Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Miałem z Wami zaszczyt maszerować w swoim i mojej żony imieniu. Myślami byłem w pszczyńskim szpitalu, w którym umarła młoda kobieta, Iza.

Naszą pierwszą ciążę Basia poroniła samoistnie. Miała tyłozgięcie macicy. Mieliśmy konflikt serologiczny. Kiedy z silnymi bólami Basia wraz ze mną jechała do szpitala na Kasprzaka, a potem zobaczyłem ją w przykusej szpitalnej koszulinie, serce we mnie zamarło. Była druga połowa lat 80. i ówczesne feministki wywalczyły w tamtych czasach legalną i bezpieczną aborcję, ale my akurat mieliśmy problem odwrotny, a państwowa służba zdrowia była niedoinwestowana.

Prywatni ginekolodzy także nie bardzo wówczas potrafili prowadzić skomplikowane ciąże, choć wyciągać forsę potrafili znakomicie.

Z drugą jednak się udało, nie bez perypetii, i możemy się cieszyć córką. Natalia mieszka od wielu lat w Paryżu. Na szczęście, co piszę trochę wbrew tęsknocie, nie zamierza wracać do tego kraju. Kraju rodem z kruchty, z meliny, z remizy, z magla, spod celi, z żylety i lupanaru.

Całym sercem ja i moja rodzina wspieramy społeczno-polityczne ruchy i organizacje kobiece, zwłaszcza Strajk Kobiet, mimo że problemy prokreacyjne już nas, co wcześniej opisałem, nie dotyczą bezpośrednio. No ale cóż ze mnie byłby za obywatel, gdybym wspierał jedynie manifestacje broniące moich dóbr i interesów? Oj, rzadko bym z domu wychodził.

Równouprawnienie kobiet jest problemem nadrzędnym, a na pewno równorzędnym wobec innych problemów w tym strasznym kraju. Problemem do rozwiązania nie jedynie w sferze zdrowotnej.

Kraju, w którym zaczyna królować śmierć. Śmierć na oddziałach położniczych i covidowych. Śmierć w lasach. Wszędzie dokoła nas czyha śmierć. Całkiem jak z opowieści wojennych naszych przodków.

Wspólnie z Wami opłakiwałem śmierć Izy z Pszczyny. I złorzeczyłem Kai Godek,  Ordo Iuris, kościelnym przyczółkom, Episkopatowi i Rydzykowi, Przyłębskiej i Kaczyńskiemu.

Słowem, wszystkim, którzy skazują niewinne kobiety na śmierć.

Przemysław Wiszniewski

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.