Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

15 października br. Sąd Apelacyjny w Gdańsku postanowił zwolnić z tajemnicy dziennikarskiej Katarzynę Włodkowską, autorkę reportażu w „Dużym Formacie" Gazety Wyborczej o sprawcy morderstwa Pawła Adamowicza. Ustalenia reporterki wskazywały na to, że mord był zaplanowany, a zabójca zdawał sobie świetnie sprawę z tego, co robi.

Reportaż podważał tezę biegłych powołanych przez prokuraturę, którzy uznali, że sprawca mordu był niepoczytalny.

Zgodnie z wyrokiem gdańskiego sądu Włodkowska ma teraz obowiązek ujawnić dane swojego informatora. Jeżeli odmówi, grozi jej grzywna lub nawet 30 dni aresztu.

Ochrona źródeł informacji jest jedną z podstawowych zasad pracy dziennikarzy. Bez zaufania informatorów dziennikarz jest bezradny i pozbawiony możliwości dotarcia do prawdy. Precedensowy wyrok gdańskiego sądu podważa kluczową regułę działania wolnych mediów. By móc kontrolować działalność instytucji publicznych czy śledzić przestępcze środowiska, dziennikarze muszą mieć możliwość ochrony swoich źródeł informacji.

Towarzystwo Dziennikarskie stanowczo protestuje przeciwko próbom ograniczania prawa do dziennikarskiej tajemnicy. Traktujemy to jako atak na wolność mediów. Katarzyna Włodkowska, podobnie jak wszyscy dziennikarze w jej sytuacji, ma prawo do odmowy zeznań przed prokuraturą.

Towarzystwo Dziennikarskie

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.