Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Komentują: Maria Ejchart-Dubois, Sylwia Gregorczyk-Abram, Inicjatywa Wolne Sądy

Po raz pierwszy Europejski Trybunał Praw Człowieka tak mocno powiedział o rażącym, systemowym naruszeniu praworządności w Polsce. W dzisiejszym wyroku ocenił sposób powołania i funkcjonowania Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych z punktu widzenia art. 6 europejskiej konwencji praw człowieka, czyli prawa do rzetelnego procesu sądowego. Dał też do zrozumienia, że ten wyrok wpisuje się w cały system naruszeń prawa i standardów w naszym kraju od 2017 r.

Trybunał skupił się głównie na Krajowej Radzie Sądownictwa, mówiąc, że władza ustawodawcza i władza wykonawcza miały nadmierny wpływ na wybór składu KRS, z pominięciem głosu środowiska sędziowskiego. I jest to źródło grzechu pierworodnego, tego systemowego błędu, który powiela się za każdym razem, gdy jest wydawane orzeczenie z udziałem tych osób.

To ma znaczenie dla oceny powołania lub awansu każdej osoby, która przeszła przez procedurę przed KRS.

Ale to nie wszystko. Trybunał powiedział bardzo mocno o świadomym zlekceważeniu przez prezydenta Andrzeja Dudę zabezpieczenia wydanego przez Naczelny Sąd Administracyjny. W tym zabezpieczeniu NSA zawiesił uchwałę neo-KRS i zabronił powoływać sędziów do nowej Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Mimo to prezydent Duda powołał te osoby – i to teraz wytknął mu Trybunał w Strasburgu.

Co z tego wynika?

  1. Trybunał powiedział, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie jest sądem, a wywodzi to z nadmiernie upolitycznionej procedury powoływania sędziów. To ma wielki wpływ na ocenę powoływania wszystkich sędziów przez neo-KRS.
  2. Trybunał oczekuje szybkiego działania naprawczego ze strony polskich władz. Mogą to zrobić w dowolny sposób, byle zgodnie z prawem i standardami europejskiej konwencji praw człowieka. To już 14. rozstrzygnięcie europejskich trybunałów, które potwierdza stanowisko m.in. Inicjatywy Wolne Sądy i tych wszystkich osób, które przez ostatnie lata protestowały na ulicach. Bo to nie była reforma, ale deforma wymiaru sprawiedliwości.
  3. W tym świetle należy też oceniać przecieki projektu zmian dobijającego niezależność Sądu Najwyższego. To całkowita odwrotność tego, co dziś powiedział Trybunał, bo wszyscy sędziowie będą musieli przejść przez weryfikację neo-KRS

W Trybunale jest 57 skarg dotyczących naruszania praworządności w Polsce.

Oboje skarżący sędziowie Monika Dolińska-Ficek i Artur Ozimek uzyskali po 15 tys. euro zadośćuczynienia z polskiego skarbu państwa.

Bardzo prawdopodobne, że państwo polskie będzie wnosić o rozpatrzenie sprawy przez Wielką Izbę ETPC, ale nie wiadomo, czy ten wniosek w ogóle zostanie przyjęty.

Sprawa objęta jest pomocą prawną ze strony Komitetu Obrony Sprawiedliwości.

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.