Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pracowałam ciężko po 14-16 godzin na dobę, często w nocy, w święta, w dużym stresie. W ustawie emerytalnej jest to określone: w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Pracowałam do 64. roku życia. Wypracowałam sobie emeryturę ok. 7 tys. netto, zawsze leczyłam się prywatnie. I teraz obetną mi emeryturę.

Dołożę pewnie takim, którzy mi powtarzali: "co ty tak dużo pracujesz, ile ty chcesz żyć. Ja pracuję dorywczo. Wcale się nie martwię, wolę cieszyć się życiem i wolnością bez pracy. A na emeryturze? Jakoś to będzie".

Znam też bardzo zamożnych emerytów przedsiębiorców, którzy mają kupę kasy, świetne samochody, domy, żyją na wysokim poziomie i… mają niskie emerytury, bo płacili niewielkie składki. Teraz państwo zwolni ich z podatku i ja takiej osobie też mam dokładać ze swoich pieniędzy? Jestem wkurzona na maksa. Pracujący dostaną zniżkę, przedsiębiorcy też, a emeryci "klasa średnia" NIE! Brak słów.

Ewa

Idźmy do sądu

Przeczytałem artykuł  "»Polski ład« zmniejsza sowite emerytury. Eksperci: Rząd nie ma do tego prawa, to złamanie konstytucji" i mam pytanie dotyczące mojej sytuacji.

Wg moich obliczeń stracę miesięcznie ok. 180 zł, czyli rocznie 2160 zł, i pytam o możliwość zbiorowego pozwu do sądu w walce o utracone pieniądze.

czytaj

Rząd: Nie damy emerytom ulgi w "Polskim ładzie", bo mamy trudności z algorytmem

Jan

Tylko rząd się cieszy

Czytam o "Polskim ładzie", czytam o wkurzonych przedsiębiorcach, o wkurzonych pracownikach i o wkurzonych emerytach. Tylko mafia zwana rządem cieszy się z nowych regulacji. Oni będą mogli te gigantyczne pieniądze ze "składki zdrowotnej" wydać na tak potrzebne inwestycje jak port lotniczy imienia Jarosława Kaczyńskiego w Baranowie, pałac Saski im. Lecha Kaczyńskiego, dotacje dla organizacji faszystowskich i księdza dyrektora. Przy okazji skorzystają ich rodziny i pociotki.

Ja się z tym dogłębnie nie zgadzam. Nie ! TO JEST KRADZIEŻ ! Byłbym za, gdybym wiedział, że moja składka zdrowotna emeryta i osoby prowadzącej (cały czas) działalność gospodarczą osoby fizycznej (TAK, płacę 2 składki!) skróci moją kilkumiesięczną kolejkę do lekarza specjalisty do kilku dni i nie będę musiał płacić kilkuset złotych za każdą wizytę prywatną lub prywatną rehabilitację żony.

To jest kradzież moich pieniędzy! Czy związek emerytów w ogóle istnieje ? Czy działacze związkowi są w stanie wydać z siebie jakiś głos, zorganizować protest, krzyknąć?

Czy "Wyborcza" mogłaby zainteresować się działalnością związków emerytów, o ile one jeszcze istnieją?

JT

Będę pierwszym klientem w sądzie z rządem

Mam 53 lata pracy i jeszcze pracuję. Jestem na emeryturze 5 lat. Byłem świadomy, że pracując, dostanę co roku wyższą emeryturę. Obecnie dostaję 4250 zł netto. Chciałem pracować jeszcze dwa lata, czyli do ukończenia 73 lat. Potem pełna emerytura.

Pytam się, czy warto dalej pracować? Idąc na emeryturę w wieku 66 lat, dostawałem 3600 zł netto. Czyli przez pięć lat przybyło mi prawie 650 zł. Rocznie – średnio 160 zł. Będę pierwszym klientem w sądzie z rządem.

Czytelnik

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.