Nadzwyczajne posiedzenie Sejmu o sytuacji na granicy polsko białoruskiej służyło "obrzydzaniu" Unii. To zaplanowana strategia w dążeniu PiS do wyprowadzenia Polski z UE. Za przyzwoleniem obywateli! Uważajcie obywatele! - apeluje czytelnik.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie bardzo chcę wierzyć, że nikt nie zauważył, iż ostatni spektakl w Sejmie [nadzwyczajne posiedzenie poświęcone sytuacji na granicy polsko-białoruskiej] jest ciągiem dalszym „wyprowadzania" Polski z Unii Europejskiej. Myślę więc, że tylko udajemy, bo jesteśmy przerażeni tym, co ta cyniczna władza robi.

W przedstawionych informacjach nie było niczego, czego już byśmy nie wiedzieli. A gdyby nawet pojawiły się jakieś nowe wieści, to przecież trudno byłoby w nie uwierzyć, kiedy nie ma się zaufania do tej władzy (karmiącej nas kłamstwami każdego dnia), a i tego, co ona mówi o tym, jak jest na granicy, nie da się zweryfikować, bo tam - po prostu - nie ma dziennikarzy. Po co więc to posiedzenie? Ano po to, by do Polek i Polaków dotarł przekaz, który osłabi nasze „za Unią".

Premier Morawiecki kilkakrotnie powtarzał zdania, które stawiały Unię i jej instytucje w złym świetle. Słuchacz miał sobie zakodować, że Unia nie pomaga, że jesteśmy osamotnieni, że musimy sami poradzić sobie z „najazdem obcych" i że jesteśmy dobrze przygotowani, że tej władzy się to uda, a Polska zostanie uratowana.

Nie wierzę w ani jedno słowo Morawieckiego. Nie wierzę w ani jeden przekaz tej władzy o tym, co dzieje się na granicy z Białorusią. I nie boję się tego, że nas „zaleje" fala uchodźców. Boję się za to tego, co z Polską może jeszcze zrobić PiS.

Jestem rozczarowany postawą opozycji, bo po raz kolejny dali się wciągnąć w grę władzy. Wyznaczone im role odegrali.

A i tak premier, w słowie końcowym, przypomniał, gdzie ich miejsce - mają słuchać i nie przeszkadzać, bo ich pomysły z Frontexem, z NATO i temu podobne, są nic niewarte. My przecież „nie oddamy guzika", nie będziemy nikogo o nic prosili, pieniądze, a i owszem, przyjmiemy, ale jeśli przy tym ktoś (czytaj Unia) miałby nam stawiać jakiekolwiek warunki, to my się na to nie zgodzimy, i sami damy radę (pieniędzy przecież u nas w bród, jak twierdzi prezes NBP).

Opozycja zamiast obnażać świństwa tej władzy, to albo „ pije z nią wódkę" (impreza u Mazurka), albo daje jej się wodzić za nos (ugrzecznione wystąpienia klubowe). Boi się, że suweren nie zrozumie, dlaczego atakują rząd akurat w tej sprawie. A nie mają argumentów, że to ustawka! A gdyby tak… poszperać! Np. argumentów dostarcza Onet, który opublikował relację własnych reporterów ze strefy stanu wyjątkowego. Przejechali 418 km w strefie! Rozmawiali z wojskiem, policją, Strażą Graniczną i z mieszkańcami! I mamy obraz, jak „obronę" granicy organizuje ta władza! Jest tak skuteczna, jak jej osiągnięcia w „duszeniu" pandemii. Słowa, słowa… Pijar!

Zatem raz jeszcze - spektakl w Sejmie to „obrzydzanie" Unii. To zaplanowana strategia w dążeniu PiS do wyprowadzenia Polski z UE. Za przyzwoleniem obywateli! Uważajcie obywatele!

Jan Wojciechowski

listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    PIS zrobi z Polską to, na co My się zgodzimy, a godzimy się na każdą podłość i uzurpację dla świętego spokoju ...
    @ARR01
    Bo Polacy mają mentalność niewolników. Nienawidzą się nawzajem i lubią zadymy. Tak czy siak niedługo trafimy pod but Putina jeśli nie pogonimy pisich. Ale z takim społeczeństwem to nierealne. Przez następne 40 lat pod ruskimi zaborami Polacy będą płakać za utraconą wolnością, a jak ją odzyskają to znowu pod jakies zabory trafią. Taki materiał ludzki
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    Tak ! zgadza się. Ta debata w sejmie, to obrzydzenie. Morawiecki w swoim wystąpieniu w sejmie rzucał negatywne światło na UE, a na drugi dzień spotkał się z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego i w rozmowie wychwalał UE , o mało by mu do tyłka nie wszedł.Cokolwiek Morawiecki mówi, to nie wierzę mu w 100%. Wolę nawet tego nie słuchać, ponieważ, to jest słup Kaczyńskiego i posługuje się przekazem dnia , który zostaje ustalonu codziennie przezKaczyńskiego! Opozycja powinna obserwować to co dzieje się na Węgrzech i też porozumieć się i już zaproponować kogoś na stanowisko premiera.Uważam , że powinna to być osoba do której PiS nie ma żadnych haków. Mogłaby to tym razem być kobieta, np. eurodeputowana Pani Elżbieta Łukacijewski, która do europarlamentu weszła z ostatniego miejsca i tym się nie zraziła, a dokonała, że niemożliwe, stało się jej zwycięstwo.Z tego wynika ,że jest osobą z charakterem i konsekwentna. Przy okazji jest z Podkarpacia, a to mogłoby nawet przysporzyć większego poparcia w tej części Polski.Warto się nad tym poważnie zastanowić!!!
    @Jagger48
    Nikt ze stajni kaczora się nie wyłamie z tego reżimu, choćby przez umiłowanie ciepła sejmowych posadek. Z tego samego powodu lemingi z opozycji odgrywają rolę napisaną dla nich przez kaczego kulasa.
    już oceniałe(a)ś
    6
    2
    @Jagger48
    "że powinna to być osoba do której PiS nie ma żadnych haków"

    Akurat to nie ma znaczenia. Haki można wyprodukować od zera. Ciemny lud to kupi.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @ityle
    Mimo wszystko stworzyć kłamstwo to jest pewien problem. Np kłamstwa w stosunku do Tuska, to przeciwnicy łapią wlot.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Polska to PiS, a PiS to Kaczyński, który rozstawia tluste pionki na szachownicy. Ma wszystko i nie ma nic. A społeczeństwo, to publika, która bije brawo. Nikt nie sprzeciwia się publicznie tym bezeceństwem , uderzającym w kieszenie , w zdrowie , czy spokój. Czy jesteśmy aż takimi tchórzliwymi głupkami? Kaczor to wie i robi, co chce np.to on osobiście stoi za zakazem aborcji, kiedy żyje płód. Jego zdanie pokrzyczą, pokrzyczą i tyle. Od dawna wiem, ze doprowadzi do wojny. I wtedy te wypasione dzisiaj dzieciaki i ich mamusie ze sztucznymi ustami zobaczą, co oznacza ich obecna wygoda i prężenie się na FB
    już oceniałe(a)ś
    26
    1
    Gratulacje dla autora listu. To tylko czesciowa prawda, reszte sobie sami dopiszcie ogladajac, czytajac codzienne klamstwa.Ten NIERZAD sie wyzywi i nabije konta,a Wy wierni katolicy placcie.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Myślę dokładnie tak samo jak autor !!!!!!!!!!!!!!!
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Pisowiec kapnie się że coś jest nie tak kiedy nie będzie mógł pojechać na szparagi do Niemiec. Ale wtedy już będzie pozamiatane.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    Dlatego skończył się czas na puste gadanie i sofizmaty bo teraz trzeba zacząć działać.
    Tylko nie ma kto bo na niedorajdy z opozycji nie ma co liczyć. Dobrym rozwiązaniem byłby finał VI sezonu "Gry o Tron". Ale kto się odważy ?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    To mafia! Dal utrzymania się przy korycie gotowa zjeść własny ogon!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0