Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

List do demokratycznej opozycji,

Szanowni Panowie (bo pań wśród Was nie ma żadnych)

Uprzejmie zawiadamiam, że nie otrzymacie mojego głosów w wyborach, jeśli nie utworzycie jednego bloku anty-PiS. Znudziło mi się przegrywanie z faszystami, którym wystarczyło politycznego rozumu i kalkulacji, by utworzyć jedną koalicję.

Na sieczkę opozycyjnych kanap głosu już nie oddam, bo to nie ma sensu i bo to jest głos zmarnowany.

Macie niecałe dwa lata na utworzenie koalicji. W ciągu tych lat w mediach społecznościowych będziemy tworzyć grupę nacisku, będziemy tworzyć "grupę wyborców, którzy nie pójdą na wybory, jeśli nie będzie bloku anty-PiS. Policzymy się dla Was, byście wiedzieli, ilu głosów nie dostaniecie, jeśli się nie porozumiecie. Łatwiej będzie przewidzieć wielkość zwycięstwa PiS, nawet przed wyborami.

Nie może być tak, ze demolują Polskę i zabijają ludzi reprezentanci 1/3 społeczeństwa, a my - większość - patrzymy na to bezsilnie, bo kanapy partyjne nie mogą się dogadać, by ich odsunąć od władzy. Dość tego.

Z poważaniem,

Wasza dotychczasowa wyborczyni

Jolanta Sacewicz

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.