Patriotyzm to zwykle gesty, to szacunek dla przyrody, to płacenie podatków, to pomoc słabszym i potrzebującym pomocy, a nie odsyłanie na podstawie bezprawnej ustawy uchodźców z granicy białorusko-polskiej.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Żyjąc na emigracji, zwłaszcza ostatnie prawie 4 lata w UK, mam szanse porównać, czym jest dla kogo patriotyzm i miłość ojczyzny. Z przyjemnością patrzę, jak Brytyjczycy są dumni ze swojego kraju, a duma ta przejawia się choćby w płaceniu podatków, działalności dobroczynnej, pracy we wspólnotach, trosce o środowisko i zabytki.

I najbardziej prozaicznie - w zbieraniu kup po swoich psach, a zwierzaków domowych jest tu moc.

Ale do sedna. Ostatnie lata i rządy Pis-u oznaczają odmienianie przymiotnika "narodowy" przez wszystkie przypadki, bez opamiętania i wstydu. Ironizując: mamy narodową wycinkę drzew, narodową dewastację przyrody przy przekopie Mierzei Wiślanej, narodowy program likwidacji farm wiatrowych. Narodowy, narodowa, narodowe…

To jest „patriotyzm" w wydaniu rządzących. „Patriotyzm" rozumiany poprzez pryzmat dumy narodowej, czy też modernizowanie na partyjne zamówienie przez niszczyciela kultury polskiej, ministra Glińskiego, hymnu polskiego tak, by było dla władzy bardziej znośnie, bo jak to tak: Napoleon? To myśmy uczyli Francuzów posługiwania się widelcem!

Albo dorabianie orłu, symbolowi polskiej tożsamości, ekstra utensyliów. Komuniści mu zabrali koronę, a teraz PIS chce do korony dorobić krzyż, podobnie jak to w godłach licznych monarchii na całym świecie, no, chyba że polski prezessimus - Kaczyński , będzie pretendował do tronu, jeśli oczywiście nie zaśnie podczas intronizacji.

Ten pseudopatriotyzm firmuje Robert Bąkiewicz. Tu warto przypomnieć trochę historii. Po skandalicznym występie pana Bąkiewicza podczas demonstracji prounijnej na placu Zamkowym w Warszawie , kiedy to zagłuszał wypowiedź bohaterki Powstania Warszawskiego, pani Wandy Traczyk-Stawskiej, przypomniała mi się publikacja na temat powstania grup bojowych NSDAP, partii faszystowsko-nacjonalistycznej, w latach 1920-33. Otóż ta paramilitarna organizacja bojowa NSDAP, założona została jako oddział gimnastyczno-sportowy, a przemianowana 5 października 1921 r. na Sturmabteilung (SA), co w wolnym tłumaczeniu oznacza grupy bojowe. Takie grupy bojowe powołał pan Kaczyński do obrony kościołów, które jakoby miały atakować lewackie grupy kobiet protestujących przeciwko skandalicznemu zaostrzeniu ustawy aborcyjnej przez trybunał pani Przyłębskiej. To dokładnie taka sama narracja jak wtedy, kiedy, bojówki SA pacyfikowały swoich przeciwników, w latach 30. XX wieku na ulicach miast Republiki Weimarskiej.

Co pan na to, panie Kaczyński, czy nie widzi pan podobieństw?

Ten pisowski „patriotyzm" wytatuowany na torsach, ramionach, plecach znakiem Polski Walczącej lub ten sam znak na gaciach, dresach… kiedy często posiadacz takowego nie wie nic o Państwie Podziemnym z czasu II wojny światowej.

Ich „patriotyzm" to demolowanie czego i kogo się da na marszu 11 listopada, to granie na emocjach, epatowanie wrogością do...?

No właśnie, teraz to już do wszystkich. Na ten marsz, wbrew decyzji warszawskiego ratusza, wyraził zgodę wojewoda warszawski pan Radziwiłł (nomen omen!).

Patriotyzm to zwykle gesty, to szacunek dla przyrody, to płacenie podatków, to pomoc słabszym i potrzebującym pomocy, a nie odsyłanie na podstawie bezprawnej ustawy uchodźców z granicy białorusko-polskiej.

Patriotyzm to także dbałość o swoje otoczenie, to wreszcie dobre stosunki z sąsiadami, tymi najbliższymi i dalszymi. Patriotyzm to zaufanie do naukowców i specjalistów. Patriotyzm to dążenie do tego, aby ojczyzna była nowoczesna, otwarta, radosna, wielokulturowa, kolorowa, ciesząca się dobrą opinią na świecie. Patriotyzm polski został mi obrzydzony, przez kołtuństwo, zacofanie, zadufanie, przeświadczenie „patriotów" o własnej nieomylności, wreszcie przez tzw. polactwo!

Wiem, że za chwilę dowiem się, że nienawidzę swojej ojczyzny, rodaków i mam się nie odzywać. Nie obchodzi mnie to, obecna „patriotyczna Polska" to nie jest moja Polska.

Obywatel/ka Unii Europejskiej

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
To są zawodowi patrioci. Biało-czerwonymi kolorami wycierają sobie swoje zdradzieckie mordy w nosie mając dobro RP i obywateli. Bolszewicy XXI wieku. Tfu!
już oceniałe(a)ś
38
0
Naduzywany zwrot Narodowy to pewnie dla PiS rozwiazanie tymczasowe, w drodze do Narodowo-Socjalistycznego.
już oceniałe(a)ś
33
0
Apeluję, żeby powszechnie stosować cudzysłów do bąkowych "patriotów" i pisowskiego "patriotyzmu", żeby nie mylić go z tymi prawdziwymi.
już oceniałe(a)ś
17
0
Tym, co sobie wytatuowali ZNAK KOTWICY PW, bez uzasadnienia, należy go usunąć jak w motocyklowym gangu, palnikiem acetylenowym, jako karą za kradzież SYMBOLU.
już oceniałe(a)ś
17
0
To są dokładnie moje refleksje, dziękuję za list! Kiedy znowu poczuję się dobrze w moim kraju?
już oceniałe(a)ś
15
0
Narodowy naszczalnik zwalił narodową kupę do narodowego pampersa.
już oceniałe(a)ś
11
0
Bo to "Narodowy" Socjalizm jest, a nie żadna prawica.
już oceniałe(a)ś
9
0