Mamy listopad. Dekoracje bożonarodzeniowe pojawiły się w sklepach tuż po Święcie Zmarłych. Będą w nich jeszcze co najmniej do 24 grudnia. Do tego czasu mamy szansę na uratowanie chociaż symboli.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie będzie miejsca dla Niego

Jak świętować Boże Narodzenie tego roku? Pytam, bo, jak się okazuje, jest to najbardziej dotykający mnie dyskomfort w rzeczywistości, w której ludzie umierają na polskiej granicy. Biedna chrześcijanka patrzy na podlaskie lasy. Biedna warszawianka patrzy na granicę. W Warszawie "na Campo di Fiori kosze oliwek i cytryn, bruk opryskany winem". Biedna warszawianka czyta reportaże z niekończących się push-backach policji i idzie zrobić kawę. Biedna patriotka wraca kręcić się na karuzeli na Campo di Fiori.

Mamy listopad. Dekoracje bożonarodzeniowe pojawiły się w sklepach tuż po Święcie Zmarłych. Będą w nich jeszcze co najmniej do 24 grudnia. Do tego czasu mamy szansę na uratowanie chociaż symboli. Człowieczeństwo zginęło już dawno, ale jeżeli przyjmiemy do Polski uchodźców z granicy, będziemy mogli udawać. Wątpię jednak, żeby do tego czasu coś się w polskiej polityce i sumieniach zmieniło. Nawet coroczne rozmiękczanie sumień kolędami nie pomoże.

Więc co będzie się działo w Polsce, w grudniu Anno Domini 2021? Będą mrozy. Będą kolorowe światełka w miastach i na bramach domów. Będzie śmierć na granicy. Będą szopki w kościołach. Będą ludzie kryjący się przed wiatrem w szopach. Mam nadzieję że zdołają jakoś się ogrzać.

O taki cud będę się modlić, na cud w polskim rządzie nie mam już nadziei. Będzie dodatkowe miejsce przy świątecznym stole i dom zamknięty na klucz, żeby przypadkiem nikt nie wszedł. Będzie płacz uchodźczych dzieci na polsko-białoruskiej granicy i będą śpiewane kolędy o płaczącym uchodźczym dziecku w ciepłych, pełnych jedzenia domach - po obu stronach tej granicy.

Oj maluśki, maluśki, maluśki

Jako rękawicka

Alboli tez jakoby jakoby

Kawałecek smycka

Aniela Bocheńska

listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    owszem, mam takie same refleksje. najwięcej przeciwników ludzkiego traktowania uchodźców jest wśród wierzących i praktykujących. najwięcej zwolenników pomagania - wśród ateistów, apostatów, ludzi którzy deklarują się jako niewierzący względnie niepraktykujący. będą opłatki, kolacje, talerze dla wędrowca i "nie było miejsca dla ciebie". nie mam pojęcia jak to sobie tłumaczą tzw. wierzący, ja mam odruch wymiotny zarówno na myśl o KK, jak i jego wiernych polskich wyznawcach.
    już oceniałe(a)ś
    31
    1
    Kolęd mam co roku powyżej uszu - lecą w każdym sklepie i gdziekolwiek się pójdzie. Poza tym każdy, kto choćby udaje, że umie śpiewać, nagrywa płytę. Jak nie wiadomo, po co, to wiadomo, że chodzi o pieniądze.
    @dziaduszko
    serio uznałeś/aś to za najważniejszy problem poruszony w tym liście?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    W każdym szanującym się pisowskim domu będzie pusty talerz. Otoczony drutem kolczastym, żeby się "nachodżcy" nie przedarli. Religijne tradycje - takie piękne.
    @realista_eu
    Ten talerz ma pozostać pusty aż do końca wieczerzy!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Rozumiem, że autorce listu peron odjechał i wychodząc z domu zostawia drzwi otwarte na oścież.
    @MissCrowley
    niestety, właśnie nie rozumiesz;

    ale nie poddawaj się...
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    @aneka72
    A to sorry. Ta trzecia osoba sugerowała że pisała o kimś, nie o sobie. Ale skoro to kolejna modna w pewnych kręgach samokrytyka, to na zdrowie.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    Na wszelki wypadek już na drzwiach napisałem: W+O+N!
    już oceniałe(a)ś
    2
    4
    Bardzo to wzruszające - szczególnie obrazy biednych uchodźczych dzieci i kobiet zamarzających gdzieś w przygranicznym lesie. Jednak warto spojrzeć na to z drugiej strony - choćby z drugiej strony granicy. Białorusini zamiast biednych płaczących dzieci widzą u siebie grupy wypasionych i ubranych w modne kurtki ocieplające młodych mężczyzn w wieku 20-25 lat (jak poszperasz w archiwach gazety wyborczej znajdziesz takich relacji sporo) . Szacuje się , ze tych młodych , przebojowych, pragnących za wszelką cenę do niemieckiego raju jest nawet ponad 90%. Widać ich w Mińsku na każdym kroku, a i w bijatykach na granicy nie biorą udziału te opłakiwane dzieci i kobiety lecz setki czy nawet tysiące młodych , agresywnych mężczyzn. Jeśli o mnie idzie, to takich uchodźców sobie w Polsce nie życzę.
    @OldT
    Ach te modne kurtki :). Dlaczego Polacy są tacy pełni kompleksów? W sklepach pełno modnych kurtek, też możesz sobie kupić.
    już oceniałe(a)ś
    11
    1
    @OldT
    ty, czekaj...był raz taki w modnej kurtce i też go nie chcieli wpuścić, dopiero jak się przebrał, a po kilku dodatkowych zabiegach był już zupełnie niewypasiony, za to piekielnie agresywny...jak mu tam było...aha! Jurand ze Spychowa.
    kojarzysz? życzysz sobie?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @SoMeh
    No ale ONI dostali za darmo, a ja muszę płacić! Zabierzcie mu i dajcie mnie!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Ach, jak łatwo przypinać ludziom łatki i oskarżać o egoizm... a już "płacz uchodźczych dzieci na polsko-białoruskiej granicy" to naprawdę żenujące granie na emocjach. Te dzieci nie spadły tam z nieba, są z matkami, ojcami i tabunem wujków w sile wieku. Wstrzymałabym się też z ocenami moralnymi, bo tu mamy do czynienia z wymuszeniem i szantażem, gdzie szantażysta mówi wprost: zapłaćcie, a problem zniknie. I teraz pytanie: ustąpić szantażyście, który za nic ma wszelkie umowy i za pół roku może zrobić to samo czyli sprowadzić pięć razy więcej "uchodźczych dzieci". Czy jednak nie poddać się szantażowi. To nie są łatwe wybory...
    @maria.czarnecka
    Te dzieci są tam dlatego, że ich rodzicom białoruski reżim powiedział, że Niemcy chcą ich przyjąć, a Polska utworzy dla nich korytarz humanitarny. To oszukani ludzie. Gdyby wiedzieli, że przyjdzie im żyć w polskich lasach miesiąc lub dłużej, bez możliwości wycofania się, nikt by z dzieckiem się nie wybierał.
    Ty piszesz o Łukaszence, a w lasach są dzieci. To faktycznie trudny wyb or moralny, czy te dzieci zostawić w lesie na śmierć, czy wziąć je do ośrodków i odesłać do kraju pochodzenia.
    Nie wszyscy są uchodźcami. Wielu to emigranci ekonomiczni, którzy mają już rodziny w Europie i zapewne dlatego stać ich było na tę koszmarną wyprawę.
    już oceniałe(a)ś
    15
    0