 2023 r. Płomienne przemowy chwackich chłopaków, a każdy zbawcą narodu na białym koniu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W sferze wirtualnej pojawia się sporo odezw obywatelskich do opozycji parlamentarnej, ażeby wreszcie się ogarnęła.

Przyłączam się gorąco do listów otwartych moich koleżanek i kolegów: opozycja parlamentarna ma podjąć wysiłek konsolidacji, by pozbawić władzy barbarzyńców spod znaku PiS. Ma to być jeden blok, nie trzy, a nawet nie dwa, lecz konkretnie jeden. Jeśli nie powstanie wspólna federacja partii opozycyjnych, możemy sobie darować uczestnictwo w wyborach.

Przykład daje nam Izrael, którego opozycja postanowiła za wszelką cenę odesłać w polityczny niebyt Bibiego Netanjahu. Podobnie jest na Węgrzech. W obu przypadkach zmontowano tzw. egzotyczne koalicje od lewa do prawa tylko po to, by usunąć despotów. W Polsce też to jest możliwe.

Programy polityczne poszczególnych partii są wypełnione wzniosłymi deklaracjami, których nikt nigdy nie przeczyta. Konstruowane są wyłącznie z obowiązku i dla stworzenia alibi różnic programowych. Pod owymi hasłami kryją się indywidualne ambicje i personalne roszady, miejsca biorące, i w konsekwencji miękkie lądowanie w sejmowych ciepłych ławach.

Powiadam: dość tego! Obserwujemy was od sześciu lat i z małymi wyjątkami większość umościła sobie wygodne gniazda, nie biorąc za nic odpowiedzialności. Byle do następnych wyborów. Byle przetrwać. Wstrzymał się od głosu, zaprotestował z mównicy, Witek wyłączyła mu/jej mikrofon... Komisja Etyki... Drodzy Państwo, nikogo to nie obchodzi i nie interesuje! To jedynie marny spektakl i nic więcej.

Nie, absolutnie nie jestem symetrystą. Powiem więcej, tylko dlatego to piszę, bo nim nie jestem. Bardzo doceniam starania i Tuska, i Nowackiej, i Tracz z Kubalewskim, i Szłapki, i Biedronia, nawet Zandberga z Czarzastym. Doceniam również Hołownię i Kosiniaka-Kamysza.

Bardzo doceniam: nic nie robicie, by nas wydobyć z zapaści i zakończyć naszą narodową tragedię. Jest wam zbyt wygodnie z waszymi biurami poselskimi, z waszymi  programami i deklaracjami, z waszym przerośniętym ego.

Domagam się utworzenia jednego, jednolitego bloku wyborczego, bo wasze różnice programowe są eteryczne i iluzoryczne wobec twardej rzeczywistości, którą zafundował nam Kaczyński. Widzę oczyma wyobraźni, zastrzegając, że nie jestem żadnym profetą, kampanię wyborczą w 2023 r. Płomienne przemowy chwackich chłopaków, a każdy zbawcą narodu na białym koniu.

Dla was polityka to zabawa. Po kolejnych przegranych wyborach rozłożycie bezradnie ręce i skierujecie oskarżenia pod adresem kolegów. To będzie jednak wyłącznie cyrk, bo już zaklepane zostaną miejsca dla was przy Wiejskiej.

I znów, niczym w koszmarnym śnie, który nie chce się skończyć, skonfrontujemy się wszyscy z ustawową metodą D'Hondta, która nieubłaganie premiuje sprytniejszych, więc większość zdobędzie tzw. Zjednoczona Prawica, której jedynym zadaniem jest zniszczenie państwa i społeczeństwa.

Powiadam wam:Jeśli nie powstanie wspólna federacja partii opozycyjnych, możemy sobie darować uczestnictwo w wyborach Nie dorośliście do swojej funkcji, nie macie pojęcia o ratowaniu kraju, przerosły was czasy, w których udajecie poważnych polityków pozornie zatroskanych o losy ojczyzny. Kłamiecie, organizując kolejne konferencje prasowe pod rozmaitymi pozorami.

To my, obywatelki i obywatele, jesteśmy waszymi wyborcami i to my się od was odwrócimy, stwierdziwszy, że nie ma po co kopać się z koniem. Nie mizdrzcie się do nas, przestańcie opowiadać farmazony!

Do diabła, to nie my, wyborcy, mamy się obudzić z letargu, lecz opozycja parlamentarna, która musi się zjednoczyć. To ona swoim postępowaniem, swoją mizerią intelektualną i moralną, umożliwia PiS-owi sprawowanie władzy i toruje Kaczyńskiemu drogę do budowania państwa totalitarnego. Miarkujcie się zatem, byście się nie obudzili z ręką w nocniku. Zacznijcie myśleć, zdobądźcie się na odwagę. Ostatni dzwonek!

Przemysław Wiszniewski

listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    W pełni popieram. Gadanie o dwóch - trzech blokach, w konfiguracji takiej czy innej, to obmyślanie różnych wariantów przegranej. Albo razem KO, Polska 2050, Lewica i PSL i utworzenie wspólnego koalicyjnego rządu (wzór Węgier!), albo nie ma po co iść na wybory, bo najwięcej głosów i premię za nie znów dostanie PiS.
    @Alis321
    Dla lewicy PO jest gorszym złem niż PiS i całe to pieprznie o wspólnej opozycji jest pieprzeniem. Niestety, ale dopóki wyborcy lewicy się nie ogarną i nie zagłosują na największą partię opozycyjną to nic się nie zmieni). Zresztą czemu politycy mają się ogarniać skoro społeczeństwo nie chce? Dużo można mówić o PO, ale demokracji nie zajeżdżali i nie wyprowadzali nas z UE. Za ich czasów aborcja nie była nielegalna w 100%. Więc może zamiast wymagać wspólne listy ogarnij się i zagłosuj na PO. Normalność wróci i pozostałe partię opozycyjne się ogarną, żeby nie grać na siebie, bo społeczeństwo tego nie popiera
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Jeśli nie powstanie wspólna federacja partii opozycyjnych, możemy sobie darować uczestnictwo w wyborach.

    Bardzo trafna opinia-apel.
    A ja mimo wszystko zagłosuję "przeciw...." bo "za " jest ponad moje siły.
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    Wydaje mi się,że PIS w Polsce jeszcze długo będzie rządzić...
    Mamy dosyć głosowania przeciw/ przeciw Kaczyńskiemu, przeciw Dudzie/
    bo na opozycji nie ma nikogo, kogo można by poprzeć.
    Same safanduły i tłuste koty z rozdętym ego.
    @dhc
    Jasne, alternatywą są "chude" pisowskie koty.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @dhc
    Dlatego PiS wygrywa. Bo uważasz, że np Tusk, który mógł sobie do emerytury i później spokojnie siedzieć w Brukseli a tutaj wrócił ryzykując życiem (wiem, Adamowicz to dla Ciebie pewnie żaden argument) to nic. Żałosny jesteś skoro tego nie widzisz
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @dhc
    Taka postawa to dalsze rządy dojnej zmiany.Gratulacje.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Apel powinien być skierowany do Szymona , bo on jako druga siła opozycyjna plus jego rozdęte ego ma duże szanse doprowadzić do ponownego zwycięstwa dojnej zmiany poprzez nie wejście w koalicję wyborczą KO. Pokazał co potrafi w czasie wyborów prezydenckich oraz manifestacji w sprawie obrony naszego członkostwa w UE.
    @ktop
    Nie tylko do Szymona, choć jego ego jest chyba najbardziej rozrośnięte. Ale w 2015 roku o zwycięstwie PIS pozwalającym na smodzielne demolowanie Polski przesądził wynik lewicy, na którą obraził się Zandberg et consortes. I o wygranej PIS w rezultacie zdecydowała partia o poparciu ok. 3%.
    już oceniałe(a)ś
    4
    2
    @pag1951
    partia o poparciu 3% nie byłaby w stanie zmienić układu sił w sejmie. Zrobiła to partia o poparciu 7,5% czyli SLD. Zabrakło im 0,5% (potrzebowali 8% bo wystartowali jako koalicja)
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    A może nasz naród tego właśnie potrzebuje. Naszego własnego, swojskiego, rodzimego, demokratycznie wybranego, pobłogosławionego przez biskupa zamordyzmu. Pokutuje przekonanie, że zło opresji przychodzi do nas z zewnątrz. Zaborcy, Niemcy, "ruskie", Hitler, Stalin, Soros. Zawsze gnojeni i zdradzani przez sojuszników Polacy są zawsze wierni, dzielni, odważni i waleczni. A przynajmniej tak myślą. Będziemy mieli okazję przekonać się, jak naprawdę wygląda nasz obraz.
    już oceniałe(a)ś
    13
    1
    W 2018 roku napisałem gdzieś taki apel:
    "Twierdzę, że obecnie cała, podkreślam, CAŁA opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna powinna na czas jakiś zapomnieć o jakichkolwiek różnicach programowych, ?ściągnąć półdupki" i pomaszerować razem ratować demokrację w Polsce. Potem mogą się pozagryzać. Ale teraz jakiekolwiek mrzonki ideolo różniące PSL, RAZEM, PO, SLD czy Nowoczesną, ich wzajemne obrzygiwanie stanowią doskonały nawóz dla supremacji PiS. I jeżeli tego, ku..., nie zrozumieją to nasze prawnuki będą żyć w Priwislinskim Kraju."
    Przez tych parę lat pozmieniały się szyldy partyjne, do
    tzw. "opozycji" doszlusował Hołownia, ale stan mamy wciąż uzasadniający treść mojego wpisu, z przekleństwem włącznie.
    już oceniałe(a)ś
    12
    1
    Te mityczne 'różnice programowe ' można między bajki włożyć. Niewielki procent wyborców czyta programy partyjne. Liczy się to, co politycy przed wyborami obiecują. I chyba można sobie wyobrazić taki zestaw obietnic, który bedzie do przyjęcia dla całej opozycji. Ale do tego wszyscy ci 'mężowie opatrznościowi' musieliby powściągnąć swoje ego, w co słabo wierzę. Dowodzą tego ostatnie wybory prezydenckie. Z kandydatów, którzy odpadli w I turze tylko Biedroń zdobył się na dość enigmatyczne poparcie Trzskowskiego w II turze. I Hołownia i Kosiniak obrazili się i zabrali swoje zabawki. A różnica końcowa była niewielka i ich [oparcie mogło zmienić zwyciężcę. I wszyscy uczestnicy tych wyborów nadal chcą robić to samo.
    Ja głosować pójdę, bo uważam to za swój obowiązek, ale z coraz mniejszym poczuciem sprawczośći.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    Znakomita wypowiedź i niestety, niestety, w 100% słuszna. Na pierwszy rzut oka i pierwsze strzyżenie uchem im mniejsza partia, tym bardziej się stawia. Uważam jednak, że również KO nie jest bez winy. Przywódcy tej koalicji powinni się wysilić przynajmniej na tyle aby zawiązać jakiś wspólny sekretariat i zacząć ugadywać i ucierać sensowny sposób wyborczego zjednoczenia. Nie można już spokojnie patrzeć na obecne rządy zgrai kłamców i złodziei!
    już oceniałe(a)ś
    7
    1